Jesienno - zimowy makijaż, czyli co ląduje na mojej twarzy | #tokoniec

Planując ten konkretny wpis z serii #tokoniec wiedziałam, że na pewno nie pokuszę się o jakieś wymyślne cuda. Stwierdziłam, że pokażę Wam na co głównie stawiam kiedy przychodzi okres jesienno - zimowy. Co prawda, w dużej mierze ten makijaż jest taki sam jak w okresie letnim to jednak jest kilka elementów, które są mi bliższe gdy za oknem robi się coraz zimniej. 

Kto czyta mojego bloga bądź jest na bieżąco z moim Instagramem to wie, że w makijażu stawiam głównie na podkreślenie ust. No i właśnie dlatego nie ma szans byście na co dzień spotkały mnie w pięknie wyblendowanym oku na rzecz niepodkreślonych ust. No way, dla mnie makijaż ust jest niesamowicie ważny i dlatego też zaczniemy sobie od tego elementu.

Jesienna pomadka (kolory: czerwony, bordo i brąz)


W swojej kolekcji posiadam naprawdę dużo różnych produktów do ust. Poprzez kilkanaście odcieni czerwieni, przez fiolety, brązy i inne kolory. Jednakże jesień i zima jest dla mnie wyjątkowym okresem, ponieważ mogę swobodnie nosić ukochane brązy i kolory wina. O czerwieni nawet nie wspominam, bo wiecie, że dla mnie każda okazja jest idealna by mieć na sobie czerwoną pomadkę. 

Kolejnym elementem, który jest podstawą w moim makijażu podczas zimnych miesięcy jest podkład, ale nie byle jaki. 

Długotrwały i dobrze kryjący podkład 


Tak, to zdecydowanie podstawa całej mojej tapety. Gdzie w lecie sięgam po nie tylko jak wiem, że wychodzę na cały dzień i potrzebuje wyglądać idealnie przez wiele godzin, tak w zimę sięgam po nie dzień w dzień. Okres jesienno - zimowy jest dla mnie czasem, w którym długotrwałość i mocne krycie jest tym czego potrzebuje na co dzień. 

W chwili obecnej używam naprzemiennie podkładu Smashbox Studio Skin w odcieniu 0.5 oraz MAC Pro Longwear w odcieniu NW 13. Szukam też jeszcze jakiejś trzeciej opcji, ale póki co Kat Von D i YSL okazały się być klapą na maksa. Dajcie znać jak macie jakieś pewniaki w kategorii długotrwałość i średnie/mocne krycie. 

Trzecim i ostatnim elementem, na który zwracam szczególną uwagę w okresie jesienno - zimowym jest jeszcze większa dawka rozświetlacza. 

Rozświetlenie skóry level master


What can I say? Jestem uzależniona i tyle, a w zimie wali mi jeszcze bardziej i nakładam rozświetlacza jeszcze więcej. Chyba chce tym sobie zastąpić promienie słońca, nie wiem. Ale wiem, że bardzo to lubię i nie zamierzam tego zmienić. Aktualnie używam wielu rozświetlaczy, ale na zdjęciu widzicie małego gagatka marki Bell, który jest naprawdę fajny! 

A teraz czas na pokaz! 



I tak właśnie prezentuje się mój codzienny makijaż. Jest on bardzo podobny do tego, który możecie zobaczyć w lecie, ale jednak są pewne elementy, które są dla mnie szczególnie ważne. Swoją drogą jak tylko znajdę chwilę czasu z rana to na pewno wrócę do moich kalecznych makijaży także bądźcie czujne ;) 

Tymczasem zapraszam Was do dziewczyn, które również stworzyły coś fajnego w temacie makijażu! 

Patrycja - BeautypediaPatt




Michalina - Brylantina 

___________________________________
Znajdź mnie!  

www.instagram.com/chmielova

www.facebook.com/chmielova

chmielovaa@gmail.com

11 komentarzy:

  1. Widzę gwiazdkę z KIK ;)
    U mnie zimą również zmienia się podkład, co roku wraca Revlon CS ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. co do pomadek się zgadzam zdecydowanie! Jeżeli chodzi o podkład, to u mnie nie ma reguły związanej z porą roku :) zalezy od mojej potrzeby i nastroju, czasem sięgam po mocno kryjące, a czasem po kremy bb :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Podobają mi się tak podkreślone usta :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Na sezon jesien zima bardziej nawilzajacy podklad, latem troche lzejszy, ale z dobrym kryciem, bo moja naczynkowa cera tego wymaga. Przekonalam sie tez do pokkreslania ust a wszystkiemu "winne" matowe pomadki w plynie, ktore cenie za ten mat wlasnie oraz trwalosc. Nie cierpie blyszczykow za ich klejaca konsystencje. Zreszta moje pelne usta blysku nie potrzebuja, wychodzi jak dla mnie efekt przesadzony. Teraz zaszaleje i kupie czerwona ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Bordo i czerwień to zdecydowanie kolory tej jesienni!
    Pięknie się komponują w ubraniach jak i w makijażu.
    Osobiście widzę piękne bordowe usta z bordowym płaszczem <3
    http://www.fashionbyfeather.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. oh bladzioszku, piąteczka! pięknie Ci w tym kolorze który masz na ustach ja bym się go bała u siebie, muszę zobaczyć ten podkład ze smashboxa ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja też uwielbiam podkreślać usta chociaż tym razem starałam się wyczarować coś na oczyszlach :) a Twój kolor na ustach jest obłędny <3

    OdpowiedzUsuń
  8. U mnie nie wiele się zmienia jeśli chodzi o bazę ;). Ale sięgam za to częściej po cienie do powiek i mocniejsze usta :D.

    OdpowiedzUsuń
  9. Niesamowicie pasuje Ci taki odcien ust - pieknie :D

    OdpowiedzUsuń

:)

* Dziękuje za każdy komentarz
* Jeżeli chcesz ze mną nawiązać współpracę to zachęcam do napisania maila: chmielovaa@gmail.com
Copyright © 2014 Chmielova , Blogger