Długo zwlekałam z przygotowaniem tego wpisu. Początkowo stwierdziłam, że dwóch sztuk nie ma sensu pokazywać, a jak już nabyłam kolejne dwie to potrzebowałam czasu by je przetestować i wyrobić sobie o nich zdanie. Gdy zdanie już sobie wyrobiłam stwierdziłam, że poczekam aż kupię nowy obiektyw bo moim dotychczasowym ciężko było robić zdjęcia pomadek na ustach. A skoro dziś publikuję ten wpis to znaczy, że obiektyw już jest ze mną i dziś jest premiera zdjęć nowym aparatem oraz wpis, który naprawdę mnie cieszy. Dziś pokażę Wam moje cztery pomadki płynne od Kat Von D, które moim zdaniem są rewelacyjne i warte swojej ceny.
Pierwszy miesiąc roku 2018 dobiegł końca, a już jutro przywitamy nowy miesiąc, który będzie naprawdę bardzo ekscytujący i nie mówię tutaj o kosmetykach. Ale zanim zacznę cieszyć się wydarzeniami z nadchodzącego miesiąca to czas powiedzieć Wam o ulubieńcach stycznia. W tym miesiąc dość dużo nowych kosmetyków wpadło w moje ręce, ale dziś opowiem Wam o trzech produktach, które w styczniu były dla mnie szczególne. Swoją drogą - liczba 3 coś ostatnio u mnie popularna się zrobiła. No, ale do rzeczy - czas pokazać ulubieńców!
Grudzień dobiega końca dlatego też przyszedł czas na ulubieńców tego miesiąca. Ale nie martwcie się, ulubieńcy roku też się tutaj pojawią i to w formie makijażu już za tydzień. A wracając do grudnia to muszę Wam powiedzieć, że ten miesiąc minął mi zaskakująco szybko. Oczekiwanie na Święta zrobiło swoje, zaraz będziemy świętować Nowy Rok i po grudniu zostaną tylko wspomnienia. No i to właśnie dziś mam dla Was trzy produkty, które w tym miesiącu szczególnie się wybiły i o których musicie przeczytać.
Październik dobiega końca i to nieubłaganie. Muszę przyznać, że był to dość intensywny miesiąc. Powrót na uczelnię oraz do pracy daje o sobie znać, ale wiecie że ja lubię taki tryb życia. Najważniejsze jednak jest to, że mimo większej ilości pracy dalej mam czas na dodawanie wpisów dwa razy w tygodniu i wiem, że to się już nie zmieni. No chyba, że na więcej wpisów tygodniowo. Dziś jednak przychodzę z kosmetycznym podsumowaniem października, bo myślę że to dobry moment na pokazanie Wam kilku produktów.
Zgodnie z głosowaniem na Instagramie dziś przychodzę do Was z zestawieniem ulubionych pomadek na jesień, które są na każdą kieszeń. Przygotowują ten wpis stwierdziłam, że bez sensu będzie jak pokażę Wam po raz kolejny pomadki marki MAC czy Kat Von D. Tym razem mam dla Was pomadki, które bardzo lubię a których cena nie przekracza 40zł. Myślę, że to będzie strzał w dziesiątkę, bo jest wiele tanich pomadek, które zasługują na uwagę i które świetnie wpisują się w jesienne klimaty.
O kosmetykach tej Pani jest w Polsce bardzo głośno i uważam, że nie bez powodu. Pomijając jakość tych kosmetyków są one wyjątkowe np. pod względem designu jej produktów. Dla mnie premiera kosmetyków Kat była szczególna, jako, że śledziłam jej osobę od wielu lat i podziwiałam za to co robi. Pamiętam jak dziś, siedziałam z tatą, oglądaliśmy razem LA Ink i co odcinek twierdziłam, że Kat jest niesamowita i chciałabym mieć tatuaż właśnie z jej ręki. Tatuażu od niej nie mam, ale mam trzy kosmetyki, które zasługują na uwagę. Tak, więc jeżeli jeszcze się nie skusiłyście na nic to być może przekonam Was do zakupu tychże kosmetyków ;)
Co jak co, ale czerwona pomadka jest moim must have niezależnie od okazji. Uwielbiam ją nosić zarówno na co dzień jak i na wieczór. Wiadomo, kiedy sytuacja wymaga wybieram coś innego niż moją ukochaną czerwień. No bo nie ma co ukrywać, czerwona pomadka jest odważna i zwraca na siebie uwagę. Ja ją osobiście uwielbiam i nieskromnie powiem, że dobrze mi w tym kolorze. Jeżeli zaś chodzi o moje zbiory pomadkowe to czerwieni mam zdecydowanie najwięcej i dlatego też dziś przychodzę do Was z trójką wspaniałych, czyli trzema pomadkami, po które sięgam w ciemno.
Nie skorzystanie z promocji w MAC byłoby po prostu grzechem. Do końca miesiąca lipca trwa promocja 3 za 2, i najtańszy produkt z całej trójki dostaniecie za jednego grosza. No sami powiedzcie, czy to nie jest świetna okazja na kupienie nowych produktów? No właśnie! Dlatego też ja skorzystałam i przychodzę do Was z produktami na które skusiłam się będąc w MAC.
