Pokazywanie postów oznaczonych etykietą golden. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą golden. Pokaż wszystkie posty
#LipsOnFleek Soft&Matte 114 | Golden Rose

#LipsOnFleek Soft&Matte 114 | Golden Rose

Oho, jak dawno nie było wpisu z serii pomadkowej. Dobry miesiąc temu pojawił się wpis odnośnie ulubionej czerwieni w formie klasycznej szminki. Oczywiście mówiłam o Ruby Woo, więc jeżeli ktoś nie czytał jeszcze tamtego wpisu to odsyłam TUTAJ. Dzisiaj opowiem Wam o pomadce, której cena nie przekracza 20zł, fajnie co nie? A mowa tutaj o nowej serii matowych pomadek od Golden Rose, Soft&Matte w kolorze 114.


Ulubieńcy #lutego!

Ulubieńcy #lutego!

Cześć!
Przy okazji ostatniego dnia miesiąca nadszedł czas na ulubieńców. Szczerze powiedziawszy miałam problem żeby wybrać produkty w tym miesiącu, bo nie chciałam zalewać Was po raz kolejny tym samym o którym ostatnio pisałam. Zastanawiając się nad wyborem postanowiłam pokazać Wam ulubieńców, którzy towarzyszyli mi w podróży. Bo w prawdzie aż 11 dni z całego miesiąca byłam poza domem i używałam tylko tych produktów tak też jeżeli jesteście ciekawe co o nich sądzę to zapraszam do dalszej lektury :)

Wesołych Świąt!

Wesołych Świąt!

Cześć!
Nareszcie! Nareszcie mamy Wigilię. Jak wiele z nas jestem tą osobą, która uwielbia przygotowania do Świąt jak i same Święta. Z tej okazji, że za kilka godzin rozpoczną się wieczerze u każdego, przygotowałam dla Was Świąteczne Get Ready With Me. Jest to moje pierwsze blogowe GRWM i mam nadzieję, że Wam się spodoba. No to po kolei! 

Gold autumn

Gold autumn

Cześć! 
Dzisiaj przychodzę do Was z kolejnym makijażem inspirowanym piękną złotą jesienią. Głównym elementem całości są oczy, a do zrobienia ich użyłam mojej ostatnio ulubionej palety Makeup Relovution - Flawless. Jeżeli jesteście ciekawe to zapraszam do dalszej części wpisu! 


'Kredki weź i maluj, maluj!'

'Kredki weź i maluj, maluj!'

Cześć!
Dzisiaj chciałabym opowiedzieć Wam o produkcie, który jakiś czas temu miał swoją premierę. Mowa tutaj o nowych matowych kredkach od Golden Rose. W sumie nie mogłam się doczekać przetestowania tej nowości, bo jak powszechnie wiadomo uwielbiam wszystko co matowe. No i tak właśnie skusiłam się na dwa kolory.

W Maju jak w raju!

W Maju jak w raju!

Witam Was moi kochani po ''małej'' przerwie!
Z powodu kończącego się semestru na studiach oraz zbliżającej się sesji jestem chodzącym brakiem czasu. A nie chcę pisać do Was na odczepnego tylko jak już coś od siebie dać to w 101%. Dlatego też dzisiaj przygotowałam dla Was ulubieńców maja. W sumie mogłabym jutro je pokazać, ale na jutro szykuję coś zupełnie innego. W tym miesiącu do moich ulubieńców trafiły dwa cienie z Inglot'a, mascara oraz pomadka.



Sezon letni - START!

Sezon letni - START!

Cześć!
Za oknem widać już coraz więcej i więcej słońca co za tym idzie większa temperatura i lżejsze ubranie. Jednakże u mnie sezon letni definitywnie otwiera się wraz z ''ubraniem'' mojej ulubionej matowej szminki z Golden Rose - nr 13. 
 
The winner is... Czyli ulubieńcy marca!

The winner is... Czyli ulubieńcy marca!

