Pokazywanie postów oznaczonych etykietą essentials. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą essentials. Pokaż wszystkie posty
Rossmann haul #1

Rossmann haul #1

Cześć!
Jak wszystkim kosmetycznym maniaczkom wiadomo, od ponad tygodnia w Rossmannie trwa promocja -49 na kolorówkę. W tamtym tygodniu były usta, ale z racji tego, że postanowiłam ograniczyć się w tej dziedzinie nie pisałam do Was o moich łupach. Ale! Od wczoraj mamy promocję na produkty do oczu zatem na blogu ląduje mój pierwszy HAUL!  

Jesień bez nich byłaby niczym...

Jesień bez nich byłaby niczym...

Cześć!
Dzisiaj przygotowałam dla Was zestawienie czterech pomadek bez których nie wyobrażam sobie jesiennej pory. Chyba każda z nas ma coś takiego, co kojarzy się jej tylko i wyłącznie z jakąś porą. Dlatego też dzisiaj postanowiłam, że pokażę Wam moje pomadki, które są właśnie takimi osobistymi wyznacznikami i powiem Wam co w tym kolorze jest takiego, że właśnie trafił do tej grupy. 


Kosmetyczne żniwa sierpniowe

Kosmetyczne żniwa sierpniowe

Cześć!
Sierpień kojarzy mi się ze żniwami. Jakoś tak od dziecka ktoś tam zawsze mówił, że sierpień to miesiąc żniw i tak już zostało. Jak się jedzie poza miasto w sierpniu to widać snopki i słychać maszyny, które dalej pracują nad zbieraniem plonów. Zatem jak już nawiązałam do żniw to czas sprawdzić, które kosmetyczne plony okazały się być cudowne w tym miesiącu.

Snobistyczne usta na wiosnę!

Snobistyczne usta na wiosnę!

Cześć!
Na samym początku chcę życzyć wszystkim jeszcze raz Wesołych oraz spokojnych Świąt Wielkanocnych, by w ten szczególny czas każdy znalazł chwilę dla siebie i rodziny. A wracając do tematu, dzisiaj na tapetę biorę pomadkę z MAC. Ostatnimi czasy długo szukałam pomadki w idealnym, pasującym do mnie odcieniu różu. No i znalazłam!


The winner is... Czyli ulubieńcy marca!

The winner is... Czyli ulubieńcy marca!

Hej!
Dzisiaj kochani chciałabym przedstawić moich ulubieńców marca. Są to produkty, które mam już jakiś czas. Wiadomo jedne dłużej, drugie krócej ale pewne jest to, że w tym miesiącu wybiły się one na tle wszystkich. W marcu wygrały dwa cienie z firmy INGLOT (oba matowe), pędzel z Hakuro oraz lakier do paznokci z Golden Rose. Dlaczego takie zestawienie? Nie wiem, po prostu. Każdy z produktów wprowadził coś do mojego makijażu czego wcześniej nie zauważyłam bądź nie wykorzystywałam. To tak słowem wstępu, a teraz czas na konkrety! 


1. FIOLETOWY CIEŃ - INGLOT -  375 /freedom system/
    Cena: 13,00zł
    Gramatura: 2,5g

Jako iż czuć wiosnę w powietrzu, no może nie dziś bo u mnie śnieg padał, aleee oficjalnie wiosna już jest, tak więc postawiłam na kolory. Mimo, iż dopiero się uczę bawić kolorami postanowiłam spróbować swoich sił w łączeniu różnych cieni i to właśnie dlatego ten cień jest dla mnie szczególny. Oprócz tego cień ten jest w kolorze przepięknego fioletu, który na powiece wygląda rewelacyjnie! Pigmentacja oraz praca z produktem jest równie wyśmienita jak i kolor. Jeżeli szukacie głębokiego matowego fioletu to zapraszam do sklepów bądź wysepek Inglota. 




2. JASNY MATOWY CIEŃ - INGLOT - 355 /freedom system/
    Cena: 13,00zł
    Gramatura: 2,5g

Najlepszy cień do rozświetlenia łuku brwiowego oraz wewnętrznego kącika oka! Nic dodać nic ująć. 






