Pokazywanie postów oznaczonych etykietą brush. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą brush. Pokaż wszystkie posty
Mój makijaż brwi - krok po kroku | WIBO Sephora

Mój makijaż brwi - krok po kroku | WIBO Sephora

Brwi to dla mnie najważniejszy element w makijażu. Mówcie co chcecie, ale to właśnie one tworzą ramę naszej twarzy i nadają jej odpowiedni wyraz. Jednakże ich makijaż wcale nie jest taki prosty i w moim przypadku osiągnięcie dobrego rysunku brwi zajęło dużo czasu, wiele nerwów oraz wiele wpadek. Ale nic na próżno! Aktualnie jestem w stanie sama przed sobą powiedzieć, że moje wypracowane (choć dalej nieidealne) brwi są dobre i czuje się w nich naprawdę dobrze. Dlatego też nadszedł czas by podzielić się z Wami moją techniką rysunku brwi.

Krycie pod kontrolą? | NYX Total Control Drop Foundation

Krycie pod kontrolą? | NYX Total Control Drop Foundation

Prócz pomadek i produktów do konturowania największą frajdę sprawia mi testowanie podkładów. Tak też jak się domyślacie dziś przygotowałam dla Was recenzję podkładu, na którego miałam straszną ochotę. Mowa tutaj o podkładzie marki NYX Total Control Drop Foundation, który rzekomo pozwala na regulację i kontrolowanie stopnia krycia. A czy u mnie jest to pod kontrolą? Sprawdźcie same!


HAUL: Kontigo

HAUL: Kontigo

Będąc na weekend w Warszawie nie mogłam przegapić takiej okazji jaką są odwiedziny w drogerii Kontigo. Myślę, że spora część z Was wie, że nie jest to typowa drogeria i wyróżnia się nie tylko asortymentem ale też podejściem do klienta. Kto ciekawy co wpadło w moje łapki to zapraszam. 

Hity kosmetyczne #2

Hity kosmetyczne #2

Już jutro ostatni dzień lutego, tak więc to dobry czas by przyjrzeć się ulubieńcom tego miesiąca czy hitom kosmetycznym. Jak zwał tak zwał, ale jedno się nie zmienia - są to produkty-perełki, które były używane bardzo często w tym miesiącu. W lutym królowały u mnie trzy kosmetyki i dwa gadżety. Jeden związany z makijażem, a drugi z pielęgnacją. No to co? Czas na kilka słów o każdym z nich. 


LOL NOPE, czyli buble kosmetyczne

LOL NOPE, czyli buble kosmetyczne

Jeżeli chodzi o buble kosmetyczne to szczerzę muszę powiedzieć, że wielu z nich jakoś nie mam. Jak chcę coś kupić to staram się sprawdzać opinię na temat produktu czy po prostu popytać czy warto. No, ale niestety. Buble trafiły się również mnie. Dzisiaj mam dla Was tylko trzy produkty. Mało, wiem, ale to dlatego że nic innego nie zawiodło mnie bardziej niż te. A, szkoda.



A kuku!

A kuku!

Cześć!
Jak mówią - pierwsze wrażenie jest najważniejsze i właśnie dlatego dzisiaj przychodzę do Was z takim oto pierwszym wrażeniem na temat mojego nowego zakupu. Słowem wstępu, jakiś czas temu na sklepie internetowym MAC pojawiła się seria zestawów o nazwie Look In A Box. Są to zestawy złożone z kilku produktów w moim zdaniem dobrej cenie (od 135zł do 225zł). Zestawy są przeróżne, od pomadek z błyszczykami po zestawy pędzli. I to właśnie na taki ego boxa z pędzlami skusiła się Chmielova.

Naked'owo

Naked'owo

Cześć!
Rozpoczął się długi weekend, więc to najlepszy czas by przygotować dla Was więcej i lepiej. Dzisiaj zmierzyłam się z paletą Naked3 i przygotowałam dla Was makijaż oka, składający się z połączenia kilku cieni. Pokażę Wam i opiszę w jak prosty sposób za pomocą jednej palety możemy wykonać bardzo efektowny makijaż w niedługim czasie. Tym razem postawiłam na najciemniejsze cienie z całej gamy, ponieważ rzadziej je używam i chciałam stworzyć coś eleganckiego, ale utrzymującego się w ramach makijażu dziennego.

3 produkty w cenie 2!

3 produkty w cenie 2!

