Pokazywanie postów oznaczonych etykietą hobby. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą hobby. Pokaż wszystkie posty
MAKE-UP #4

MAKE-UP #4

Cześć wszystkim!
Dzisiaj przygotowałam dla Was makijaż. Od dawna miałam ochotę zrobić coś na spokojnie, pobawić się cieniami i odkopać zapomniane kosmetyki. I dzisiaj właśnie mam dla Was makijaż wykonany cieniami firmy Inglot o których totalnie zapomniałam. Makijaż ten zawiera produkty zapomniane jak te cienie, ale też i takie które są nowe bądź totalnie rutynowe w moim makijażu. A mówiąc o samej tapecie to dziś postawiłam na brązy i na ciemne usta, które ostatnio są moim ulubieńcem i nikogo tutaj nie zaskoczę. No to taa-daaam! 


A w dalszej części wpisu znajdziecie listę kosmetyków i kilka słów o samym makijażu.
Nowości w mojej kosmetyczce

Nowości w mojej kosmetyczce

Cześć i czołem!
Wróciłam wczoraj od mojego Wróbla więc będąc u siebie dysponuje całym sprzętem tak też postanowiłam podzielić się z Wami tym co trafiło w moje łapki podczas tego wyjazdu. Jak wiecie w trakcie pobytu u Wróbla, wybraliśmy się razem do Warszawy i część z tych produktów już znacie. Mowa tutaj będzie głównie o kosmetykach, bo jak wiecie to lubię najbardziej. 


MAKE-UP #1

MAKE-UP #1

Dzisiaj będzie makijażowo. Przygotowałam dla Was makijaż o którym myślałam już jakiś czas i w pewien sposób go zaplanowałam. Nie jest to makijaż na co dzień, ale myślę że jest bardzo fajny żeby  po prostu pobawić się makijażem i być może wykorzystać go na jakąś imprezę. No i tak jak przeważnie stawiam na usta, tak dzisiaj oczy królują. I dwa produkty przyczyniły się do powstania tego co zaraz zobaczycie. 

Co nowego?

Co nowego?

Cześć!
Dzisiaj chcę pokazać Wam co nowego zakupiłam do mojej paletki Freedom System z firmy Inglot. Komponowanie całej dwudziestki zajmie mi jeszcze troszkę czasu, ale powoli do przodu. Z każdym nowym wkładem cieszę się jak dziecko rozpakowujące Kinder Niespodziankę. Nie dość, że jest to bardzo wygodna forma jeżeli chodzi o komponowanie cieni to na dodatek sprawia tyle radości. Jak jeszcze nie macie swojej to musicie koniecznie spróbować. Dzisiaj wybrałam trzy nowe cienie. Jadąc do sklepu wiedziałam, że na pewno kupię szary mat, więc kupiłam. W swojej Freedom mam już kilka odcieni szarości i pewnie jeszcze dokupię, bo bardzo lubię bawić się tymi kolorami. Kolejne dwa cienie kupiłam na zasadzie: O, jakie cudowne! Muszę je mieć! No i są. Pierwszy to piękny matowy fiolet, który jutro będzie testowany i oczywiście rezultat pojawi się na blogu. A drugi to odcień brudnego różu ze złotymi drobinkami. Ach, ta pigmentacja i nasycenie kolorów. Już dziś wiem, że jutrzejszy makijaż wprawi mnie w bezgraniczne szczęście. Oczywiście na cieniach się nie skończyło. Kupiłam również pędzel do nakładania cieni w wersji mniejszej niż aktualnie posiadam z Hakuro. Patrząc i dotykając włosia mam wrażenie, że praca z tym pędzlem będzie bezproblemowa, z resztą jak z każdym pędzlem z Inglota. Podsumowując, dzisiejsze zakupy w Inglocie były jak zwykle udane i gdyby nie konkrety do kupienia to pewnie jeszcze na kilka rzeczy bym się skusiła. W najbliższej przyszłości muszę zakupić sypkie cienie Star Dust z nowej kolekcji ( zalinkuje Wam, bo są przecudowne) oraz Pro Blending Sponge. 
A Wy zrobiłyście jakieś zakupy ostatnio? :)






Miłego dnia, Chmielova! :)
ULUBIEŃCY LUTEGO!

ULUBIEŃCY LUTEGO!

Ulubieńcy lutego już są!
 I o dziwo są to nie tylko produkty kosmetyczne. Wśród nich pojawiła się książka oraz gadżet. Zacznijmy,więc od ogólnego podsumowania miesiąca. Luty - miesiąc pełen wrażeń w tym roku. Koniec pierwszej sesji na studiach zakończony pozytywnie, urodziny i mnóstwo pięknie spędzonych wieczorów. Myślę, że był to zarówno bardzo radosny okres jak i bardzo stresujący, ale wszystko jakoś się ułożyło i czas ruszać do przodu ze zdwojoną siłą. A teraz perełki, które coś zmieniły w moim życiu. 

