Pokazywanie postów oznaczonych etykietą nowy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą nowy. Pokaż wszystkie posty
Promocja ROSSMANN -55% | Kwiecień 2018

Promocja ROSSMANN -55% | Kwiecień 2018

Jak wiadomo, że 9 kwietnia rusza kolejna promocja w Rossmannie. Tym razem mamy promocję -55% na trzy różne produkty do makijażu i promocja ta będzie obowiązywała TYLKO członków klubu Rossmann. Ciekawe, bo dotychczas każdy mógł skorzystać z tej promocji a teraz trzeba mieć ze sobą aplikację klubu by dostać kosmetyki z rabatem. Osobiście, nie nastawiam się na jakieś szaleństwo, ale mam dla Was pięć produktów godnych polecenia, a ta właśnie promocja jest świetną okazją do wypróbowania nowych rzeczy.

Źródło: SKARB; Rossmann str.2

ULUBIEŃCY #LIPCA | SKIN79 KONTIGO MOIA MAC

ULUBIEŃCY #LIPCA | SKIN79 KONTIGO MOIA MAC

Lipiec był dla mnie miesiącem odpoczynku, ale i pracy. Odpocząć, odpoczęłam od uczelni, od tego całego szumu wokół niej, no i od nauki rzecz jasna. Jeżeli zaś chodzi o pracę, to pracowałam nad ulepszeniem samej siebie, swoich umiejętności związanych z fotografią i blogowaniem. Uczę się nowych rzeczy, nowych technik i mam nadzieję, że choć troszkę to widać. Lipiec zleciał w tempie ekspresowym, to fakt, ale pierwszy raz od dłuższego czasu nie miałam problemów z wytypowaniem ulubieńców. 


Total Matt Effect z pudrem ryżowym | Wibo

Total Matt Effect z pudrem ryżowym | Wibo

Zmatowienie skóry przy cerze mieszanej jest jak na wagę złota. No bo która z nas chce biegać z nieładnie świecącą się twarzą już po kilku godzinach? No właśnie! Wiecie, jak błysk to tylko kontrolowany nawet w dużej ilości, ale w miejscach w których tego chcemy a nie wszędzie. Dlatego dziś przychodzę do Was z recenzją pudru ryżowego marki Wibo, który ma zapewnić mat na długi czas. 

Znacie mnie już na tyle, że wiecie jak bardzo lubię matowy efekt na buzi. Nie chodzi tutaj o płaski mat, ale o taki który przytrzyma wszystko na swoim miejscu a spryskany mgiełką nabierze satynowego wykończenia. Taki efekt uzyskuje przy innym pudrze marki Wibo, znanym już wszystkim, który się zwie Fixing Powder. Dziś marka Wibo poszła level wyżej i przedstawia nam puder ryżowy, który ma być idealny jeżeli chodzi o długotrwałe utrzymanie makijażu przy matowym wykończeniu, a czy tak jest?


Tak jak wspomniałam, producent obiecuje że prócz utrzymania makijażu w ryzach, ten oto puder skontroluje wydzielanie sebum oraz nie zapcha nam porów. Jeżeli chodzi o samo utrwalenie makijażu to muszę przyznać, że jest na takim samym poziomie jak przy pudrze marki Paese, czyli krótko mówiąc - rewelacja. Testowałam go na wielu podkładach i korektorach, i muszę przyznać, że przez wiele godzin moja cera pozostaje matowa, a jak już się zaczyna świecić to jest to na tyle w porządku, że nie ma potrzeby poprawiania makijażu.

Wiem, że wiele z Was lubi wiedzieć co znajduje się w kosmetyku dlatego też przedstawiam Wam skład pudru w Wibo:
Oryza Sativa Starch, Magnesium Stearate, Caprylyl Glycol, Phenoxyethanol, Hexylene Glycol. 

Przyrównując go do pudru z Paese to muszę przyznać, że skład jest prawie taki sam i różni się tym, że Wibo nie jest perfumowany co bardziej mi się podoba i myslę, że więcej osób go polubi właśnie z tego powodu. 


Sam puder jest zmielony bardzo drobno co pozwala na baking, który swoją drogą, jest naprawdę świetny jeżeli w niektórych miejscach potrzebujecie dodatkowej trwałości. A z tym pudrem macie to jak w banku.


