Wy wiecie, że testowanie pomadek to dla mnie najprzyjemniejsze zajęcie ever.
A robi się jeszcze przyjemniejsze kiedy testowana pomadka jest nowością na rynku i już zdążyła wywołać wokół siebie niezły szum. Założę się, że wiecie o czym mowa - a mowa tutaj o niczym innym jak o nowości marki Maybelline. Super Stay Matte Ink to nowość, która jeszcze nie jest dostępna w Polsce stacjonarnie, ale już dziś wiem, że jak wejdzie to będzie wiecznie wykupiona. Zapytacie mnie:
DLACZEGO?! Odpowiedź znajdziecie już za chwilę.. ;)
Czym powinien cechować się dla Was dobry korektor pod oczy? Dobre pytanie! Jeżeli chodzi o mnie to wybór korektora wcale nie jest taki prosty. Wszystko zależy na co danego dnia mam ochotę i jakich innych produktów używam. Dlatego też raz sięgam po te rozświetlające a raz po te bardziej kryjące. I dziś mam dla Was zestawienie najlepszych korektorów pod oczy, które są dość różne i myślę, że każda z Was znajdzie coś dla siebie.
Ostrzegam, dziś będę marudzić i to tak dość poważnie, dlatego też jeśli nie masz ochoty na publicznie wylaną żółć to proponuję przejść do starych wpisów albo po prostu wyjść. No to tak słowem wstępu żebyście wiedziały, że dziś porozmawiamy o życiu. Od dawna chodził mi po głowie ten wpis, ale dopiero dziś postanowiłam go opublikować. Mianowicie, od dłuższego czasu obserwuje społeczność na Instagramie czy Facebooku i muszę przyznać, że już nie potrafię być spokojna dlatego chciałabym wtrącić swoje pięć groszy w temacie komentarzy, obserwacji i tym podobnym rzeczom.
Powracam do Was z serią wpisów #akcjapielęgnacja, bo ostatnimi czasy jakoś tak ich miało. Gdzieś tam pojawiały się produkty do pielęgnacji, ale jednak stwierdziłam, że lubię o nich mówić przy okazji tej właśnie serii. Jak wiecie, moim ulubionym kremem na dzień była wersja travel kremu marki Clinique. J
ednakże, gdy za oknem zaczęły szaleć afrykańskie upały (absolutnie nie narzekam, wręcz chcę więcej) to moja skóra potrzebowała czegoś więcej w ciągu dnia. Pierwszy raz widziałam jak bardzo moja skóra prosi o coś mocniejszego na dzień, a najbardziej było to widać po
czole, które totalnie wysuszyło się na wiór. I to właśnie skłoniło mnie do sięgnięcia po krem marki
MIYA Cosmetics, myWONDERBALM w wersji różowej I love me.
Kiedy na Instagramie wybił okrągły tysiąc niesamowicie się ucieszyłam i postanowiłam Wam za to podziękować w formie rozdania. Możecie spytać: ''Po co ten wpis?'' A po to by pokazać Wam z bliska nagrodę, którą możecie wygrać właśnie na Instagramie. Wybierając kosmetyki dla Was chciałam by były to dobrze mi znane, bardzo lubiane, ale też nie wszędzie dostępne produkty. Wybór padł na kilka kosmetyków ze sklepu Kontigo i marek, które dostępne są tylko tam.
Nie skorzystanie z promocji w MAC byłoby po prostu grzechem. Do końca miesiąca lipca trwa promocja 3 za 2, i najtańszy produkt z całej trójki dostaniecie za jednego grosza. No sami powiedzcie, czy to nie jest świetna okazja na kupienie nowych produktów? No właśnie! Dlatego też ja skorzystałam i przychodzę do Was z produktami na które skusiłam się będąc w MAC.
Kilka dni temu pod zdjęciem na Instagramie
(klik) zaprosiłam Was do
pierwszego Q&A i postanowiłam, że w ramach czwartkowego wpisu odpowiedzi pojawią się właśnie tutaj.
Co prawda za wiele pytań nie padło, ale mimo to uważam, że jest to świetna droga do powiedzenia czegoś więcej o sobie. Kto ciekawy, to zapraszam do dalszej części wpisu.
Słońce i lato w pełni tak też stwierdziłam, że podzielę się z Wami moimi planami na letnie zakupy. Co prawda na zakupach jestem dość często i wtedy kończy się to kupnem pierdół tak też postanowiłam stworzyć sobie #wishlist, która pomoże mi w realizacji celów zakupowych. A z doświadczenia wiem, że jak sobie listę zrobię to wszystko kupię. A czy Wy tworzycie własne wishlisty?
Będąc na weekend w Warszawie nie mogłam przegapić takiej okazji jaką są odwiedziny w drogerii Kontigo. Myślę, że spora część z Was wie, że nie jest to typowa drogeria i wyróżnia się nie tylko asortymentem ale też podejściem do klienta. Kto ciekawy co wpadło w moje łapki to zapraszam.