1. GOK WAN - LATA CHUDE, LATA TŁUSTE 

 Książka ta zmieniła moje życie już chyba na zawsze. Gok sam w sobie jest cudownym człowiekiem i wiedziałam, że jego książka będzie genialna. I tak też jest! W sposób jaki jest napisana cała historia pokrzepia do tego, by nigdy się nie poddawać, nawet gdy jest bardzo źle i cały czas, nieustannie gonić za marzeniami i nie bać się powiedzieć NIE, gdy coś nas nie cieszy. Wielkie ukłony dla Gok'a, że w taki sposób wpłynął na moje życie!

2. INGLOT - FREEDOM SYSTEM 

 Jakież to przegenialne rozwiązanie - zamiast kupować całe zestawy cieni, z których mogą nam się przydać 3 cienie to warto samemu skomponować swoją paletkę. Ja posiadam kasetkę na 20 cieni i nie jest jeszcze cała zapełniona, ale wiem, że cienie które kupiłam są przydatne i z każdego korzystam. Polecam z całego serca, ponieważ radość tworzenia całej palety nie zastąpi kupna jednej gotowej.
Cena kasetki: 35zł
Cena jednego cienia: 13zł



3. INGLOT - MAGNES DO WYCIĄGANIA CIENI Z FREEDOM SYSTEM

No powiem Wam gadżet, który nareszcie pozwolił mi wyciągać cienie bez użycia nożyka, co u mnieprawie zawsze skutkowało trafieniem w cień. Przy nowej palecie tego już nie ma, ale mam mają kasetkę freedom system na 5 okrągłych cieni i tam jest masakra tylko i wyłącznie z mojej winy, bo jestem niepełnosprytna. Tak, więc ten że malutki magnes jest cu-do-wny! Polecam każdej, która ma obawy przed używaniem nożyka czy coś w tym stylu.





4. GOLDEN ROSE - VELVET MATTE NR 07

Cały okres zimowy, w tym luty przechodziłam z tą pomadką, która jest naprawdę fajna. Kolor nie rzucający się w oczy, bo stwierdziłam, że na zimę wolę coś bardziej nude. Pigmentacja i trwałość zdecydowanie na plus. Gama kolorów jest również super. Nic dodać nic ująć! POLECAM!



5. BALSAM DO CIAŁA - WELLNESS & BEAUTY



A to cudeńko dorwałam w Rossmannie na promocji i postanowiłam, że przetestuje. I ku wielkiemu zaskoczeniu, jestem bardzo zadowolona. Doskonale nawilża suchą skórę i przecudowny zapach mango i papai utrzymuje się bardzo długo. Generalnie na kosmetyki z tej serii chciałam się skusić już dawno, ale jakoś tak wyszło, że dopiero niedawno kupiłam. Mam też olejek do kąpieli o zapachu wanilii i żel pod prysznic o zapachu takim jak balsam, ale jednak balsam wygrał! Jest naprawdę super :) 




A jak tam Wasz luty przeminął? Nowe nabytki są? Piszcie! :)
Miłego dnia, Chmielova.
Zestawienie lakierów - WOW!

Zestawienie lakierów - WOW!

Cześć!
Dzisiaj długo wyczekiwane zestawienie kilku lakierów z Golden Rose z serii WOW! Postanowiłam kupić wzorniki i pokazać Wam wszystkie kolory nie tylko w buteleczce - co prawda mogłam to zrobić na swoich paznokciach, ale niestety byłam zmuszona je diametralnie skrócić i malowanie paznokci aktualnie nie wchodzi w grę, tylko ewentualne malowanie ich odżywką z Eveline. A właśnie - przygotowuję dla Was opis produktów odżywczych z Eveline, mam nadzieję, że Wam się to spodoba :) Wracając do lakierów, kupiłam wzorniki na allegro za 3.90zł/szt + 7zł przesyłka. Skusiłam się na dwie sztuki. Generalnie uważam, że posiadanie takich wzorników w domu jest niezłym pomysłem. Można zobaczyć jak kolor prezentuje się przed nałożeniem go na paznokieć, bo czasem bywa tak, że w buteleczce kolor jest super a na paznokciu kicha. Wiadomo nie jest to odzwierciedlenie 1:1, ale zawsze jakiś punkt zaczepienia jest. Co do kolorów - nie mam ich dużo, ale jak dla są akurat. Ostatnio lubuję sie w nudziakach, więc są tam moje 3 ulubione. Jest też mój numer jeden jeżeli chodzi o metaliczny lakier, no i oczywiście nie zabrakło czegoś totalnie innego.
Który Wam się najbardziej podoba? A może Wy macie swoje perełki? Piszcie! :)


Pędzlove cz2!

