Temat zaczerwienień na mojej twarzy nie jest mi nowy, ale dopiero od niedawna zaczęło mnie to denerwować na maksa. Sęk w tym, że nie mam zaczerwienień na policzkach czy coś tylko mam wiecznie czerwony nos ze względu na alergię. Jeszcze rok temu totalnie mi to nie przeszkadzało, bo różne podkłady radziły sobie z tym problemem, ale w tym roku przelała się czara goryczy i postanowiłam coś z tym zrobić. Przy okazji zakupów w Rossmannie sięgnęłam po bazę marki Lirene No Redness.
Cześć!
Dzisiaj przychodzę do Was z kolejnym makijażem inspirowanym piękną złotą jesienią. Głównym elementem całości są oczy, a do zrobienia ich użyłam mojej ostatnio ulubionej palety Makeup Relovution - Flawless. Jeżeli jesteście ciekawe to zapraszam do dalszej części wpisu!
Cześć!
Jesień zawitała do nas na całego. Czuć ją w powietrzu. Poranki już nie są gorące tylko rześkie, szybciej zachodzi słońce i generalnie czas zapomnieć o gorących wręcz dniach. Jednakże nie zmienia to faktu, że lubię jesień. Lubię ją za botki, za ciepłe chusty i szale i za bycie w pełni otulającą porą roku. Dlatego też dzisiaj mam dla Was mój pierwszy jesienny makijaż wykonany paletką
Makeup Revolution /Flawless/
Cześć!
Dzisiaj przygotowałam dla Was aktualizację makijażu, który już na blogu się pojawił. Mowa tutaj o turkusowym smoky eyes. A dlaczego aktualizacja? Dlatego, moi drodzy, że po prostu nie podoba mi się jego wykonanie. Co prawda, jak publikowałam tamten wpis to myślałam, że jest to hicior, niestety okazało się, że jest bardziej kitem niż hitem. Jako, że chcę się rozwijać i uczyć to najlepszą metodą jest nauka na błędach i właśnie dlatego mam dla Was ulepszoną wersję tamtego makijażu.
Cześć!
Będąc ostatnio w Rossmannie natrafiłam na kilka promocji w szafie Wibo. Jednakże, najbardziej atrakcyjnym produktem wydała mi się mała paletka złożona z 4 cieni w prześlicznym kwiatowym opakowaniu. Jako, że była na promocji to dałam za nią pięć złoty z groszami. Pomyślałam, że fajnie będzie przygotować dla Was letni makijaż właśnie przy użyciu tej małej paletki.
Jako, że mamy dziś ostatni dzień miesiąca to przychodzę do Was z ulubieńcami lipca. W tym miesiącu trzy produkty wyróżniły się na tle innych. I powiem Wam, że jak tak dłużej myślę o tych produktach to żaden z nich nie przekroczył kwoty dwudziestu złotych, więc jest to jeszcze jeden powód by móc je nazwać zdecydowanymi ulubieńcami lipca.
Cześć!
Jako, że mamy lato to
fajnie jest przemycić chociaż odrobinkę koloru do naszego makijażu
dlatego też przygotowałam dla Was turkusowe smoky eyes z odrobinką
rozświetlenia w wewnętrznym kąciku. W moim przypadku postawiłam na
połączenie tego letniego koloru z czernią i dało to bardzo ciekawy
efekt. Ale co i jak po kolei szło to zaraz się dowiecie.
Cześć!
A dzisiaj jak co jakiś czas pokażę Wam makijaż w którym pierwsze skrzypce gra mój nowy cieniowy nabytek. Jak wcześniej wspominałam - jestem w trakcie uzupełniania mojej palety z Inglota 'Freedom System', dlatego też coraz częściej bywam w Inglocie by w końcu moja paleta była pełna. No i jak to z Chmielovą bywa, stanęła przed szeroką gamą cieni i zgłupiała. Totalnie nie wiedziałam co wybrać i postanowiłam zaufać mojej koleżance i wybrać coś co ona mi zaproponuje. Nie byłam do końca przekonana czy chcę ten cień, ale po zrobieniu makijażu jest to mój numer jeden jeżeli chodzi o mieniące się cienie. A zatem brawa i ukłony dla AMC SHINE 153!
Wczoraj po raz pierwszy postanowiłam być przez chwilę kimś innym. Czas na próbę umiejętności w dziedzinie charakteryzacji. W sumie za dużo powiedziane no ale! Generalnie nie ma się czym chwalić, bo wybrałam postać mało skomplikowaną. Mimo wszystko chcę Wam o tym napisać, byście wiedziały, że czerwona pomadka i pędzel wystarczą by uzyskać efekt blizny całkiem zadowalający. Jak wspomniałam, musiałam zrobić bliznę, ale na chwilę obecną nie posiadam nic co mogłoby mi w tym pomóc. Stwierdziłam, że skoro to i tak moje pierwsze podejście do tej dziedziny to wykorzystam czerwoną pomadkę z Rimmel'a i zwykły pędzel.