Hej!
Dzisiaj kochani chciałabym przedstawić moich ulubieńców marca. Są to produkty, które mam już jakiś czas. Wiadomo jedne dłużej, drugie krócej ale pewne jest to, że w tym miesiącu wybiły się one na tle wszystkich. W marcu wygrały dwa cienie z firmy INGLOT (oba matowe), pędzel z Hakuro oraz lakier do paznokci z Golden Rose. Dlaczego takie zestawienie? Nie wiem, po prostu. Każdy z produktów wprowadził coś do mojego makijażu czego wcześniej nie zauważyłam bądź nie wykorzystywałam. To tak słowem wstępu, a teraz czas na konkrety! 


1. FIOLETOWY CIEŃ - INGLOT -  375 /freedom system/
    Cena: 13,00zł
    Gramatura: 2,5g

Jako iż czuć wiosnę w powietrzu, no może nie dziś bo u mnie śnieg padał, aleee oficjalnie wiosna już jest, tak więc postawiłam na kolory. Mimo, iż dopiero się uczę bawić kolorami postanowiłam spróbować swoich sił w łączeniu różnych cieni i to właśnie dlatego ten cień jest dla mnie szczególny. Oprócz tego cień ten jest w kolorze przepięknego fioletu, który na powiece wygląda rewelacyjnie! Pigmentacja oraz praca z produktem jest równie wyśmienita jak i kolor. Jeżeli szukacie głębokiego matowego fioletu to zapraszam do sklepów bądź wysepek Inglota. 




2. JASNY MATOWY CIEŃ - INGLOT - 355 /freedom system/
    Cena: 13,00zł
    Gramatura: 2,5g

Najlepszy cień do rozświetlenia łuku brwiowego oraz wewnętrznego kącika oka! Nic dodać nic ująć. 






3.  PĘDZEL DO BLENDOWANIA - HAKURO - H77

Ostatnimi czasy jest to mój numer jeden w świecie pędzli. Dzięki niemu zdałam sobie sprawę, że blendowanie wcale nie jest takie skomplikowane i kilkoma ruchami można uzyskać genialny efekt na powiece. Tak, to jest totalny musthave jeżeli chodzi o tego typu pędzle. Można go nabyć w sklepie internetowym  Cocolita.pl , bezpośredni link do tego pędzla jest w moim poprzednim poście na temat pędzli z Sephory i ich zamienników.



4. LAKIER DO PAZNOKCI - GOLDEN ROSE - 51 / Wow! /
    Cena: 3,90zł
    Pojemność: 6ml

Zdecydowany mój ukochany lakier odkąd słoneczko pojawiło się na niebie.  Jest on w kolorze głębokiej czerwieni. Wygląda genialnie na paznokciach i utrzymuje się również dosyć długo. Jedynym małym minusem jest to, że można nim kolorować jak się przejedzie po kartce :D Generalnie bardzo polecam jak ktoś kocha tak rzucające się w oczy barwy. 




No to tyle na dziś! A jacy są Wasi ulubieńcy? Co było największym 'wow' w tym miesiącu? Piszcie! ;)

ULUBIEŃCY LUTEGO!

ULUBIEŃCY LUTEGO!

Ulubieńcy lutego już są!
 I o dziwo są to nie tylko produkty kosmetyczne. Wśród nich pojawiła się książka oraz gadżet. Zacznijmy,więc od ogólnego podsumowania miesiąca. Luty - miesiąc pełen wrażeń w tym roku. Koniec pierwszej sesji na studiach zakończony pozytywnie, urodziny i mnóstwo pięknie spędzonych wieczorów. Myślę, że był to zarówno bardzo radosny okres jak i bardzo stresujący, ale wszystko jakoś się ułożyło i czas ruszać do przodu ze zdwojoną siłą. A teraz perełki, które coś zmieniły w moim życiu. 