3.  PĘDZEL DO BLENDOWANIA - HAKURO - H77

Ostatnimi czasy jest to mój numer jeden w świecie pędzli. Dzięki niemu zdałam sobie sprawę, że blendowanie wcale nie jest takie skomplikowane i kilkoma ruchami można uzyskać genialny efekt na powiece. Tak, to jest totalny musthave jeżeli chodzi o tego typu pędzle. Można go nabyć w sklepie internetowym  Cocolita.pl , bezpośredni link do tego pędzla jest w moim poprzednim poście na temat pędzli z Sephory i ich zamienników.



4. LAKIER DO PAZNOKCI - GOLDEN ROSE - 51 / Wow! /
    Cena: 3,90zł
    Pojemność: 6ml

Zdecydowany mój ukochany lakier odkąd słoneczko pojawiło się na niebie.  Jest on w kolorze głębokiej czerwieni. Wygląda genialnie na paznokciach i utrzymuje się również dosyć długo. Jedynym małym minusem jest to, że można nim kolorować jak się przejedzie po kartce :D Generalnie bardzo polecam jak ktoś kocha tak rzucające się w oczy barwy. 




No to tyle na dziś! A jacy są Wasi ulubieńcy? Co było największym 'wow' w tym miesiącu? Piszcie! ;)

BIRTHDAY GIRL - 20!

BIRTHDAY GIRL - 20!

Cześć!
Witam Was wszystkich po dłuższej przerwie w pisaniu, ale po prostu odpoczywałam po sesji i jakoś tak zeszło, że dopiero dziś piszę do Was w dzień bardzo ważny dla mnie! Mianowicie kończę 20 lat. Jestem dziś birthday girl i mimo tego iż lata lecą lubię ten dzień. Jest tak miło, rodzinnie. Każdy wspomina jak to było jak miałaś 4 lata i wtedy różne czasem wręcz żenujące historyjki lecą na mój temat. Mimo wszystko lubię to! Ale czymże by były urodziny bez prezentów. Pierwszy prezent dostałam od mojego chłopaka (oczywiście na życzenie). Jest to kasetka Freedom System z Inglota na 20 cieni  - mam już 4 (urodzinowy makijaż wykonany - ale o tym będzie osobny post, w którym się skupię na całym temacie związanym z tą formą palety)  oraz bransoletka z ByDziubeka z sową :) Kolejne inne rzeczy pewnie dostanę jak przyjdzie do rodzinnego spotkania, więc za jakiś czas pojawi się Wielki Urodzinowy Haul! 
I w tym miejscu chciałabym podziękować każdemu, kto jest przy mnie z roku na rok i wspiera mnie w każdej sytuacji! 
DZIĘKUJĘ! :*





 Oczywiście z okazji urodzin na mych ustach gości moja jedyna pomadka z MAC - heroine z wykończeniem matowym.


Pędzlove cz2!

Pędzlove cz2!

Cześć! 
Popadłam w pędzloholizm, nie potrafię przejść obojętnie obok sklepów, które wiem, że mają dobre pędzle. Moja pędzlowa nowość to mały, zgrabny pędzel z Sephory do Smoky Eyes, ale ja oczywiście ciutkę zmieniłam jego przeznaczenie i nie używam go tylko do tego jednego makijażu - lubię wykorzystywać coś inaczej. Pędzel jest naprawdę fajny, bo poręczny. Włosie dosyć zbite i twarde co zapewnia cudowne blendowanie produktu na powiece. Wielkość/objętość włosia jest również świetna, gdyż zapewnia precyzję w aplikowaniu cienia - mam większą wersję tego pędzla z Hakuro (H70) lecz on sprawdza się tylko w nakładaniu cienia na całą powiekę.
A Wy co sądzicie o pędzlach z Sephory? 
Cena: 35zł





Ulubieńcy stycznia!

Ulubieńcy stycznia!