Podsumowując, nie ma co ściemniać, jest to naprawdę fajny puder ryżowy, który będzie dobry dla każdej z Was potrzebującej mocnego matu na swojej skórze bez uczucia ściągnięcia. Sam puder znajdziecie w Rossmannie i mam dla Was świetną wiadomość - jest na przecenie i dorwiecie go za 13,59zł ;) 

Cena standardowa: 16,99zł/5,5g

Swoją drogą trzeba przyznać, że marka Wibo prężnie się rozwija i coraz częściej mamy do czynienia ze świetną jakością za niewielkie pieniądze. Tak trzymać!

Dajcie znać czy macie już ten puder i jak się sprawuje. ;)
Ściskam, Chmielova
__________________________________________

Znajdź mnie!

www.instagram.com/chmielova

www.facebook.com/chmielova

chmielovaa@gmail.com

Q&A: Praca, kosmetyki, magisterka.

Q&A: Praca, kosmetyki, magisterka.

Kilka dni temu pod zdjęciem na Instagramie (klik) zaprosiłam Was do pierwszego Q&A i postanowiłam, że w ramach czwartkowego wpisu odpowiedzi pojawią się właśnie tutaj. Co prawda za wiele pytań nie padło, ale mimo to uważam, że jest to świetna droga do powiedzenia czegoś więcej o sobie. Kto ciekawy, to zapraszam do dalszej części wpisu. 

I to się nazywa PRAWDZIWY krem BB!

I to się nazywa PRAWDZIWY krem BB!

Ja jako fanka mocnego krycia, kochająca podkład z MAC całym sercem postanowiłam dać troszkę skórze odpocząć w lato. Co roku poszukiwania dobrego krem BB kończyły się fiaskiem, bo albo któryś nie krył wcale albo kolor był sto razy za ciemny. W tym roku dałam sobie spokój z polskimi kremami tego typu i sięgnęłam po coś, co od jakiegoś czasu siedziało w mojej głowie. A mowa tutaj o kremie BB firmy Skin79. 

Pomady do brwi, czyli którą wybrać?

Pomady do brwi, czyli którą wybrać?

Brwi to z pewnością jeden z cięższych tematów makijażowych z jakimi miałam do czynienia. Nie ukrywam, że dość sporo czasu zajęło mnie nauczenie się ładnego wyrysowania brwi. Jak już zapewne wiecie, ja z natury mam bardzo jasne włosy na brwiach i z racji tego jestem zmuszona malować je od podstaw. I dlatego też brwi są dla mnie czymś świętym, czymś bez czego nie wyobrażam mojego sobie makijażu i tak naprawdę mogę nie mieć grama podkładu, ale brwi muszę mieć zawsze i od bardzo długiego czasu moje codzienne brwi powstają przy użyciu pomad. Tak też dziś mam dla Was trzy propozycje z różnych półek cenowych. Zapraszam!


PIERWSZE WRAŻENIE: Lirene - baza korygująca zaczerwienienia (NO REDNESS)

PIERWSZE WRAŻENIE: Lirene - baza korygująca zaczerwienienia (NO REDNESS)

Temat zaczerwienień na mojej twarzy nie jest mi nowy, ale dopiero od niedawna zaczęło mnie to denerwować na maksa. Sęk w tym, że nie mam zaczerwienień na policzkach czy coś tylko mam wiecznie czerwony nos ze względu na alergię. Jeszcze rok temu totalnie mi to nie przeszkadzało, bo różne podkłady radziły sobie z tym problemem, ale w tym roku przelała się czara goryczy i postanowiłam coś z tym zrobić. Przy okazji zakupów w Rossmannie sięgnęłam po bazę marki Lirene No Redness

PIERWSZE WRAŻENIE: Maybelline - Fit Me. Matte + Poreless

PIERWSZE WRAŻENIE: Maybelline - Fit Me. Matte + Poreless

Szczerze mówiąc nie planowałam jakiś większych szaleństw na promocji w Rossmannie, ale jak już tam byłam to prócz zapasów postanowiłam złapać za kilka nowości. Jednym z nich jest podkład marki Maybelline z serii Fit Me, która jest  również nowością na pólkach w Polsce. Z reguły nie biorę podkładów w ciemno, ale tym razem pozwoliłam sobie na odrobinkę szaleństwa. Używam go już ponad tydzień i to tak prawie dzień w dzień dlatego też mam już kilka spostrzeżeń na jego temat.

