Pokazywanie postów oznaczonych etykietą eyeshadows. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą eyeshadows. Pokaż wszystkie posty
Duże ilości kosmetyków naraz, czyli wielka paczka od Sigma Beauty!

Duże ilości kosmetyków naraz, czyli wielka paczka od Sigma Beauty!

Ten kto śledzi moje Instastories to wie, że w poniedziałek otrzymałam paczkę powitalną od Sigmy. Każda z Was, która interesuje się tematem beauty zapewne wie kim jest ta marka i nie muszę jej przedstawiać, ale zrobię to dla tych z Was, które być może nie wiedzą. Marka Sigma powstała w roku 2009 w USA i głównie słynną z pędzli, które są rewelacyjnej jakości. Aktualnie sama marka tworzy nie tylko pędzle, ale także akcesoria do pielęgnacji ich. Jakby tego było mało to tworzą również kosmetyki kolorowe, które również są na wysokim poziomie. I tak się złożyło, że sporą część tych dobroci otrzymałam dwa dni temu i dziś chciałabym Wam pokazać je z bliska i opowiedzieć Wam dlaczego wpadły w moje ręce.

Gold autumn

Gold autumn

Cześć! 
Dzisiaj przychodzę do Was z kolejnym makijażem inspirowanym piękną złotą jesienią. Głównym elementem całości są oczy, a do zrobienia ich użyłam mojej ostatnio ulubionej palety Makeup Relovution - Flawless. Jeżeli jesteście ciekawe to zapraszam do dalszej części wpisu! 


Pierwszy jesienny makijaż

Pierwszy jesienny makijaż

Cześć!
Jesień zawitała do nas na całego. Czuć ją w powietrzu. Poranki już nie są gorące tylko rześkie, szybciej zachodzi słońce i generalnie czas zapomnieć o gorących wręcz dniach. Jednakże nie zmienia to faktu, że lubię jesień. Lubię ją za botki, za ciepłe chusty i szale i za bycie w pełni otulającą porą roku. Dlatego też dzisiaj mam dla Was mój pierwszy jesienny makijaż wykonany paletką Makeup Revolution /Flawless/


Turkusowy makijaż #2

Turkusowy makijaż #2

Cześć!
Jako, że mamy lato to fajnie jest przemycić chociaż odrobinkę koloru do naszego makijażu dlatego też  przygotowałam dla Was turkusowe smoky eyes z odrobinką rozświetlenia w wewnętrznym kąciku. W moim przypadku postawiłam na połączenie tego letniego koloru z czernią i dało to bardzo ciekawy efekt. Ale co i jak po kolei szło to zaraz się dowiecie.


Makijaż #1

Makijaż #1

Cześć!
A dzisiaj jak co jakiś czas pokażę Wam makijaż w którym pierwsze skrzypce gra mój nowy cieniowy nabytek. Jak wcześniej wspominałam - jestem w trakcie uzupełniania mojej palety z Inglota 'Freedom System', dlatego też coraz częściej bywam w Inglocie by w końcu moja paleta była pełna. No i jak to z Chmielovą bywa, stanęła przed szeroką gamą cieni i zgłupiała. Totalnie nie wiedziałam co wybrać i postanowiłam zaufać mojej koleżance i wybrać coś co ona mi zaproponuje. Nie byłam do końca przekonana czy chcę ten cień, ale po zrobieniu makijażu jest to mój numer jeden jeżeli chodzi o mieniące się cienie. A zatem brawa i ukłony dla AMC SHINE 153!




Matte Melon

Matte Melon

Macie tak, że odnajdujecie pewną rzecz zakupioną dawno temu i nagle staje się ona waszym nowym ulubieńcem? Bo ja właśnie tak mam! Kilka dni temu znalazłam od dawna nieużywaną pomadkę z Avon'u. Myślę sobie: ''A wypróbuje ją''. Po nałożeniu jej na usta zakochałam się od razu. Od tych właśnie kilku dni to ona króluje u mnie na ustach. A mowa jest tutaj o pomadce Matte Melon. 




W Maju jak w raju!

W Maju jak w raju!

Witam Was moi kochani po ''małej'' przerwie!
Z powodu kończącego się semestru na studiach oraz zbliżającej się sesji jestem chodzącym brakiem czasu. A nie chcę pisać do Was na odczepnego tylko jak już coś od siebie dać to w 101%. Dlatego też dzisiaj przygotowałam dla Was ulubieńców maja. W sumie mogłabym jutro je pokazać, ale na jutro szykuję coś zupełnie innego. W tym miesiącu do moich ulubieńców trafiły dwa cienie z Inglot'a, mascara oraz pomadka.



Plaster?

Plaster?