1. GOK WAN - LATA CHUDE, LATA TŁUSTE 

 Książka ta zmieniła moje życie już chyba na zawsze. Gok sam w sobie jest cudownym człowiekiem i wiedziałam, że jego książka będzie genialna. I tak też jest! W sposób jaki jest napisana cała historia pokrzepia do tego, by nigdy się nie poddawać, nawet gdy jest bardzo źle i cały czas, nieustannie gonić za marzeniami i nie bać się powiedzieć NIE, gdy coś nas nie cieszy. Wielkie ukłony dla Gok'a, że w taki sposób wpłynął na moje życie!

2. INGLOT - FREEDOM SYSTEM 

 Jakież to przegenialne rozwiązanie - zamiast kupować całe zestawy cieni, z których mogą nam się przydać 3 cienie to warto samemu skomponować swoją paletkę. Ja posiadam kasetkę na 20 cieni i nie jest jeszcze cała zapełniona, ale wiem, że cienie które kupiłam są przydatne i z każdego korzystam. Polecam z całego serca, ponieważ radość tworzenia całej palety nie zastąpi kupna jednej gotowej.
Cena kasetki: 35zł
Cena jednego cienia: 13zł



3. INGLOT - MAGNES DO WYCIĄGANIA CIENI Z FREEDOM SYSTEM

No powiem Wam gadżet, który nareszcie pozwolił mi wyciągać cienie bez użycia nożyka, co u mnieprawie zawsze skutkowało trafieniem w cień. Przy nowej palecie tego już nie ma, ale mam mają kasetkę freedom system na 5 okrągłych cieni i tam jest masakra tylko i wyłącznie z mojej winy, bo jestem niepełnosprytna. Tak, więc ten że malutki magnes jest cu-do-wny! Polecam każdej, która ma obawy przed używaniem nożyka czy coś w tym stylu.





4. GOLDEN ROSE - VELVET MATTE NR 07

Cały okres zimowy, w tym luty przechodziłam z tą pomadką, która jest naprawdę fajna. Kolor nie rzucający się w oczy, bo stwierdziłam, że na zimę wolę coś bardziej nude. Pigmentacja i trwałość zdecydowanie na plus. Gama kolorów jest również super. Nic dodać nic ująć! POLECAM!



5. BALSAM DO CIAŁA - WELLNESS & BEAUTY



A to cudeńko dorwałam w Rossmannie na promocji i postanowiłam, że przetestuje. I ku wielkiemu zaskoczeniu, jestem bardzo zadowolona. Doskonale nawilża suchą skórę i przecudowny zapach mango i papai utrzymuje się bardzo długo. Generalnie na kosmetyki z tej serii chciałam się skusić już dawno, ale jakoś tak wyszło, że dopiero niedawno kupiłam. Mam też olejek do kąpieli o zapachu wanilii i żel pod prysznic o zapachu takim jak balsam, ale jednak balsam wygrał! Jest naprawdę super :) 




A jak tam Wasz luty przeminął? Nowe nabytki są? Piszcie! :)
Miłego dnia, Chmielova.
Zestawienie lakierów - WOW!

Zestawienie lakierów - WOW!

Cześć!
Dzisiaj długo wyczekiwane zestawienie kilku lakierów z Golden Rose z serii WOW! Postanowiłam kupić wzorniki i pokazać Wam wszystkie kolory nie tylko w buteleczce - co prawda mogłam to zrobić na swoich paznokciach, ale niestety byłam zmuszona je diametralnie skrócić i malowanie paznokci aktualnie nie wchodzi w grę, tylko ewentualne malowanie ich odżywką z Eveline. A właśnie - przygotowuję dla Was opis produktów odżywczych z Eveline, mam nadzieję, że Wam się to spodoba :) Wracając do lakierów, kupiłam wzorniki na allegro za 3.90zł/szt + 7zł przesyłka. Skusiłam się na dwie sztuki. Generalnie uważam, że posiadanie takich wzorników w domu jest niezłym pomysłem. Można zobaczyć jak kolor prezentuje się przed nałożeniem go na paznokieć, bo czasem bywa tak, że w buteleczce kolor jest super a na paznokciu kicha. Wiadomo nie jest to odzwierciedlenie 1:1, ale zawsze jakiś punkt zaczepienia jest. Co do kolorów - nie mam ich dużo, ale jak dla są akurat. Ostatnio lubuję sie w nudziakach, więc są tam moje 3 ulubione. Jest też mój numer jeden jeżeli chodzi o metaliczny lakier, no i oczywiście nie zabrakło czegoś totalnie innego.
Który Wam się najbardziej podoba? A może Wy macie swoje perełki? Piszcie! :)


Ulubieńcy stycznia!

