Choć na Instagramie już Wam wspominałam co nie co na temat wrażeń po Meet Beauty to pomyślałam, że wpis na blogu będzie świetnym podsumowaniem całego wydarzenia. To już czwarta edycja Meet Beauty Conference, ale za to pierwsza w której ja brałam udział. Muszę przyznać, że jest to dla mnie osobisty sukces poświadczający mój rozwój w dziedzinie Beauty. I zanim opowiem Wam więcej o samej konferencji to jeszcze raz chciałabym podziękować za możliwość bycia tam pośród wspaniałych ludzi.
Czerwień na ustach to coś co lubię najbardziej i coś co najczęściej wybieram nawet na co dzień. Dlatego też pomyślałam, że co jakiś czas będę opisywała Wam jakąś czerwoną pomadkę, a że mam ich dość sporo to na pewno poznacie kilka ciekawych typów. Dziś chciałabym opisać jedną z piękniejszych czerwieni jakie posiadam w swojej kolekcji za którą szaleje i mam nadzieję, że Wy też oszalejecie. ;) Poznajcie niesamowitą czerwień MAC Cosmetics, Feels So Grand.
To dziś. Ostatni dzień roku 2017, czyli Sylwester a tym samym przyszedł czas na podsumowanie tego roku tutaj. Myślę, że dobrze jest podzielić się z Wami moimi przemyśleniami i doświadczeniami zdobytymi w tym roku. Już za chwilę przywitamy Nowy Rok i nieważne czy będziecie w domu, czy na imprezie czy gdziekolwiek, każdy z Nas będzie musiał zaakceptować fakt, że kolejny rok za nami a zupełnie nowy przed nami. Dlatego dziś zapraszam Was na podsumowanie roku 2017, w którym poczytacie nie tylko o blogowaniu, ale także o innych sprawach.
Ostrzegam, dziś będę marudzić i to tak dość poważnie, dlatego też jeśli nie masz ochoty na publicznie wylaną żółć to proponuję przejść do starych wpisów albo po prostu wyjść. No to tak słowem wstępu żebyście wiedziały, że dziś porozmawiamy o życiu. Od dawna chodził mi po głowie ten wpis, ale dopiero dziś postanowiłam go opublikować. Mianowicie, od dłuższego czasu obserwuje społeczność na Instagramie czy Facebooku i muszę przyznać, że już nie potrafię być spokojna dlatego chciałabym wtrącić swoje pięć groszy w temacie komentarzy, obserwacji i tym podobnym rzeczom.
Powracam do Was z serią wpisów #akcjapielęgnacja, bo ostatnimi czasy jakoś tak ich miało. Gdzieś tam pojawiały się produkty do pielęgnacji, ale jednak stwierdziłam, że lubię o nich mówić przy okazji tej właśnie serii. Jak wiecie, moim ulubionym kremem na dzień była wersja travel kremu marki Clinique. J
ednakże, gdy za oknem zaczęły szaleć afrykańskie upały (absolutnie nie narzekam, wręcz chcę więcej) to moja skóra potrzebowała czegoś więcej w ciągu dnia. Pierwszy raz widziałam jak bardzo moja skóra prosi o coś mocniejszego na dzień, a najbardziej było to widać po
czole, które totalnie wysuszyło się na wiór. I to właśnie skłoniło mnie do sięgnięcia po krem marki
MIYA Cosmetics, myWONDERBALM w wersji różowej I love me.
Kiedy na Instagramie wybił okrągły tysiąc niesamowicie się ucieszyłam i postanowiłam Wam za to podziękować w formie rozdania. Możecie spytać: ''Po co ten wpis?'' A po to by pokazać Wam z bliska nagrodę, którą możecie wygrać właśnie na Instagramie. Wybierając kosmetyki dla Was chciałam by były to dobrze mi znane, bardzo lubiane, ale też nie wszędzie dostępne produkty. Wybór padł na kilka kosmetyków ze sklepu Kontigo i marek, które dostępne są tylko tam.
Gdyby każdy kosmetyk sprawdzał się u każdego to byłoby zbyt pięknie. Niestety, zdarza się tak, że coś co u jednego jest hitem u drugiego może okazać się kompletną klapą. Osobiście staram się sprawdzać co kupuje, ale nawet po przeczytaniu tysiąca recenzji coś może pójść nie tak. Co prawda, nieczęsto natrafiam na słabe kosmetyki, ale jak już trafię to chciałabym się z Wami tym podzielić. Pamiętajcie jednak, że coś co się nie sprawdziło u mnie to nie znaczy, że jest złe. Po prostu myśmy się nie polubili i chciałabym powiedzieć dlaczego.
Kilka dni temu pod zdjęciem na Instagramie
(klik) zaprosiłam Was do
pierwszego Q&A i postanowiłam, że w ramach czwartkowego wpisu odpowiedzi pojawią się właśnie tutaj.
Co prawda za wiele pytań nie padło, ale mimo to uważam, że jest to świetna droga do powiedzenia czegoś więcej o sobie. Kto ciekawy, to zapraszam do dalszej części wpisu.
Cześć i czołem!
Lipiec się kończy tak też nadszedł czas na kolejne hity kosmetyczne danego miesiąca. Planowałam opublikować ten wpis ostatniego dnia miesiąca, ale szykuje dla Was coś fajniejszego - mianowicie
biorę udział w projekcie #opróżniamykosmetyczki organizowanym przez Trusted Cosmetics.