Ach, co to był za weekend! Ale od początku, kilkanaście dni temu nie wierzyłam własnym oczom, że zostałam zaproszona na Galę Finałową konkursu NYX. Nawet nie macie pojęcia jak skakałam z radości wiedząc, że będę mogła zobaczyć tych, których obserwuję od wieków i podziwiam za to co robią. I tak też się stało, że w piątek 30.06 miałam okazję uczestniczyć w ekstra imprezie.
No i kolejny miesiąc za nami. Może będzie to banalne stwierdzenie, ale jak ten czas zapierdziela. Niedawno zaczynałam studia a już jutro obrona licencjatu. To chyba właśnie dlatego mam taki refleksyjny nastrój i wzięło mnie na wspominki. No, ale dziś nie o tym a o ulubieńcach miesiąca czerwca, który był gorący nie tylko pod względem pogody. Kto ciekawy co w tym miesiącu mnie zachwyciło to zapraszam do czytania ;)
Ja jako fanka mocnego krycia, kochająca podkład z MAC całym sercem postanowiłam dać troszkę skórze odpocząć w lato. Co roku poszukiwania dobrego krem BB kończyły się fiaskiem, bo albo któryś nie krył wcale albo kolor był sto razy za ciemny. W tym roku dałam sobie spokój z polskimi kremami tego typu i sięgnęłam po coś, co od jakiegoś czasu siedziało w mojej głowie. A mowa tutaj o kremie BB firmy Skin79.
Brwi to z pewnością jeden z cięższych tematów makijażowych z jakimi miałam do czynienia. Nie ukrywam, że dość sporo czasu zajęło mnie nauczenie się ładnego wyrysowania brwi. Jak już zapewne wiecie, ja z natury mam bardzo jasne włosy na brwiach i z racji tego jestem zmuszona malować je od podstaw. I dlatego też brwi są dla mnie czymś świętym, czymś bez czego nie wyobrażam mojego sobie makijażu i tak naprawdę mogę nie mieć grama podkładu, ale brwi muszę mieć zawsze i od bardzo długiego czasu moje codzienne brwi powstają przy użyciu pomad. Tak też dziś mam dla Was trzy propozycje z różnych półek cenowych. Zapraszam!
Jak dziwnie jest zaglądać tutaj po dwóch tygodniach, ale część z Was pewnie dobrze wie jak to jest być w trakcie sesji i załatwiania formalności w sprawie obrony pracy licencjackiej. Tak, to już za kolejne dwa tygodnie, ale obiecuje, że wpisy będą się pojawiać. Dziś do Was wracam ze wpisem z serii #akcjapielęgnacja i na tapetę biorę dość ciekawy produkt firmy Garnier. Tak też jeżeli jesteście ciekawe mojej opinii to zapraszam do czytania.
Dłonie, pędzle czy gąbeczki? Do której grupy należycie jeżeli chodzi o nakładanie podkadu? Ja zdecydowanie należę do grupy pędzlowej, ale coraz częściej sięgam po gąbeczki i dzisiaj powiem Wam co sądzę o gąbeczce marki blend it!.
Temat zaczerwienień na mojej twarzy nie jest mi nowy, ale dopiero od niedawna zaczęło mnie to denerwować na maksa. Sęk w tym, że nie mam zaczerwienień na policzkach czy coś tylko mam wiecznie czerwony nos ze względu na alergię. Jeszcze rok temu totalnie mi to nie przeszkadzało, bo różne podkłady radziły sobie z tym problemem, ale w tym roku przelała się czara goryczy i postanowiłam coś z tym zrobić. Przy okazji zakupów w Rossmannie sięgnęłam po bazę marki Lirene No Redness.
Dziś kolejny wpis z serii #akcjapielęgnacja i z tej okazji przyjrzymy się bliżej produktowi, który jest nowy w mojej kosmetyczce, ale za pewne wszystkim już dobrze znany. Mowa tutaj oczywiście o słynnej Pandzie marki Tony Moly, której asortyment jest już całkiem spory w Polsce.
Szczerze mówiąc nie planowałam jakiś większych szaleństw na promocji w Rossmannie, ale jak już tam byłam to prócz zapasów postanowiłam złapać za kilka nowości. Jednym z nich jest podkład marki Maybelline z serii Fit Me, która jest również nowością na pólkach w Polsce. Z reguły nie biorę podkładów w ciemno, ale tym razem pozwoliłam sobie na odrobinkę szaleństwa. Używam go już ponad tydzień i to tak prawie dzień w dzień dlatego też mam już kilka spostrzeżeń na jego temat.
Cześć i czołem!
W czwartkowy poranek witam Was kolejnym wpisem z serii #akcjapielęgnacja. Tym razem skupimy się na pielęgnacji ust, bo z tym to różnie bywa i nie każdy pamięta, że o nie też trzeba dbać. Dlatego też dziś przyjrzymy się bliżej produktowi marki Bell.
Cześć i czołem!
Koniec marca już za pasem, więc nadszedł czas na kolejnych ulubieńców miesiąca. Tym razem kilka produktów używałam non stop także nie miałam problemu z ich wyborem. Wśród wybranych produktów znajdują się dwie pomadki (a jakżeby inaczej!), mgiełka utrwalająca makijaż oraz produkt do pielęgnacji na noc. Jeżeli jesteście ciekawi to zapraszam do dalszej lektury.