Ulubieńcy stycznia!

Hej! 
A dzisiaj podsumowanie miesiąca czyli co zachwyciło mnie całkowicie. Słowem wstępu są to 4 kosmetyki i jeden makijażowy gadżet. Każda z tych rzeczy w jakiś sposób wniosła coś do mojego makijażowego hobby. No to jedziemy! 

1. OGRANIZER  NA KOSMETYKI 
To gadżet, który w końcu zaprowadził ład w moich kosmetykach - wcześniej miałam takie pudełeczko i co prawda kosmetyki były poukładane, ale po tygodniu pełnym zawirowań kosmetyki leżały sobie jak chciały. Dlatego też ten gadżet jest moim numerem jeden jeżeli chodzi o ulubieńców stycznia. 
Cena 9,99zł - oczywiście Biedronka :D




2. URBAN DECAY - NAKED3 (chyba każdy się tego spodziewał :) ) 
Ta paleta totalnie zmieniła moje podejście jak i pracę z cieniami do oczu. Nie tylko kolory są cudowne, sama praca z tym produktem jest czystą przyjemnością - nic się nie osypuje, kolory ''siedzą'' gdzie trzeba. Jedyny minus to oczywiście cena - 199zł, ale czasem warto zaszaleć :)



 3. LAKIER DO PAZNOKCI - GOLDEN ROSE - WOW! NR 67
Ach, ten kolor! Cudowny, metaliczny - po prostu to jest to! Dawno nie zachwyciłam się tak lakierem do paznokci, ponieważ przed dłuższy czas robiłam żele i jakoś nie skupiałam się nad tym. Ale odkąd nie robię to szukam różnych kolorków i znalazłam swojego faworyta! 
Cena: 3,90zł


4. POMADKI GOLDEN ROSE - VISION
Zakochałam się w nich totalnie co jest dziwne, bo toleruję tylko pomadki matowe. Lecz te są idealne na zimę, doskonale nawilżają usta oraz kolory są genialne. Ja lubię wyraziste usta i znalazłam coś dla siebie - nawet są delikatne nudziaki, więc uważam, że każda znajdzie coś dla siebie. Aktualnie mam 2 pomadki, ale z pewnością moja kolekcja się powiększy. W końcu muszę się przekonać do czerwieni :>
Cena: 9.90zł









Mini-zakupy

Mini-zakupy

Cześć!
Dziś o moich mini-zakupach. W gruncie rzeczy od kilku tygodni poszukuję torebki idealnej i niestety nic nie spełnia moich oczekiwań. Niby znalezienie czarnej prostej torebki nie jest trudne, ale jak dla mnie to prawie jak poszukiwanie skarbu. Nic z obecnych kolekcji w sieciówkach mnie nie zachwyca. Mam wrażenie, że wszystko jest takie same. Tak więc kupno torebki opóźni się o kolejny miesiąc, bo totalnie znudziłam się poszukiwaniami. W zamian za nieudane poszukiwania kupiłam sobie cieplejszą oversize'ową sukienkę (dla mnie to sukienka :D ) z H&M, 2 lakiery z Golden Rose z serii WOW i kredkę do brwi z Catrice. Nie były to jakieś szalone zakupy, bo nie mam nastroju na chodzenie po sklepach.. ( Tak - jest ze mną źle )
A jak tam Wasz weekend ? Może Wy znalazłyście gdzieś jakąś fajną czarną, mieszczącą A4 torebkę? Koniecznie dajcie znać :)



WOW!

WOW!