Hej! 
A dzisiaj podsumowanie miesiąca czyli co zachwyciło mnie całkowicie. Słowem wstępu są to 4 kosmetyki i jeden makijażowy gadżet. Każda z tych rzeczy w jakiś sposób wniosła coś do mojego makijażowego hobby. No to jedziemy! 

1. OGRANIZER  NA KOSMETYKI 
To gadżet, który w końcu zaprowadził ład w moich kosmetykach - wcześniej miałam takie pudełeczko i co prawda kosmetyki były poukładane, ale po tygodniu pełnym zawirowań kosmetyki leżały sobie jak chciały. Dlatego też ten gadżet jest moim numerem jeden jeżeli chodzi o ulubieńców stycznia. 
Cena 9,99zł - oczywiście Biedronka :D




2. URBAN DECAY - NAKED3 (chyba każdy się tego spodziewał :) ) 
Ta paleta totalnie zmieniła moje podejście jak i pracę z cieniami do oczu. Nie tylko kolory są cudowne, sama praca z tym produktem jest czystą przyjemnością - nic się nie osypuje, kolory ''siedzą'' gdzie trzeba. Jedyny minus to oczywiście cena - 199zł, ale czasem warto zaszaleć :)



 3. LAKIER DO PAZNOKCI - GOLDEN ROSE - WOW! NR 67
Ach, ten kolor! Cudowny, metaliczny - po prostu to jest to! Dawno nie zachwyciłam się tak lakierem do paznokci, ponieważ przed dłuższy czas robiłam żele i jakoś nie skupiałam się nad tym. Ale odkąd nie robię to szukam różnych kolorków i znalazłam swojego faworyta! 
Cena: 3,90zł


4. POMADKI GOLDEN ROSE - VISION
Zakochałam się w nich totalnie co jest dziwne, bo toleruję tylko pomadki matowe. Lecz te są idealne na zimę, doskonale nawilżają usta oraz kolory są genialne. Ja lubię wyraziste usta i znalazłam coś dla siebie - nawet są delikatne nudziaki, więc uważam, że każda znajdzie coś dla siebie. Aktualnie mam 2 pomadki, ale z pewnością moja kolekcja się powiększy. W końcu muszę się przekonać do czerwieni :>
Cena: 9.90zł









Moja bransoletkowa miłość do ByDziubeka!

Moja bransoletkowa miłość do ByDziubeka!

Witam Was kochani!
Przy póki co leniwej niedzieli chcę napisać o czymś co jest dla mnie czymś nieodłącznym w życiu. I każdy kto mnie bliżej zna wie o tym doskonale. Mianowicie są to wszelkiego rodzaju bransoletki. Jednakże jedne wyróżniam bardziej niż inne. Są to bransoletki firmy ByDziubeka. Kocham je miłością wielką i zawsze staram kupić sobie chociaż zawieszkę. Polecam je każdej kobiecie, bo wiem, że każda znajdzie coś dla siebie. Również na prezent nadają się idealnie, ponieważ możecie stworzyć niepowtarzalną bransoletkę wraz z zawieszką. Oczywiście prócz gotowych i spersonalizowanych bransoletek możecie znaleźć kolczyki, naszyjniki oraz pierścionki. Warto zaznaczyć, że ceny są dostosowane do każdej klientki. Od tańszych a równie pięknych rzeczy są też i te dopieszczone do ostatniego cala za które warto dać troszkę więcej. Jeszcze raz ogromnie polecam! Jestem otwartą fanką ByDziubeka i z czystego serca polecam i gorąco pozdrawiam całą ekipę ByDziubeka - może kiedyś uda mi się osobiście podziękować. 
Zalinkuję Wam oczywiście sklep internetowy, facebooka i instagrama, więc lajkować i podziwiać! 


A oto moje cudeńka:


 






A Wy macie swoje ulubione bransoletki? Pokazujcie kochane :)

:)

* Dziękuje za każdy komentarz
* Jeżeli chcesz ze mną nawiązać współpracę to zachęcam do napisania maila: chmielovaa@gmail.com
Copyright © 2014 Chmielova , Blogger