Cześć! 
Dzisiaj chciałabym Wam powiedzieć na temat moich nowych nabytków z Sephory. Będąc wczoraj na zakupach stwierdziłam, że nie byłabym sobą gdybym nie weszła do Sephory. Ku wielkiej mej radości okazało się, że jest promocja na produkty marki Sephora - 3 produkty w cenie 2; promocja trwa do 4.04 (przy czym trzeci produkt jest za symboliczną złotówkę). Od razu skierowałam się do półki z pędzlami, dlatego, że dotychczas miałam jeden ich pędzel z którego jestem bardzo zadowolona. Tak, więc postanowiłam skorzystać z okazji i nabyć nowe cuda. Tym razem postawiłam na pędzel do pomadki (!), eyelinera oraz blendowania cieni. Za zakup trzech pędzli zapłaciłam 81zł. A co i jak i dlaczego to zaraz kochani się dowiecie! Oczywiście każdy pędzel jest zalinkowany + na końcu posta będzie lista tańszych odpowiedników tych pędzli. 








1. Wysuwany pędzel do pomadki

Cena: 45zł 
Moim zdaniem nie jest to tani pędzel, ale przy promocji skusiłam się na niego ze względu na praktyczność. Jako, że pomadkę na ustach zawsze poprawiam pędzlem to właśnie ta forma najbardziej mi odpowiada. Po użyciu mogę bez problemowo 'zamknąć' pędzel i wrzucić go do kosmetyczki bez obawy, że ubrudzę sobie resztę rzeczy. 





Cena: 29zł - ten dostałam na 1zł
Bardzo fajny pędzel. Dobrze leży w dłoni mimo, że jest krótszy niż te które posiadam. Dzisiaj robiłam nim kreskę i mogę powiedzieć, że jest tak samo precyzyjny jak te które posiadam czyli Inglot 31T oraz Hakuro H85. Osobiście uważam, że pędzli do eyelinera nigdy za wiele, dlatego też pewnie na tym się nie skończy. Czy warto kupić? Myślę, że tak. Chyba, że któraś z Was preferuje pędzle dłuższe to mogą przeszkadzać.







Cena: 35zł
Zdecydowanie jeden z moich ulubionych typów pędzli zaraz po tych do eyelinera. Kocham je za to, że są tak uroczo puchate i makijaż tymi pędzlami jest cudowny. Warto mieć więcej pędzli z danego rodzaju, bo jak to bywa w tygodniu - nie zawsze jest czas na konkretne kąpu - kąpu. A przecież nie użyjemy tego samego pędzla do jasnych i ciemnych cieni. Dziś również testowałam ten pędzel i jest dobrze. Nie wiem czy przebije mój ulubiony pędzel z Hakuro H77, ale jak na swój 'pierwszy raz' to spisał się nieźle :D



A na sam koniec lista zamienników i moich ulubieńców:

DO UST:
- Royal - 7,90zł
- Real Techniques - 29.90zł

DO EYELINERA:
- Hakuro H85 - 12,90zł ( polecam! )
- Inglot - 26zł (bardzo polecam! )

DO BLENDOWANIA
- Hakuro H77 - 18,40zł (mój ulubiony)
- Hakuro H74 - 21,90zł


Mam nadzieję, że ogarnęłam temat! :) Piszcie! :)
+ z kartą Sephora do 4.04 jest -20% na cały asortyment.





Tanie nie znaczy złe!

Tanie nie znaczy złe!

Cześć! 
Dzisiaj chciałabym poruszyć kwestię tanich pędzli. Nawiązując do tytułu - nie chcę głosić idei, że każdy tani pędzel jest super, no bo niestety tak nie jest. Chciałabym natomiast odnieść się do marki Essence, która w swojej ofercie ma również pędzle. Ja aktualnie posiadam dwa. Oba do cieni i muszę przyznać, że jest się przy czym ukłonić. Są to jedne z moich ulubionych tanich pędzli  jakie przewinęły mi się przez dłonie* . Cena każdego z nich sięgała do góra 10 złotych. Porównując je na przykład z Hakuro czy Real Techniques to jest różnica. No dobra, a co z jakością, bo przecież Hakuro i Real Techniques produkują pędzle profesjonalne i dlaczego mamy je równać z Essence? A to dlatego, że w obu przypadkach cena współgra z jakością, chociaż ja osobiście uważam, że do pędzli z Essence nie ma się do czego przyczepić. Wiadomo, droższe pędzle lepiej leżą w dłoni, włosie jest inne i precyzyjność w nakładaniu makijażu również. Mimo wszystko jak na swoją cenę to według mnie są to NAJLEPSZE pędzle na każdą kieszeń. I jeżeli zaczynasz swoją przygodę z makijażem to gorąco polecam zakup tych właśnie z Essence. Można je znaleźć w drogeriach Natura.