Witam Was po dłuższej przerwie! 
W końcu znalazłam odrobinkę czasu by móc napisać coś nowego. W zasadzie o lakierach z Golden Rose już było, ale ostatnio wprowadzili nową serię lakierów WOW! I to jest naprawdę wow! Ja się w nich szczerze zakochałam. Śmiało porównałabym je do serii Color Expert. Kolory cudowne, krycie również oraz pędzelek równie cudowny. Różnice to cena i objętość. W sumię mogę powiedzieć, że to mniejsza wersja Color i ja uważam to za coś cudownego. Mniejsza pojemność oznacza mniej produktu czyli mniejsze prawdopodobieństwo, że nam ten lakier się zepsuje jak mamy ich dużo i malujemy różnymi kolorami.
Zdecydowanie musicie je przetestować! Linkuję pod spodem nową serię WOW oraz dla porównania Color Expert :)
CENA: 3,90zł
POJEMNOŚĆ: 6ml
WOW!
COLOR EXPERT



Kochane maleństwa! :)
A Wy co sądzicie? Jest WOW?
Dzisiejsze pocieszajki!

Dzisiejsze pocieszajki!

Cześć!
Postanowiłam dziś wybrać się na mini zakupy kosmetyczne w ramach pocieszenia za przegrywanie życia na uczelni. Za cel obrałam sobie pomadki z Golden Rose. Są one przecudowne, szczególnie te z serii Velvet Matte. Dziś zakupiłam trzecią ( mam cudowny róż, który kocham w okres letni oraz czerwoną z nutą pomarańczowego), bardziej nude oraz skusiłam się na pomadkę z serii VISION - no i tutaj już poszalałam bo wybrałam coś ciekawszego. Generalnie bardzo polecam obie serie. Ta Vision ma bardziej mokre wykończenie niż ta Matte, ale jak na to, że moje usta nie lubią takiej pogody to bardzo fajnie nawilża je. Jest to taka pomadka kolorowa z właściwościami pomadki na zimę. Jakość i trwałość na wysokim poziomie a cena taka fajna, taka przystępna. Wybór kolorów również ogromny, więc jak widać wszystko na PLUS!
CENA (pomadki) : - Velvet Matte 10,90zł
                             -  Vision 9,90zł
CENA (konturówki) : - 4,20zł





P.S. Konturówka daje fajne wykończenie a jest niedroga! POLECAM 



A Wy jakie macie? Lubicie? Piszcie! :)
Golden Rose - Color Expert

Golden Rose - Color Expert

No cześć!
Zacznę od wolnej myśli: Jutro czas wracać na uczelnie i za niedługo przywita mnie sesja. Suuuper, podejrzewam że wtedy moja systematyczność w dodawaniu postów troszeczkę ucierpi za co z góry przepraszam. Ale wracając do tematu. Dziś postanowiłam pochwalić lakiery Golden Rose z serii Color Expert. Totalnie jestem zaskoczona jakością, trwałością no i oczywiście ceną. Do tej pory lakiery z GR były dla mnie czymś bez szału, ale odkąd pojawiła się ta seria to oszalałam z zachwytu. Kolory są przecudowne od nudziaków po czerń. Wytrzymują naprawdę długo w porównaniu z innymi, a nie traktuję ich ulgowo. Malując paznokcie nakładam 2 warstwy odżywki z Eveline 8w1, potem 2 warstwy lakieru oraz Top Coat - Quick Dry z GR, który aktualnie testuje. Po takiej dawce lakier spokojnie wytrzymuje ok 5-6 dni. Podsumowując, jestem na TAK!
CENA: 5.90zł
POJEMNOŚĆ: 10,2ml












Macie jakieś inne fajne kolorki? No i w sumie to nie wiem którym pomalować. Czekam na rady! :)
Pozdrawiam, Chmielova.


:)

* Dziękuje za każdy komentarz
* Jeżeli chcesz ze mną nawiązać współpracę to zachęcam do napisania maila: chmielovaa@gmail.com
Copyright © 2014 Chmielova , Blogger