Cześć!
Dzisiaj przygotowałam dla Was makijaż z wykorzystaniem plastra. Jest to już całkiem znany patent na makijaż oka, ale ja jakoś nie miałam czasu by się mu bliżej przyjrzeć. Dlatego też dzisiaj korzystając z tego, że mamy dzień wolny postanowiłam przetestować plasterek i pokazać Wam co z tego wyszło. Planując ten make-up pomyślałam, że fajnie będzie stworzyć coś całościowego łącznie z włosami. Wymyśliłam, że loki, przydymione oczy oraz czerwone usta to będzie to! Tak, więc wczoraj wieczorem zakręciłam włosy na papiloty a dziś rano rozpoczęłam zabawę z plastrami. 



Jeden produkt, wiele zastosowań

Jeden produkt, wiele zastosowań

Cześć!
Dzisiaj chciałabym bardziej szczegółowo opisać Wam mój od jakiegoś czasu ulubiony produkt. Chwilę wcześniej zrobiłam już krótką i ogólną recenzję Color Tattoo z Maybelline a dziś chciałabym skupić się na jednym kolorze i powiedzieć Wam wszystko jak to jest z nim u mnie. Moim zdecydowanym ulubieńcem z tej serii został kolor czarny dokładnie to 60 - Timeless Black. 

The winner is... Czyli ulubieńcy marca!

The winner is... Czyli ulubieńcy marca!

Hej!
Dzisiaj kochani chciałabym przedstawić moich ulubieńców marca. Są to produkty, które mam już jakiś czas. Wiadomo jedne dłużej, drugie krócej ale pewne jest to, że w tym miesiącu wybiły się one na tle wszystkich. W marcu wygrały dwa cienie z firmy INGLOT (oba matowe), pędzel z Hakuro oraz lakier do paznokci z Golden Rose. Dlaczego takie zestawienie? Nie wiem, po prostu. Każdy z produktów wprowadził coś do mojego makijażu czego wcześniej nie zauważyłam bądź nie wykorzystywałam. To tak słowem wstępu, a teraz czas na konkrety! 


1. FIOLETOWY CIEŃ - INGLOT -  375 /freedom system/
    Cena: 13,00zł
    Gramatura: 2,5g

Jako iż czuć wiosnę w powietrzu, no może nie dziś bo u mnie śnieg padał, aleee oficjalnie wiosna już jest, tak więc postawiłam na kolory. Mimo, iż dopiero się uczę bawić kolorami postanowiłam spróbować swoich sił w łączeniu różnych cieni i to właśnie dlatego ten cień jest dla mnie szczególny. Oprócz tego cień ten jest w kolorze przepięknego fioletu, który na powiece wygląda rewelacyjnie! Pigmentacja oraz praca z produktem jest równie wyśmienita jak i kolor. Jeżeli szukacie głębokiego matowego fioletu to zapraszam do sklepów bądź wysepek Inglota. 




2. JASNY MATOWY CIEŃ - INGLOT - 355 /freedom system/
    Cena: 13,00zł
    Gramatura: 2,5g

Najlepszy cień do rozświetlenia łuku brwiowego oraz wewnętrznego kącika oka! Nic dodać nic ująć. 






3.  PĘDZEL DO BLENDOWANIA - HAKURO - H77

Ostatnimi czasy jest to mój numer jeden w świecie pędzli. Dzięki niemu zdałam sobie sprawę, że blendowanie wcale nie jest takie skomplikowane i kilkoma ruchami można uzyskać genialny efekt na powiece. Tak, to jest totalny musthave jeżeli chodzi o tego typu pędzle. Można go nabyć w sklepie internetowym  Cocolita.pl , bezpośredni link do tego pędzla jest w moim poprzednim poście na temat pędzli z Sephory i ich zamienników.



4. LAKIER DO PAZNOKCI - GOLDEN ROSE - 51 / Wow! /
    Cena: 3,90zł
    Pojemność: 6ml

Zdecydowany mój ukochany lakier odkąd słoneczko pojawiło się na niebie.  Jest on w kolorze głębokiej czerwieni. Wygląda genialnie na paznokciach i utrzymuje się również dosyć długo. Jedynym małym minusem jest to, że można nim kolorować jak się przejedzie po kartce :D Generalnie bardzo polecam jak ktoś kocha tak rzucające się w oczy barwy. 




No to tyle na dziś! A jacy są Wasi ulubieńcy? Co było największym 'wow' w tym miesiącu? Piszcie! ;)

3 produkty w cenie 2!

3 produkty w cenie 2!

Cześć! 
Dzisiaj chciałabym Wam powiedzieć na temat moich nowych nabytków z Sephory. Będąc wczoraj na zakupach stwierdziłam, że nie byłabym sobą gdybym nie weszła do Sephory. Ku wielkiej mej radości okazało się, że jest promocja na produkty marki Sephora - 3 produkty w cenie 2; promocja trwa do 4.04 (przy czym trzeci produkt jest za symboliczną złotówkę). Od razu skierowałam się do półki z pędzlami, dlatego, że dotychczas miałam jeden ich pędzel z którego jestem bardzo zadowolona. Tak, więc postanowiłam skorzystać z okazji i nabyć nowe cuda. Tym razem postawiłam na pędzel do pomadki (!), eyelinera oraz blendowania cieni. Za zakup trzech pędzli zapłaciłam 81zł. A co i jak i dlaczego to zaraz kochani się dowiecie! Oczywiście każdy pędzel jest zalinkowany + na końcu posta będzie lista tańszych odpowiedników tych pędzli. 








