Nigdy nie sądziłam, że coś się u mnie zmieni w temacie pielęgnacji włosów. Od stu lat myłam włosy tym samym szamponem i nie wierzyłam, że coś może wywołać zaskoczenie na mojej twarzy. Jednakże jakiś czas temu podjęłam współpracę z marką BasicLab i otrzymałam do testowania szampony, które totalnie zmieniły mój punkt widzenia. Nie dość, że odkryłam wspaniałe naturalne produkty to dodatkowo zainteresowałam się tematem włosowym co okazało się być bardzo ciekawe.
Cześć!
Dzisiaj przygotowałam dla Was recenzję produktu, który nieoczekiwanie stał się niezbędnym elementem w mojej codziennej włosowej pielęgnacji. Mowa tutaj o olejku do włosów z firmy Marion z serii Olejki Orientalne - Odżywienie Włosów. Jeżeli jesteście ciekawe jak się u mnie sprawdza to zapraszam do dalszej lektury.
Dzisiaj przygotowałam dla Was wpis dotyczący mojej pielęgnacji włosów. Jako, że jestem świeżo po wizycie u fryzjera to postanowiłam podzielić się z Wami efektem wizyty i moją pielęgnacją. Jak wiecie ja od dłuższego czasu koloryzuję swoje włosy na siwo. Tak, na siwo. Ktoś pomyśli: 'Jak można z własnej woli pofarbować włosy na siwy kolor?' Ano, można. Ja na swojej głowie miałam różne kolory i muszę przyznać, że siwe włosy to kwintesencja mnie. Lubię zmiany i zmiana na siwy kolor była najlepszą zmianą od dłuższego czasu. Jak też wiadomo - siwki są trudniejsze w pielęgnacji i dość szybko się wypłukują, tak też dziś chcę się z Wami podzielić tym jak przedłużam ich żywot.
Cześć!
Dzisiaj przygotowałam dla Was aktualizację makijażu, który już na blogu się pojawił. Mowa tutaj o turkusowym smoky eyes. A dlaczego aktualizacja? Dlatego, moi drodzy, że po prostu nie podoba mi się jego wykonanie. Co prawda, jak publikowałam tamten wpis to myślałam, że jest to hicior, niestety okazało się, że jest bardziej kitem niż hitem. Jako, że chcę się rozwijać i uczyć to najlepszą metodą jest nauka na błędach i właśnie dlatego mam dla Was ulepszoną wersję tamtego makijażu.
Dobry wieczór kochani!
Dzisiaj przychodzę do Was z tematem mojej dzisiejszej koloryzacji włosów. Jak widać w tytule pokusiłam się na babcine włosy czyli na siwki. Jako, że uwielbiam farbować włosy i nie boję się z nimi eksperymentować zdecydowałam się na siwy kolor. Już od dłuższego czasu 'chorowałam' na ten kolor i wiedziałam, że w końcu będzie mój. No, ale czy aby na pewno jest to kolor dla wszystkich? Pomyślmy...
Cześć!
Chcę się z Wami podzielić moimi wrażeniami po IEM'ie czyli po wielkiej imprezie dla graczy organizowanej w Katowicach od 12.03 - 15.03. Słowem wstępu - było genialnie! Jako, że należę do grupy dziewczyn, które lubią gry komputerowe cały ten event był czymś w rodzaju zwieńczenia mojego zainteresowania tą że dziedziną. W końcu mogłam zobaczyć swoich ulubionych graczy w akcji na żywo, a nie via Internet. Atmosfera całego wydarzenia była bardzo fajna mimo ogromnej ilości ludzi i długich kolejek po jedzenie, ale to właśnie Ci ludzie napędzali cały motor fantastycznego nastroju. Były to piekielnie dobre trzy dni. Co tam, że trzeba było wstawać przed 7, by przed 10 być w Katowicach i czekać do 13 na rozpoczęcie - NAPRAWDĘ WARTO - uwierzcie mi. Dla gamera nic innego się nie liczy jak zobaczyć to wszystko na własne oczy a poranne wstawanie czy zła pogoda nie mają znaczenia. Oczywiście, makijaż i kosmetyki zawsze były na pierwszym miejscu, ale dobra gra w czasie wolnym jeszcze nikomu nie zaszkodziła :) Podsumowując, poziom szczęścia na płaszczyźnie gier osiągnął sam szczyt! W tym miejscu chcę podziękować każdemu, kto przez te trzy dni przyczynił się do takiego efektu końcowego. Czy powtórzę to za rok? OCZYWIŚCIE!
+ mam 8 kodów do Heroes of the Storm (beta) , jeśli chcesz to wystarczy polubić mnie na facebook'u i udostępnić bloga ;)
Chmielova fanpage.
Cześć!
Dwa dni temu nabyłam nowy pędzel z Inglota. Postawiłam na tradycyjną kuleczkę do nakładania cieni. Wybrałam zatem model 80HP. Idealna kuleczka z dosyć zbitego włosia doskonale rozprowadza cienie po powiece. Kuleczka jest zakończona lekkim szpicem, co jest fajnie bo od razu można precyzyjnie rozświetlić kącik oraz łuk brwiowy. Pędzel dobrze się trzyma w ręce a co za tym idzie dobra praca z produktami. Pierwsze wrażenie związane z tym pędzlem jest generalnie na plus. Dwa dni może to za mało by stwierdzić jak się sprawdzi przy większych makijażach oraz po kąpieli (czasem tak jest, że pędzel super a po kąpieli robi się kicha ;c ). Ogólnie lubię inglotowskie pędzle, prócz tego mam jeszcze 2 do eyelinera. Standardowy 23T, który trzymał się 6 miesięcy ( i tak go lubię ) i niestety włosie się spuszyło do tego stopnia, że kreska nie jest ładna - w tym momencie fankom idealnej kreski polecam kupno pędzelka do farb z włosia syntetycznego w sklepie plastycznym; jest to wydatek 5zł a pędzel jest genialny. A drugi pędzel do eyelinera, który mam to skośny 31T - ten jest rewelacyjny!!! (wszystkie trzy linkuję na dole)
Tak czy siak - pędzle z Inglota są dobre i polecam.
A Wy jakie pędzle polecacie ? :)