Macie tak, że odnajdujecie pewną rzecz zakupioną dawno temu i nagle staje się ona waszym nowym ulubieńcem? Bo ja właśnie tak mam! Kilka dni temu znalazłam od dawna nieużywaną pomadkę z Avon'u. Myślę sobie: ''A wypróbuje ją''. Po nałożeniu jej na usta zakochałam się od razu. Od tych właśnie kilku dni to ona króluje u mnie na ustach. A mowa jest tutaj o pomadce Matte Melon.
Cześć!
Dziś mamy ostatni dzień maja. Chyba jednego z najpiękniejszych miesięcy w roku. Już jutro czerwiec czyli ostatni miesiąc walki przed wakacjami. Dzisiaj przygotowałam dla Was makijaż z użyciem mojego majowego ulubieńca czyli z cieniem z Inglota - Double Sparkle 461. Do uzyskania należytego efektu użyłam jeszcze dwa cienie - czarny mat oraz jasny cień do rozświetlenia.
Cześć!
Dzisiaj przygotowałam dla Was makijaż z wykorzystaniem plastra. Jest to już całkiem znany patent na makijaż oka, ale ja jakoś nie miałam czasu by się mu bliżej przyjrzeć. Dlatego też dzisiaj korzystając z tego, że mamy dzień wolny postanowiłam przetestować plasterek i pokazać Wam co z tego wyszło. Planując ten make-up pomyślałam, że fajnie będzie stworzyć coś całościowego łącznie z włosami. Wymyśliłam, że loki, przydymione oczy oraz czerwone usta to będzie to! Tak, więc wczoraj wieczorem zakręciłam włosy na papiloty a dziś rano rozpoczęłam zabawę z plastrami.
Witam Was kochani po tygodniowej przerwie, niestety brak czasu powoduje, że nie mam kiedy dodać tutaj czegoś porządnego, a nie lubię pisać do Was na odczepnego. Na bieżąco można mnie śledzić na moim fanpage -->
Chmielova oraz na
Instagramie. Gorąco zapraszam do śledzenia co się dzieje wtedy, gdy brak czasu mnie zjada :) Wracając do tematu, chcę pokazać mój dzisiejszy makijaż - jak bardzo on zmienia twarz. W moim przypadku jest to niebo a ziemia.
Cześć!
Dzisiaj chciałabym bardziej szczegółowo opisać Wam mój od jakiegoś czasu ulubiony produkt. Chwilę wcześniej zrobiłam już krótką i ogólną recenzję Color Tattoo z Maybelline a dziś chciałabym skupić się na jednym kolorze i powiedzieć Wam wszystko jak to jest z nim u mnie. Moim zdecydowanym ulubieńcem z tej serii został kolor czarny dokładnie to 60 - Timeless Black.
Cześć!
Chciałabym Wam pokazać mój dzisiejszy makijaż. Ostatnimi czasy próbuję tworzyć coś więcej, jakoś bardziej bawić się tym co robię. Jestem totalnym samoukiem i szczerze powiedziawszy nie przeczytałam jeszcze żadnego konkretnego poradnika czy coś w tym stylu. Jedyne co daje mi jakieś źródło wiedzy to przeróżniaste filmiki na Youtube. Tak czy siak, myślę że jak na samouka nawet daje radę. Liczę kochani na rzetelne opinie, które pozwolą obiektywnie spojrzeć na całą tą moją przygodę. A zatem dzisiaj na moich oczach goszczą Maybelline oraz Inglot, a na ustach Avon. Jeżeli chodzi o podkład, puder, mascarę i takie tam odsyłam Was do mojego
starszego posta.
Tak prezentuje się całościowo mój dzisiejszy makijaż, a teraz jedziemy po kolei.
1. BAZA POD CIENIE - INGLOT NR 01.
CENA: 38ZŁ, ale przy większych zakupach można go kupić za 20zł.
2. MAYBELLINE - COLOR TATTOO NR. 55. (na całą powiekę, jako podkład pod cień z drobinkami)
CENA: ok 25zł, ale czasem w Naturze są promocje i wtedy można kupić za ok 15zł
3. INGLOT - CIEŃ DO POWIEK NR AMC SHINE 143 /FREEDOM SYSTEM/ (na całą powiekę + zrobienie mgiełki w zewnętrznym kąciku + odrobinka na dolną linię oka)
CENA: 13ZŁ
4. MAYBELLINE - COLOR TATTOO NR 60. (czarna kreska dla podkreślenia całości)
CENA: ok 25zł
5. AVON, LIPSTICK - HONEY FLOWER (lekko pomalowane usta by nadać błysku)
CENA: 30zł, ale aktualnie jest po 15,99zł - nie orientuje się za bardzo, bo dostałam ją w prezencie :) Dziękuje!
I co sądzicie? Da się wyjść?
Oczywiście każdy produkt jest zalinkowany. :)
Miłego wieczoru kochani :*