1. Wysuwany pędzel do pomadki

Cena: 45zł 
Moim zdaniem nie jest to tani pędzel, ale przy promocji skusiłam się na niego ze względu na praktyczność. Jako, że pomadkę na ustach zawsze poprawiam pędzlem to właśnie ta forma najbardziej mi odpowiada. Po użyciu mogę bez problemowo 'zamknąć' pędzel i wrzucić go do kosmetyczki bez obawy, że ubrudzę sobie resztę rzeczy. 





Cena: 29zł - ten dostałam na 1zł
Bardzo fajny pędzel. Dobrze leży w dłoni mimo, że jest krótszy niż te które posiadam. Dzisiaj robiłam nim kreskę i mogę powiedzieć, że jest tak samo precyzyjny jak te które posiadam czyli Inglot 31T oraz Hakuro H85. Osobiście uważam, że pędzli do eyelinera nigdy za wiele, dlatego też pewnie na tym się nie skończy. Czy warto kupić? Myślę, że tak. Chyba, że któraś z Was preferuje pędzle dłuższe to mogą przeszkadzać.







Cena: 35zł
Zdecydowanie jeden z moich ulubionych typów pędzli zaraz po tych do eyelinera. Kocham je za to, że są tak uroczo puchate i makijaż tymi pędzlami jest cudowny. Warto mieć więcej pędzli z danego rodzaju, bo jak to bywa w tygodniu - nie zawsze jest czas na konkretne kąpu - kąpu. A przecież nie użyjemy tego samego pędzla do jasnych i ciemnych cieni. Dziś również testowałam ten pędzel i jest dobrze. Nie wiem czy przebije mój ulubiony pędzel z Hakuro H77, ale jak na swój 'pierwszy raz' to spisał się nieźle :D



A na sam koniec lista zamienników i moich ulubieńców:

DO UST:
- Royal - 7,90zł
- Real Techniques - 29.90zł

DO EYELINERA:
- Hakuro H85 - 12,90zł ( polecam! )
- Inglot - 26zł (bardzo polecam! )

DO BLENDOWANIA
- Hakuro H77 - 18,40zł (mój ulubiony)
- Hakuro H74 - 21,90zł


Mam nadzieję, że ogarnęłam temat! :) Piszcie! :)
+ z kartą Sephora do 4.04 jest -20% na cały asortyment.





Co nowego?

Co nowego?

Cześć!
Dzisiaj chcę pokazać Wam co nowego zakupiłam do mojej paletki Freedom System z firmy Inglot. Komponowanie całej dwudziestki zajmie mi jeszcze troszkę czasu, ale powoli do przodu. Z każdym nowym wkładem cieszę się jak dziecko rozpakowujące Kinder Niespodziankę. Nie dość, że jest to bardzo wygodna forma jeżeli chodzi o komponowanie cieni to na dodatek sprawia tyle radości. Jak jeszcze nie macie swojej to musicie koniecznie spróbować. Dzisiaj wybrałam trzy nowe cienie. Jadąc do sklepu wiedziałam, że na pewno kupię szary mat, więc kupiłam. W swojej Freedom mam już kilka odcieni szarości i pewnie jeszcze dokupię, bo bardzo lubię bawić się tymi kolorami. Kolejne dwa cienie kupiłam na zasadzie: O, jakie cudowne! Muszę je mieć! No i są. Pierwszy to piękny matowy fiolet, który jutro będzie testowany i oczywiście rezultat pojawi się na blogu. A drugi to odcień brudnego różu ze złotymi drobinkami. Ach, ta pigmentacja i nasycenie kolorów. Już dziś wiem, że jutrzejszy makijaż wprawi mnie w bezgraniczne szczęście. Oczywiście na cieniach się nie skończyło. Kupiłam również pędzel do nakładania cieni w wersji mniejszej niż aktualnie posiadam z Hakuro. Patrząc i dotykając włosia mam wrażenie, że praca z tym pędzlem będzie bezproblemowa, z resztą jak z każdym pędzlem z Inglota. Podsumowując, dzisiejsze zakupy w Inglocie były jak zwykle udane i gdyby nie konkrety do kupienia to pewnie jeszcze na kilka rzeczy bym się skusiła. W najbliższej przyszłości muszę zakupić sypkie cienie Star Dust z nowej kolekcji ( zalinkuje Wam, bo są przecudowne) oraz Pro Blending Sponge. 
A Wy zrobiłyście jakieś zakupy ostatnio? :)






Miłego dnia, Chmielova! :)

:)

* Dziękuje za każdy komentarz
* Jeżeli chcesz ze mną nawiązać współpracę to zachęcam do napisania maila: chmielovaa@gmail.com
Copyright © 2014 Chmielova , Blogger