Z ogromną przyjemnością przychodzę tutaj do Was z tym wpisem, ponieważ jakiś czas temu
udało mi się nawiązać współpracę z marką lakierów hybrydowych CLARESA. W ramach współpracy otrzymałam od tej marki paczuszkę z dobrociami do manicure i dziś nadszedł
czas na pierwszą odsłonę tych lakierów w akcji. Jeżeli jesteście ciekawe to zapraszam ;)
Powracam do Was z serią wpisów #akcjapielęgnacja, bo ostatnimi czasy jakoś tak ich miało. Gdzieś tam pojawiały się produkty do pielęgnacji, ale jednak stwierdziłam, że lubię o nich mówić przy okazji tej właśnie serii. Jak wiecie, moim ulubionym kremem na dzień była wersja travel kremu marki Clinique. J
ednakże, gdy za oknem zaczęły szaleć afrykańskie upały (absolutnie nie narzekam, wręcz chcę więcej) to moja skóra potrzebowała czegoś więcej w ciągu dnia. Pierwszy raz widziałam jak bardzo moja skóra prosi o coś mocniejszego na dzień, a najbardziej było to widać po
czole, które totalnie wysuszyło się na wiór. I to właśnie skłoniło mnie do sięgnięcia po krem marki
MIYA Cosmetics, myWONDERBALM w wersji różowej I love me.
Dłonie, pędzle czy gąbeczki? Do której grupy należycie jeżeli chodzi o nakładanie podkadu? Ja zdecydowanie należę do grupy pędzlowej, ale coraz częściej sięgam po gąbeczki i dzisiaj powiem Wam co sądzę o gąbeczce marki blend it!.
Cześć i czołem!
Jak się macie po dzisiejszej zmianie czasu? Odczułyście mniej snu? Ja powiem Wam, że całkiem dobrze się czuję i w końcu mam chwilkę czasu by tutaj zajrzeć i z racji cudownej pogody postanowiłam powiedzieć Wam kilka słów o moich ulubionych hybrydach Semilac na wiosnę. Wiecie dobrze, że od ponad roku jestem zakochana w hybrydach i nie wyobrażam sobie życia bez nich. W prawdzie moja kolekcja lakierów nie jest za wielka, ale dzisiaj chcę Wam przedstawić 3 kolory które goszczą najczęściej w okresie wiosenno-letnim.
Dzisiaj przychodzę do Was z recenzją klipsów do ściągania hybryd. Z tego co wiem to są już one prawie każdemu dobrze znane, ale wiecie jak to jest. Jak się samemu nie przetestuje to się po prostu nie wie. Jako, że ja już jakiś czas robię sobie hybrydy sama to zdecydowałam się, że kupię te oto klipsy i przetestuje, bo do tej pory hybrydy ściągałam, tradycyjnie, za pomocą folii. A tak dodatkowo przy okazji tego testu pokażę Wam jaki nowy kolor nałożyłam dziś na paznokcie. Tak też zapraszam do lektury i poznania mojej opinii ;)
Cześć!
Dzisiaj chciałabym opowiedzieć Wam o produkcie, który jakiś czas temu miał swoją premierę. Mowa tutaj o nowych matowych kredkach od Golden Rose. W sumie nie mogłam się doczekać przetestowania tej nowości, bo jak powszechnie wiadomo uwielbiam wszystko co matowe. No i tak właśnie skusiłam się na dwa kolory.
Cześć!
Dzisiaj przygotowałam dla Was recenzję matowych pomadek z Wibo z serii MILLION DOLLAR LIPS. Od jakiegoś czasu skrupulatnie je testuje i na zmianę noszę na ustach, więc myślę że czas na to by moje przemyślenia trafiły na bloga. Zatem gorąco zachęcam Was do przeczytania.
Cześć!
Dzisiaj na tapetę* biorę matową pomadkę z aplikatorem z firmy NYX - soft matte lip cream. Od jakiegoś czasu mam przyjemność testować ten produkt. Kupiłam go z czystej ciekawości - no bo jak to tak matowa pomadka może być w pojemniczku jak błyszczyk? Tak, więc poszłam do Douglas'a i nabyłam swoją pierwszą tego typu pomadkę. Odkryłam, że cały zamysł pomadki w takim stylu jest naprawdę super! Dlatego, że przy używaniu zwykłej szminki matowej zawsze wspomagam się pędzlem oraz konturówką a tutaj jestem w stanie obejść obie te rzeczy. Wrzucam do torebki i poprawiam kiedy chcę - SUPER! Tyle na temat poręczności i radości z aplikowania produktu, czas przejść do sedna czyli kolor, trwałość i formuła. Ja wybrałam kolor Addis Ababa, jest to intensywny róż. (Uwielbiam!) I powiem Wam, że kolor naprawdę genialnie wygląda. Do trwałości nie mogę się przyczepić, choć po jedzeniu zostaje tylko kontur, ale jak się nie spożywa w trakcie dnia non stop to jest dobrze. Jeżeli chodzi o formułę pomadki to super się ją nakłada (jak wyżej wspomniałam), kryje równie pięknie choć po całym dniu moje usta są wysuszone a z tym rzadko kiedy mam problem. Czy warto? Pewnie - dla kolorów i łatwości aplikowania :)
Pojemność: 8ml
*I nowość taka, że pod każdą recenzją będę krótko wymieniać plusy i minusy produktu :)
Plusy:
+ kolory
+ aplikacja
+ poręczność
Minusy:
- suszy moje usta
I co sądzicie? :)