AKCJA PIELĘGNACJA: Krem na dzień - Clinique Pep-Start Hydroblur

AKCJA PIELĘGNACJA: Krem na dzień - Clinique Pep-Start Hydroblur

Odpowiednia pielęgnacja to bardzo ważny aspekt, który ma wpływ na to jak będzie wyglądasz nasz makijaż. Bez dobrze przygotowanej cery nie ma co liczyć na dobrze wyglądający mejkap. Wiecie też , że ja ze znalezieniem odpowiednich kosmetyków do pielęgnacji lubię mieć problem. Jednakże tym razem, zupełnie w ciemno, zaopatrzyłam się w nowy krem marki Clinique. Już dłuższy czas kusi mnie pielęgnacja tej marki dlatego też powolutku zamierzam kompletować cały zestaw, ale dziś opowiem Wam o moich odczuciach po 3 tygodniach używania tego kremu dzień w dzień. 

Witajcie w 2017!

Witajcie w 2017!

Cześć i czołem!
Cieszę się, że mogę powrócić do Was z nową energią i nowymi pomysłami. Muszę przyznać, że końcówka tamtego roku oraz cały styczeń były na tyle absorbujące, że ani nie miałam czasu ani ochoty na zaglądanie tutaj. Mam nadzieję, że cieszycie się z mojego powrotu tutaj, bo czuję że dziś nadszedł ten dzień w którym mogę z czystym sumieniem przywitać Was w roku 2017. Nie macie pojęcia jak bardzo mordka mi się uśmiecha pisząc to do Was. Tak, stęskniłam się za Wami jak cholera! Jako, że jesteście dla mnie ważni to w kolejnej części wpisu postaram się wyjaśnić co wpłynęło na to, że zniknęłam stąd i co zamierzam zmienić w tym roku. Jeżeli macie ochotę poczytać to zapraszam. ;)

RECENZJA: VITAL PHARMA - PŁYN MICELARNY KOZIE MLEKO+

RECENZJA: VITAL PHARMA - PŁYN MICELARNY KOZIE MLEKO+

Cześć i czołem! 
Dzisiaj przychodzę do Was z recenzją produktu, z którym jeszcze nigdzie się nie spotkałam a który moim zdaniem zasługuje na uwagę. Mowa tutaj o płynie micelarnym, który od dłuższego czasu gości w mojej pielęgnacji i tymczasowo wyparł oleje. A wiecie, że kocham olejki do twarzy i jak wymieniłam je na płyn micelarny to coś jest na rzeczy. Tak też, jeżeli jesteście ciekawe co to dokładnie za produkt i co o nim myślę to zapraszam do dalszej lektury.  

Hity kosmetyczne #6

Hity kosmetyczne #6

Jako, że dziś mamy ostatni dzień czerwca to czas na hity kosmetyczne tego miesiąca. W tym miesiącu na pierwsze miejsce wybiły się trzy produkty, które genialnie współgrają ze sobą, ale też są przecudowne solo. Jako, że lato w pełni, tak też postawiłam na bardziej zdrowy glow niż na mat, który gości na mojej twarzy przez większość roku i właśnie dlatego dzisiejsi ulubieńcy będą związani z tym właśnie cudownym glow.

Wyjazdowy manicure

Wyjazdowy manicure

Jak w tytule widać zbliża mi się mój wakacyjny wyjazd na ponad dwa tygodnie i z tej okazji od dłuższego czasu zastanawiałam się czy zrobić sobie przerwę w hybrydach czy postarać się wytrzymać w jednym mani przed ok dwa tygodnie. Na dwa dni przed wyjazdem postanowiłam spróbować wytrwać w jednym kolorze i dlatego dzisiaj mam dla Was wpis o moim wakacyjnym manicure do którego wprowadziłam jeden dodatkowy krok. Jeżeli jesteście ciekawe co pojawiło się na moich paznokciach to zapraszam do czytania! ;)

Makijaż #1

Makijaż #1

Cześć!
A dzisiaj jak co jakiś czas pokażę Wam makijaż w którym pierwsze skrzypce gra mój nowy cieniowy nabytek. Jak wcześniej wspominałam - jestem w trakcie uzupełniania mojej palety z Inglota 'Freedom System', dlatego też coraz częściej bywam w Inglocie by w końcu moja paleta była pełna. No i jak to z Chmielovą bywa, stanęła przed szeroką gamą cieni i zgłupiała. Totalnie nie wiedziałam co wybrać i postanowiłam zaufać mojej koleżance i wybrać coś co ona mi zaproponuje. Nie byłam do końca przekonana czy chcę ten cień, ale po zrobieniu makijażu jest to mój numer jeden jeżeli chodzi o mieniące się cienie. A zatem brawa i ukłony dla AMC SHINE 153!