Będąc na weekend w Warszawie nie mogłam przegapić takiej okazji jaką są odwiedziny w drogerii Kontigo. Myślę, że spora część z Was wie, że nie jest to typowa drogeria i wyróżnia się nie tylko asortymentem ale też podejściem do klienta. Kto ciekawy co wpadło w moje łapki to zapraszam.
Cześć i czołem!
Jak wiecie cierpię na uzależnienie od pomadek do ust i tak się pięknie złożyło, że jakiś czas temu na półki marki Bell w Biedronce wjechały nowe pomadki do ust. No nie mogłam przejść koło nich obojętnie, tak też wzięłam i kupiłam kilka kolorów. Dlatego dzisiaj przychodzę do Was z pierwszym wrażeniem odnośnie tych oto szminek.
Cześć i czołem!
Połowa listopada już za nami i muszę Wam przyznać, że świąteczna aura powoli, ale widocznie zaczyna mi się udzielać. Same dobrze wiecie o czym mówię. Piękne wystroje sklepów, prezentowy asortyment czy świąteczne kawy - wszystko dookoła nas już mówi nam o Świętach. A skoro już jesteśmy w tym temacie to ostatnio w drogerii Sephora pojawiły się przeróżniaste świąteczne zestawy kosmetyków i przeglądając nowy asortyment skusiłam się na pewien produkt, który wczoraj wywołał zachwyt na moim Instagramie. I w sumię wcale się nie dziwię. A mowa tutaj o zestawie 4 miniatur pomadek Melted od Too Faced.
Witam wszystkich w nowym miesiącu. Pierwsze dni lipca były dla mnie wyjątkowe, ponieważ spędzałam je w Warszawie. Długo wyczekiwana wycieczka w końcu nastąpiła a co za tym idzie to obowiązkowe zakupy oraz zwiedzanie najważniejszych miejsc. Jeżeli jesteście ciekawi jak udała mi się wycieczka to zapraszam do dalszej lektury :)
Powiem Wam, że aż chce się żyć. Piękna pogoda za oknem oznacza nie tylko zmianę ubioru, ale też zmianę kolorów na ustach. Podejrzewam, że i tak będę mieszać je z tymi zimowymi, ale mimo wszystko to właśnie one wyznaczają początek wiosny. Dlatego też zapraszam Was do przeczytania o moich pięciu najlepszych pomadkach na wiosnę.
Jakiś czas temu miałam okazję wziąć udział w konkursie firmy L'Oreal i tak się składa, że udało mi się wygrać zestaw pięciu szminek z kolekcji Color Riche. To takie w sumie pierwsze dary losu, tak więc dzisiaj dzielę się z Wami moim pierwszym wrażeniem. Słowem wstępu, jest to zestaw, który został skomponowany przez dwie znane Blogerki - Maxineczkę i Katosu.
Jeżeli chodzi o buble kosmetyczne to szczerzę muszę powiedzieć, że wielu z nich jakoś nie mam. Jak chcę coś kupić to staram się sprawdzać opinię na temat produktu czy po prostu popytać czy warto. No, ale niestety. Buble trafiły się również mnie. Dzisiaj mam dla Was tylko trzy produkty. Mało, wiem, ale to dlatego że nic innego nie zawiodło mnie bardziej niż te. A, szkoda.
Aż się chce zaśpiewać sto lat! Tak, to właśnie wczoraj mój blog miał swój roczek i z tej właśnie okazji mam dla Was rozdanie kosmetyczne.
Cześć!
Dwa dni temu czyli w poniedziałek miałam okazję być na spotkaniu autorskim z Red Lipstick Monster w Katowicach. I dzisiaj właśnie przygotowałam dla Was relację z tego jak to przebiegło i ilu nas było, a powiem Wam, że trochę ludzi przybyło.
Cześć!
Dzisiaj przychodzę do Was z kolejnym makijażem inspirowanym piękną złotą jesienią. Głównym elementem całości są oczy, a do zrobienia ich użyłam mojej ostatnio ulubionej palety Makeup Relovution - Flawless. Jeżeli jesteście ciekawe to zapraszam do dalszej części wpisu!
Cześć!
Dzisiaj przygotowałam dla Was recenzję matowych pomadek z Wibo z serii MILLION DOLLAR LIPS. Od jakiegoś czasu skrupulatnie je testuje i na zmianę noszę na ustach, więc myślę że czas na to by moje przemyślenia trafiły na bloga. Zatem gorąco zachęcam Was do przeczytania.
Cześć!
Mamy dziś pierwszy dzień lipca, a u mnie jest to zarazem pierwszy dzień wakacji. Czas na troszeczkę odpoczynku. W końcu każdemu się należy. Podsumowując zatem czerwiec - był to naprawdę bardzo ciężki miesiąc dla mnie. Zaliczenia i w końcu sesja na studiach dała porządnie w kość i niestety zostawiła po sobie ślad, który będzie widoczny we wrześniu. Trzymajcie kciuki za Chmielovą! Mimo tego, że czerwiec był nie za przyjazny to i tak był to piękny miesiąc. Ciepłe dni, sukienki coraz więcej sukienek oraz większe szaleństwa z kolorami na oczach czy na ustach. Rezultaty tych kombinacji pewnie za jakiś czas się pojawią, natomiast dzisiaj mam dla Was trzech ulubieńców. Tak, te rzeczy były dla mnie wyjątkowe.