+ GORĄCY NEWS: Natura w Katowicach na ulicy Mickiewicza szykuje wyprzedaż jednej gabloty z Essence. Także warto pilotować :)

*inne tanie pędzle jakie mam to takie ze sklepu plastycznego do eyelinera :D





Myju, myju czyli jak Chmielova czyści pędzle

Myju, myju czyli jak Chmielova czyści pędzle

Cześć! 
Dzisiaj chcę Wam pokazać jak dbam o swoje narzędzia pracy czyli jak czyszczę pędzle i  pokazać Wam na zdjęciach jak to zazwyczaj przebiega. Konkretne mycie pędzli wykonuję przynajmniej raz na tydzień, a po każdym wykonanym makijażu spryskuję je płynem dezynfekującym z Inglota. Ważne jest by nie zapominać chociażby o spryskaniu płynem, ponieważ zawsze osiądą się na pędzlu jakieś niechciane i niewidoczne gołym okiem rzeczy. Nawet kurz odgrywa tutaj dużą rolę, a jako tako pozbyć się go na stałe po prostu nie da. Bardzo dobrze jest trzymać pędzle w zamkniętym pudełku czy coś - niestety ja postawiłam na ładny wygląd i stoją na biurku. Tak czy siak trzeba  o pędzle bardzo dbać, bo przecież nie chcemy mieć brzydkich, rozczapierzonych i nie nadających się do niczego narzędzi pracy, co nie? 
Tak więc, krok po kroku pokażę Wam na dwóch pędzlach jak wygląda u mnie ten temat. 
KROK 1. 
Zawsze zaczynam od przygotowania sobie niezbędnych mi rzeczy.
1. Miska z wodą
2. BrushEgg - jeżeli nie macie to dłoń również się spisze, ale polecam ten gadżet z Ebay'a. Oczywiście zalinkowany.
3. Mydło w płynie na dekielku po kremie
4. Pędzlowe brudasy 
5. Kran z bieżącą wodą do płukania - na zdjęciu nie ma ze względu, że musiałam się przetransportować na płukanie pędzli do kuchni  (brak umywalki w łazience to dziwna sprawa)


KROK 2
Pierwszy pędzel do pokazania Wam jak się to odbywa to pędzel do różu - Hakuro H24, a drugi to pędzelek skośny do eyelinera - Inglot 31T. Już w tym miejscu Wam powiem, że pędzel do eyelinera po tygodniu wygląda strasznie, ale czego się nie robi w imię sprawdzenia jak się wymyje, bo takim użytku. A teraz do sedna: Na początku mycia zawsze moczę włosie w czystej wodzie z miseczki, później włosiem nabieram mydła i po prostu wycieram to o brushegg, gdzie świetnie widać jak brud schodzi z pędzla dzięki wypustkom. Ale nie martwcie się, o dłoń też bezproblemowo wszystko zejdzie tylko trzeba to robić odrobinkę dłużej.







KROK 3
A teraz płukanie! A więc pod bieżącą wodą zgodnie z opadaniem wody płuczę włosie z mydła również pocierając o brushegg, ale już mniej intensywnie - robię to tylko po to by w 100% wyczyścić każdy milimetr włosia. Po spłukaniu bardzo delikatnie wyciskam resztki wody i odkładam na należyte do wysuszenia miejsce. 


KROK 4
Ta-dam! Pędzle są już piękne i czyste, czas na ich wysuszenie. Najlepiej jest wyłożyć je na ręczniku papierowym. By włosie lepiej schło warto zagiąć ze dwa razy ręczniczek - zrobić coś w rodzaju poduszeczki. Pamiętajcie o tym by pędzle suszyły się w miejscu neutralnym bez żadnych środków mechanicznych, tzn nie przy grzejniku oraz nie w miejscu wilgotnym (łazienka).  


Mam nadzieję, że podoba Wam się mój opis :) Może macie jakieś rady? A może robię coś źle? Piszcie! :)

*a na koniec małe porównanie :D 



A taki jestem teraz czyściutki! :)

:)

* Dziękuje za każdy komentarz
* Jeżeli chcesz ze mną nawiązać współpracę to zachęcam do napisania maila: chmielovaa@gmail.com
Copyright © 2014 Chmielova , Blogger