Pędzlove cz2!

Cześć! 
Popadłam w pędzloholizm, nie potrafię przejść obojętnie obok sklepów, które wiem, że mają dobre pędzle. Moja pędzlowa nowość to mały, zgrabny pędzel z Sephory do Smoky Eyes, ale ja oczywiście ciutkę zmieniłam jego przeznaczenie i nie używam go tylko do tego jednego makijażu - lubię wykorzystywać coś inaczej. Pędzel jest naprawdę fajny, bo poręczny. Włosie dosyć zbite i twarde co zapewnia cudowne blendowanie produktu na powiece. Wielkość/objętość włosia jest również świetna, gdyż zapewnia precyzję w aplikowaniu cienia - mam większą wersję tego pędzla z Hakuro (H70) lecz on sprawdza się tylko w nakładaniu cienia na całą powiekę.
A Wy co sądzicie o pędzlach z Sephory? 
Cena: 35zł





Color Tattoo!

Color Tattoo!

Cześć!
Dziś chciałabym krótko zrecenzować produkt firmy Maybelline - Color Tattoo 24h. Już chwilę temu zapoznałam się z tym produktem i ogólnie jestem z niego bardzo zadowolona. Słyszałam różne opinie na ten temat, ale w końcu postanowiłam sama przetestować. Jest to cień w kremie, który dla mnie jest naprawdę wielofunkcyjny. Stosuję go jako cień, bazę pod inne cienie oraz jako eyeliner. Na mojej powiece spisuje się super. Jest trwały i nie rozmazuje się. Pigmentacja jest w porządku, a wydajność równie dobra. Generalnie same plusy. Warto tutaj wspomnieć o aplikacji produktu. W zależności co robię to aplikuję pędzlem lub zwyczajnie palcem - u mnie się to sprawdza i zachęcam do przetestowania. 

CENA: ok 25zł/szt.



A Wy jakie macie doświadczenia z tym produktem? Piszcie! :)



Dzisiejsze pocieszajki!

Dzisiejsze pocieszajki!

Cześć!
Postanowiłam dziś wybrać się na mini zakupy kosmetyczne w ramach pocieszenia za przegrywanie życia na uczelni. Za cel obrałam sobie pomadki z Golden Rose. Są one przecudowne, szczególnie te z serii Velvet Matte. Dziś zakupiłam trzecią ( mam cudowny róż, który kocham w okres letni oraz czerwoną z nutą pomarańczowego), bardziej nude oraz skusiłam się na pomadkę z serii VISION - no i tutaj już poszalałam bo wybrałam coś ciekawszego. Generalnie bardzo polecam obie serie. Ta Vision ma bardziej mokre wykończenie niż ta Matte, ale jak na to, że moje usta nie lubią takiej pogody to bardzo fajnie nawilża je. Jest to taka pomadka kolorowa z właściwościami pomadki na zimę. Jakość i trwałość na wysokim poziomie a cena taka fajna, taka przystępna. Wybór kolorów również ogromny, więc jak widać wszystko na PLUS!
CENA (pomadki) : - Velvet Matte 10,90zł
                             -  Vision 9,90zł
CENA (konturówki) : - 4,20zł





P.S. Konturówka daje fajne wykończenie a jest niedroga! POLECAM 



A Wy jakie macie? Lubicie? Piszcie! :)
Golden Rose - Color Expert

Golden Rose - Color Expert

No cześć!
Zacznę od wolnej myśli: Jutro czas wracać na uczelnie i za niedługo przywita mnie sesja. Suuuper, podejrzewam że wtedy moja systematyczność w dodawaniu postów troszeczkę ucierpi za co z góry przepraszam. Ale wracając do tematu. Dziś postanowiłam pochwalić lakiery Golden Rose z serii Color Expert. Totalnie jestem zaskoczona jakością, trwałością no i oczywiście ceną. Do tej pory lakiery z GR były dla mnie czymś bez szału, ale odkąd pojawiła się ta seria to oszalałam z zachwytu. Kolory są przecudowne od nudziaków po czerń. Wytrzymują naprawdę długo w porównaniu z innymi, a nie traktuję ich ulgowo. Malując paznokcie nakładam 2 warstwy odżywki z Eveline 8w1, potem 2 warstwy lakieru oraz Top Coat - Quick Dry z GR, który aktualnie testuje. Po takiej dawce lakier spokojnie wytrzymuje ok 5-6 dni. Podsumowując, jestem na TAK!
CENA: 5.90zł
POJEMNOŚĆ: 10,2ml












Macie jakieś inne fajne kolorki? No i w sumie to nie wiem którym pomalować. Czekam na rady! :)
Pozdrawiam, Chmielova.