Całe wyzwanie będzie się składało z 6 wpisów na określony temat i każdy z nich będzie publikowany co niedzielę także gorąco zapraszam do śledzenia całej tej akcji. A tymczasem chodźcie zobaczyć ulubieńców miesiąca lipca.
Cześć!
Dzisiaj przychodzę do Was z recenzją trzech produktów jednej marki. Na samym wstępnie warto wspomnieć, że jest to marka Polska i jest ona dostępna w drogeriach Natura. A mowa tutaj o marce Smart Girls Get More. Ja w swojej kolekcji mam trzy produkty i dzisiaj chciałabym się z Wami podzielić moim odczuciami. Mam nadzieję, że jesteście ciekawe ;) Zapraszam!
Cześć!
Dzisiaj przygotowałam dla Was makijaż, w którym rolę główną gra pigment 'Star Dust' z Inglota w kolorze 120. Dostałam go na Święta i postanowiłam, że dziś go wypróbuję i podzielę się tym z Wami. Słowem wstępu, pigment ten możemy używać prosto z pojemniczka lub mieszać go z Duraline. Ja dzisiaj wybrałam ten drugi sposób, ponieważ zmieszany ma większą moc. No a teraz zapraszam do dalszej części wpisu, gdzie zobaczycie co mi z tej zabawy wyszło.
Cześć!
Dzisiaj mamy pierwszy dzień nowego miesiąca. Miesiąca, który jest ostatnim miesiącem w roku. Grudzień to piękny miesiąc, w którym czas na podsumowanie całego roku. Ale nie o tym dzisiaj będzie. Dzisiaj mam dla Was ulubieńców listopada. Jak co miesiąc kilka rzeczy wybiło się na tle innych i to właśnie o nich chciałabym Wam dzisiaj powiedzieć.
Cześć!
Dzisiaj przygotowałam dla Was ulubieńców października. Tak, dzisiaj jest Halloween, a Chmielova nie zrobiła żadnego tematycznego makijażu. Dlaczego? Troszkę przez brak czasu i troszkę przez chorobę. Za rok się poprawię, obiecuje. Tak więc, zamiast straszenia Was moją chorobową twarzą mam dla Was ulubieńców. Zapraszam!
Cześć!
Dzisiaj przychodzę do Was z kolejnym makijażem inspirowanym piękną złotą jesienią. Głównym elementem całości są oczy, a do zrobienia ich użyłam mojej ostatnio ulubionej palety Makeup Relovution - Flawless. Jeżeli jesteście ciekawe to zapraszam do dalszej części wpisu!
Cześć!
Dzisiaj przygotowałam dla Was ulubieńców września. Dodaję ten wpis z małym poślizgiem, ponieważ byłam u mojej drugiej połówki a tam, niestety, nie mam wszystkich potrzebnych mi rzeczy do publikowania wpisów. A teraz do rzeczy - w poprzednim miesiącu działo się wiele. Szczerze mówiąc, był to miesiąc w którym sfera kosmetyczna była bardziej pasywna w moim życiu, ze względu na trwającą Kampanię Wrześniową. Nie mniej jednak trzy małe rzeczy spisały się na medal!
Cześć!
Dzisiaj przygotowałam dla Was nowy TAG. Tym razem jest on czysto kosmetyczny. Mianowicie chodzi o takie kosmetyki, które koniecznie muszę mieć i chcę mieć do końca roku no i nie spocznę póki ich nie będę miała. W skrócie taka tam moja mała chciejlista kosmetyków. Spośród wielu, które chcę i które strasznie mi się podobają wybrałam pięć. Od razu mówię, że nie chodzi tutaj o kosmetyki tanie. Są to takie rzeczy, na które chcę nazbierać pieniądze i wiem, że nie kosztują pięć czy dziesięć złotych. A zatem:
Cześć!
Jesień zawitała do nas na całego. Czuć ją w powietrzu. Poranki już nie są gorące tylko rześkie, szybciej zachodzi słońce i generalnie czas zapomnieć o gorących wręcz dniach. Jednakże nie zmienia to faktu, że lubię jesień. Lubię ją za botki, za ciepłe chusty i szale i za bycie w pełni otulającą porą roku. Dlatego też dzisiaj mam dla Was mój pierwszy jesienny makijaż wykonany paletką
Makeup Revolution /Flawless/
Cześć!
Po bardzo długiej przerwie Chmielova wraca do świata żywych. Po długich zmaganiach z sesją poprawkową nadszedł czas na cudowne odprężenie i czas przyjemności. Dlatego też wczoraj udałam się na zakupy kosmetyczne. Tym razem postawiłam na konkrety, o których dużo czytałam i dość długo zastanawiałam się nad ich kupnem. Tak, więc zapraszam serdecznie do czytania.
Cześć!
Dzisiaj chciałabym opowiedzieć Wam o produkcie, który jakiś czas temu miał swoją premierę. Mowa tutaj o nowych matowych kredkach od Golden Rose. W sumie nie mogłam się doczekać przetestowania tej nowości, bo jak powszechnie wiadomo uwielbiam wszystko co matowe. No i tak właśnie skusiłam się na dwa kolory.
Cześć!
Jako, że za oknem dzisiaj szaro i buro to postanowiłam pokazać Wam makijaż inspirowany kolorowym wiankiem. Przy realizowaniu tego makijażu troszeczkę poddałam się mojej wyobraźni i na pewno nie jest to makijaż na co dzień, ale czasem dobrze jest poeksperymentować.