Naked'owo

Naked'owo

Cześć!
Rozpoczął się długi weekend, więc to najlepszy czas by przygotować dla Was więcej i lepiej. Dzisiaj zmierzyłam się z paletą Naked3 i przygotowałam dla Was makijaż oka, składający się z połączenia kilku cieni. Pokażę Wam i opiszę w jak prosty sposób za pomocą jednej palety możemy wykonać bardzo efektowny makijaż w niedługim czasie. Tym razem postawiłam na najciemniejsze cienie z całej gamy, ponieważ rzadziej je używam i chciałam stworzyć coś eleganckiego, ale utrzymującego się w ramach makijażu dziennego.

Jeden produkt, wiele zastosowań

Jeden produkt, wiele zastosowań

Cześć!
Dzisiaj chciałabym bardziej szczegółowo opisać Wam mój od jakiegoś czasu ulubiony produkt. Chwilę wcześniej zrobiłam już krótką i ogólną recenzję Color Tattoo z Maybelline a dziś chciałabym skupić się na jednym kolorze i powiedzieć Wam wszystko jak to jest z nim u mnie. Moim zdecydowanym ulubieńcem z tej serii został kolor czarny dokładnie to 60 - Timeless Black. 

ULUBIEŃCY LUTEGO!

ULUBIEŃCY LUTEGO!

Ulubieńcy lutego już są!
 I o dziwo są to nie tylko produkty kosmetyczne. Wśród nich pojawiła się książka oraz gadżet. Zacznijmy,więc od ogólnego podsumowania miesiąca. Luty - miesiąc pełen wrażeń w tym roku. Koniec pierwszej sesji na studiach zakończony pozytywnie, urodziny i mnóstwo pięknie spędzonych wieczorów. Myślę, że był to zarówno bardzo radosny okres jak i bardzo stresujący, ale wszystko jakoś się ułożyło i czas ruszać do przodu ze zdwojoną siłą. A teraz perełki, które coś zmieniły w moim życiu. 

1. GOK WAN - LATA CHUDE, LATA TŁUSTE 

 Książka ta zmieniła moje życie już chyba na zawsze. Gok sam w sobie jest cudownym człowiekiem i wiedziałam, że jego książka będzie genialna. I tak też jest! W sposób jaki jest napisana cała historia pokrzepia do tego, by nigdy się nie poddawać, nawet gdy jest bardzo źle i cały czas, nieustannie gonić za marzeniami i nie bać się powiedzieć NIE, gdy coś nas nie cieszy. Wielkie ukłony dla Gok'a, że w taki sposób wpłynął na moje życie!

2. INGLOT - FREEDOM SYSTEM 

 Jakież to przegenialne rozwiązanie - zamiast kupować całe zestawy cieni, z których mogą nam się przydać 3 cienie to warto samemu skomponować swoją paletkę. Ja posiadam kasetkę na 20 cieni i nie jest jeszcze cała zapełniona, ale wiem, że cienie które kupiłam są przydatne i z każdego korzystam. Polecam z całego serca, ponieważ radość tworzenia całej palety nie zastąpi kupna jednej gotowej.
Cena kasetki: 35zł
Cena jednego cienia: 13zł



3. INGLOT - MAGNES DO WYCIĄGANIA CIENI Z FREEDOM SYSTEM

No powiem Wam gadżet, który nareszcie pozwolił mi wyciągać cienie bez użycia nożyka, co u mnieprawie zawsze skutkowało trafieniem w cień. Przy nowej palecie tego już nie ma, ale mam mają kasetkę freedom system na 5 okrągłych cieni i tam jest masakra tylko i wyłącznie z mojej winy, bo jestem niepełnosprytna. Tak, więc ten że malutki magnes jest cu-do-wny! Polecam każdej, która ma obawy przed używaniem nożyka czy coś w tym stylu.





