No i kolejny miesiąc za nami. Może będzie to banalne stwierdzenie, ale jak ten czas zapierdziela. Niedawno zaczynałam studia a już jutro obrona licencjatu. To chyba właśnie dlatego mam taki refleksyjny nastrój i wzięło mnie na wspominki. No, ale dziś nie o tym a o ulubieńcach miesiąca czerwca, który był gorący nie tylko pod względem pogody. Kto ciekawy co w tym miesiącu mnie zachwyciło to zapraszam do czytania ;)
Ja jako fanka mocnego krycia, kochająca podkład z MAC całym sercem postanowiłam dać troszkę skórze odpocząć w lato. Co roku poszukiwania dobrego krem BB kończyły się fiaskiem, bo albo któryś nie krył wcale albo kolor był sto razy za ciemny. W tym roku dałam sobie spokój z polskimi kremami tego typu i sięgnęłam po coś, co od jakiegoś czasu siedziało w mojej głowie. A mowa tutaj o kremie BB firmy Skin79.
Już od dawien dawna ten temat jest gorący w świecie makijażowym. Jakiś czas temu postanowiłam, że nauczę się tejże sztuki jaką jest konturowanie twarzy. Będąc tu gdzie jestem, czyli po wielu próbach idealnego konturowania mojej twarzy postanowiłam, że podzielę się z Wami jak to u mnie było i przy okazji pokażę Wam trzy produkty, które wykorzystywałam od początku swojej drogi aż do teraz.
 |
| Od lewej - Kobo-Sahara Sand 308, MySecret -bronzing powder i Inglot HD 505 |
Cześć!
Jak powszechnie wiadomo, mamy na rynku dość sporo produktów, które mimo swojej niskiej ceny są przegenialne i nie do zastąpienia. Dlatego też dzisiaj chciałabym Wam przedstawić totalne hity, które moim zdaniem za tą cenę są warte posiadania ich wszystkich. No i pewnie za niedługo kupię resztę. A mowa tutaj o słynnych już konturówkach do ust z Essence.
Cześć!
Dzisiaj mamy pierwszy dzień nowego miesiąca. Miesiąca, który jest ostatnim miesiącem w roku. Grudzień to piękny miesiąc, w którym czas na podsumowanie całego roku. Ale nie o tym dzisiaj będzie. Dzisiaj mam dla Was ulubieńców listopada. Jak co miesiąc kilka rzeczy wybiło się na tle innych i to właśnie o nich chciałabym Wam dzisiaj powiedzieć.
Cześć!
Jako, że pierwszy śnieg za oknem jest to czas przyodziać zimowe obuwie i to właśnie o nim chciałabym dzisiaj z Wami podyskutować. A dlaczego? A dlatego, że buty które towarzyszą mi niezmiennie od 4 lat są bardzo kontrowersyjne. Jedni z Was je kochają a drudzy nienawidzą. A mowa tutaj oczywiście o Emu.
Cześć!
Dzisiaj przygotowałam dla Was coś zupełnie niezwiązanego z makijażem. Dzisiaj opowiem Wam o czymś, co musi być obecne w moim życiu każdego roku. Ta oto zbawienna dla mnie rzecz to oczywiście kalendarz książkowy, bez którego nie jestem w stanie funkcjonować. Nie wyobrażam sobie, że nie mam go w torebce czy na biurku jak jestem w domu. Jako, że mamy już prawie koniec listopada to postanowiłam w końcu wybrać nowiuteńki kalendarz na rok 2016. Lubię kupować z wyprzedzeniem, bo lubię sobie pouzupełniać wszystko i wystartować z dniem 1-szym stycznia. Szczerze mówiąc, długo się zastanawiałam, który kalendarz wybrać. Dopiero, gdy przez przypadek wyczaiłam na Instagramie to cudo (zaraz się dowiecie) to wiedziałam, że temu oto kalendarzowi chcę powierzyć nadchodzący rok. Proszę o wielkie brawa dla:
Cześć!
Temat jakże wszystkim znany i myślę, że zarazem udany. Każda z nas już swoje zdobycze ma i bardzo fajnie, że chcę się tym podzielić z innymi. Uważam, że dzięki temu wiemy na co zwrócić uwagę podczas kolejnej promocji lub po co pobiec do Rossmanna jeszcze dziś. Dlatego też, ja chciałabym się podzielić dzisiaj z Wami tym co ja złowiłam i ile mnie to wyniosło. Jak już wiecie, ja szalałam na oczach i twarzy, natomiast usta odpuściłam, bo mam za dużo pomadek. No a teraz do rzeczy!
Cześć!
Dwa dni temu czyli w poniedziałek miałam okazję być na spotkaniu autorskim z Red Lipstick Monster w Katowicach. I dzisiaj właśnie przygotowałam dla Was relację z tego jak to przebiegło i ilu nas było, a powiem Wam, że trochę ludzi przybyło.
Cześć!
Jak wszystkim kosmetycznym maniaczkom wiadomo, od ponad tygodnia w Rossmannie trwa promocja -49 na kolorówkę. W tamtym tygodniu były usta, ale z racji tego, że postanowiłam ograniczyć się w tej dziedzinie nie pisałam do Was o moich łupach. Ale! Od wczoraj mamy promocję na produkty do oczu zatem na blogu ląduje mój pierwszy HAUL!
Cześć!
Dzisiaj przygotowałam dla Was ulubieńców października. Tak, dzisiaj jest Halloween, a Chmielova nie zrobiła żadnego tematycznego makijażu. Dlaczego? Troszkę przez brak czasu i troszkę przez chorobę. Za rok się poprawię, obiecuje. Tak więc, zamiast straszenia Was moją chorobową twarzą mam dla Was ulubieńców. Zapraszam!
Cześć!
Tak sobie pomyślałam, że od dawna nie było tutaj żadnej recenzji produktów. Co prawda przy ulubieńcach słów kilka zawsze rzucę na temat wybranych przeze mnie kosmetyków, ale to jednak nie taka pełnometrażowa recenzja. Dlatego też dzisiaj przygotowałam dla Was recenzję podkładu L'Oreal True Match. Jedne z Was kochają, a drugie nienawidzą. A do jakiej grupy ja należę? Jeśli chcecie sprawdzić, to gorąco zapraszam do czytania!
Cześć!
Dzisiaj przygotowałam dla Was zestawienie czterech pomadek bez których nie wyobrażam sobie jesiennej pory. Chyba każda z nas ma coś takiego, co kojarzy się jej tylko i wyłącznie z jakąś porą. Dlatego też dzisiaj postanowiłam, że pokażę Wam moje pomadki, które są właśnie takimi osobistymi wyznacznikami i powiem Wam co w tym kolorze jest takiego, że właśnie trafił do tej grupy.
Cześć!
Dzisiaj przychodzę do Was z kolejnym makijażem inspirowanym piękną złotą jesienią. Głównym elementem całości są oczy, a do zrobienia ich użyłam mojej ostatnio ulubionej palety Makeup Relovution - Flawless. Jeżeli jesteście ciekawe to zapraszam do dalszej części wpisu!
Cześć!
Dzisiaj mam dla Was test oraz pierwsze wrażenie nowego produktu Sephory do konturowania twarzy na mokro. Temat konturowania twarzy jest ostatnio bardzo na topie, więc i ja postanowiłam skusić się na coś co mi w tym pomoże. Z tego co wiem Sephora wydała dwa nowe produkty do konturowania. Paletę pudrów oraz ten właśnie stick, który nabyłam i dzisiaj miałam z nim 'pierwszy raz'.