Inglot - dobre, bo polskie.

Inglot - dobre, bo polskie.

Witam!
Będąc w klimacie palet cieni do powiek postanowiłam opisać moją pierwszą lecz na pewno nie ostatnią paletkę z Inglota. Kupiłam ją tak naprawdę przez przypadek i nie do końca byłam przekonana czy, aby na pewno kupić tą czy nie. Jest to promocyjna paletka w systemie Freedom, ale produkty już są skomponowane w kasetce, która zawiera 5 cieni. Z tego co wiem jest 5 różnych zestawów - ja Wam pokażę mój a resztę podlinkuję na dole. Ogólnie jestem bardzo zadowolona z kolorów, trwałości i pigmentacji. Można nimi stworzyć bardzo subtelny makijaż, który da się zrobić szybko i bezproblemowo.   Z Inglota mam również eyeliner oraz 2 pędzle, ale o tym innym razem. Pracując już trochę czasu z tym produktem mogę z czystym sumieniem stwierdzić, że cienie są rewelacyjne. Mimo iż, kolory są narzucone z góry to każda z nas znajdzie coś dla siebie. Ogromne uznanie dla naszej polskiej marki. 
CENA: 39zł
GRAMATURA: 5x1,8g.






A Wy co sądzicie? Macie już swoje paletki z Freedom System? Czekam na Wasze opinie :) 
Naked3 - warto?

Naked3 - warto?

W końcu po długich przemyśleniach nabyłam sławną paletę cieni Urban Decay - Naked3. W środku  jest pędzelek oraz zestaw 4 próbek baz pod cienie:
- ORIGINAL (nude)
- EDEN (nude matte)
- SIN (shimmer)
- ANTI - AGING (nude)
 Trochę to trwało zanim się zdecydowałam, ponieważ moją przygodę z makijażem rozpoczęłam niedawno. Do kupna przekonała mnie piękna paleta kolorów. Zestaw cudownych odcieni, które bardzo łatwo można ze sobą łączyć. Jest ich 12 i każdy z nich ma swoją nazwę. Od najjaśniejszego do najciemniejszego zwą się:
 - STRANGE
- DUST
- BURNOUT
- LIMIT 
- BUZZ
- TRICK
- NOONER
- LIAR
- FACTORY
- MUGSHOT
- DARKSIDE
- BLACKHEART
Cienie na ręce są przygotowane jak na oku - EYE PRIMER /SMASHBOX/

Co prawda mam ją od wczoraj i to dzisiaj rano wykonałam nią pierwszy makijaż, ale już mogę stwierdzić, że jakość cieni jest rewelacyjna. Pigmentacja również, wystarczy ociupinka na pędzlu by dobrze rozprowadzić kolor. Wiadomo, cena jest niemała i nie każdego stać. Dlatego w tym miejscu chciałabym polecić odpowiednik Naked3 z MakeUp Revolution - sama jej nie mam, ale pewnie nabędę w celu porównania tych dwóch palet.


Jak dalej będzie mi się wiodło z Naked3 ? Nie wiem :) Czas pokaże i pewnie, gdy wypróbuję każdy kolor to jeszcze raz Wam o tym napiszę. 
A dziś na mych oczach gości: strange (w kąciku wewnętrznym), limit (na powiecie) i buzz (w zewnętrznym kąciku).
CENA: 199zł
GRAMATURA: 12x1,3g
A jakie Wy macie palety? Jakie są Wasze odczucia związane z Naked? Piszcie! :)


<a href="http://www.bloglovin.com/blog/13407651/?claim=drp3zhczvgq">Follow my blog with Bloglovin</a>
Dzień dobry, cześć i czołem!

Dzień dobry, cześć i czołem!

Nowy Rok, nowe postanowienia i nowe perspektywy na przyszłość.. Taaak, zawsze tak się mówi na początku roku. Dlatego też, tworząc tego bloga - wiem, że nie rzuciłam słów na wiatr oraz chcę się podzielić z Wami moim hobby połączonym z codziennym życiem. Będę dokładać wszelkich starań by to co tutaj chcę stworzyć było całkowitym odzwierciedleniem tego jaka jestem, co lubię i jak lubię. I udowodnię Wam, że 150cm w kapeluszu też jest fajne! 







:)

* Dziękuje za każdy komentarz
* Jeżeli chcesz ze mną nawiązać współpracę to zachęcam do napisania maila: chmielovaa@gmail.com
Copyright © 2014 Chmielova , Blogger