4. GOLDEN ROSE - VELVET MATTE NR 07

Cały okres zimowy, w tym luty przechodziłam z tą pomadką, która jest naprawdę fajna. Kolor nie rzucający się w oczy, bo stwierdziłam, że na zimę wolę coś bardziej nude. Pigmentacja i trwałość zdecydowanie na plus. Gama kolorów jest również super. Nic dodać nic ująć! POLECAM!



5. BALSAM DO CIAŁA - WELLNESS & BEAUTY



A to cudeńko dorwałam w Rossmannie na promocji i postanowiłam, że przetestuje. I ku wielkiemu zaskoczeniu, jestem bardzo zadowolona. Doskonale nawilża suchą skórę i przecudowny zapach mango i papai utrzymuje się bardzo długo. Generalnie na kosmetyki z tej serii chciałam się skusić już dawno, ale jakoś tak wyszło, że dopiero niedawno kupiłam. Mam też olejek do kąpieli o zapachu wanilii i żel pod prysznic o zapachu takim jak balsam, ale jednak balsam wygrał! Jest naprawdę super :) 




A jak tam Wasz luty przeminął? Nowe nabytki są? Piszcie! :)
Miłego dnia, Chmielova.
Dobry duet, nie jest zły.

Dobry duet, nie jest zły.

Hej kochani! 
Dzisiaj o duecie cieni, który oczarował mnie swoją funkcjonalnością i cudownym efektem jaki można uzyskać. Mianowicie, zakupiłam ostatnio nowy Color Tattoo z Maybelline, tym razem postawiłam na piękny brązowo-złoty, dlatego że w mojej palecie Freedom System z Inglota mam cudownie opalizujący brązowo-rudy cień. Pomyślałam, że w połączeniu może wyjść coś fajnego. I miałam racje! Połączenie tych dwóch cieni na powiece daje pięknie mieniący się efekt na oku. A dodana to tego czarna kreska dodatkowo podbija cały efekt. Ach, uwielbiam jak coś daje tak ciepły i ciekawy rezultat. Wracając do Color Tattoo, recenzowałam już ten produkt wcześniej i podtrzymuje swoje zdanie. Dla mnie produkt spisuje się spokojnie na piątkę. Chociaż póki co moim faworytem z tejże serii jest kolor czarny, ze względu na większą funkcjonalność - kreska i takie tam.
A Wy co sądzicie o tych produktach? Dają radę? 









Zestawienie lakierów - WOW!

Zestawienie lakierów - WOW!

Cześć!
Dzisiaj długo wyczekiwane zestawienie kilku lakierów z Golden Rose z serii WOW! Postanowiłam kupić wzorniki i pokazać Wam wszystkie kolory nie tylko w buteleczce - co prawda mogłam to zrobić na swoich paznokciach, ale niestety byłam zmuszona je diametralnie skrócić i malowanie paznokci aktualnie nie wchodzi w grę, tylko ewentualne malowanie ich odżywką z Eveline. A właśnie - przygotowuję dla Was opis produktów odżywczych z Eveline, mam nadzieję, że Wam się to spodoba :) Wracając do lakierów, kupiłam wzorniki na allegro za 3.90zł/szt + 7zł przesyłka. Skusiłam się na dwie sztuki. Generalnie uważam, że posiadanie takich wzorników w domu jest niezłym pomysłem. Można zobaczyć jak kolor prezentuje się przed nałożeniem go na paznokieć, bo czasem bywa tak, że w buteleczce kolor jest super a na paznokciu kicha. Wiadomo nie jest to odzwierciedlenie 1:1, ale zawsze jakiś punkt zaczepienia jest. Co do kolorów - nie mam ich dużo, ale jak dla są akurat. Ostatnio lubuję sie w nudziakach, więc są tam moje 3 ulubione. Jest też mój numer jeden jeżeli chodzi o metaliczny lakier, no i oczywiście nie zabrakło czegoś totalnie innego.
Który Wam się najbardziej podoba? A może Wy macie swoje perełki? Piszcie! :)


:)

* Dziękuje za każdy komentarz
* Jeżeli chcesz ze mną nawiązać współpracę to zachęcam do napisania maila: chmielovaa@gmail.com
Copyright © 2014 Chmielova , Blogger