Pokazywanie postów oznaczonych etykietą follow. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą follow. Pokaż wszystkie posty
Half face makeup!

Half face makeup!

Każdy z nas wie, że dobrze wykonany makijaż potrafi zrobić różnicę i to czasem nawet kolosalną. Wtedy mamy co podziwiać, ale część z nas pewnie powie, że to oszustwo. No, bo przecież jak tak można? Mówię tutaj o wszechobecnych memach czy komentarzach na temat tego jak kobiety potrafią oszukiwać. Dlatego też dzisiaj mam dla Was Half Face Makeup, by każdy mógł zobaczyć jaką różnice makijaż robi u mnie. I żeby nie było, jestem w stanie wyjść bez makijażu i wcale mi to nie przeszkadza. 

#NOmakeup po lewej (tu jest po prawej)
Coś się kończy, coś się zaczyna...

Coś się kończy, coś się zaczyna...

Witam Was wszystkich w ostatni dzień roku.
31 grudnia to dzień w którym wszelakie podsumowania roku wypływają z ust, nowe postanowienia są rzucane i generalnie każdy z nas robi sobie rachunek sumienia z roku, który się lada chwila skończy. My dziś wszyscy żegnamy 2015. No właśnie, żegnamy tak więc i tutaj podsumowanie musi się znaleźć. Bo to właśnie rok temu narodził się pomysł na tego bloga a kilka dni później powstał pierwszy wpis.  

Ulubieńcy września

Ulubieńcy września

Cześć!
Dzisiaj przygotowałam dla Was ulubieńców września. Dodaję ten wpis z małym poślizgiem, ponieważ byłam u mojej drugiej połówki a tam, niestety, nie mam wszystkich potrzebnych mi rzeczy do publikowania wpisów. A teraz do rzeczy - w poprzednim miesiącu działo się wiele. Szczerze mówiąc, był to miesiąc w którym sfera kosmetyczna była bardziej pasywna w moim życiu, ze względu na trwającą Kampanię Wrześniową. Nie mniej jednak trzy małe rzeczy spisały się na medal! 


The winner is... Czyli ulubieńcy marca!

The winner is... Czyli ulubieńcy marca!

Hej!
Dzisiaj kochani chciałabym przedstawić moich ulubieńców marca. Są to produkty, które mam już jakiś czas. Wiadomo jedne dłużej, drugie krócej ale pewne jest to, że w tym miesiącu wybiły się one na tle wszystkich. W marcu wygrały dwa cienie z firmy INGLOT (oba matowe), pędzel z Hakuro oraz lakier do paznokci z Golden Rose. Dlaczego takie zestawienie? Nie wiem, po prostu. Każdy z produktów wprowadził coś do mojego makijażu czego wcześniej nie zauważyłam bądź nie wykorzystywałam. To tak słowem wstępu, a teraz czas na konkrety! 


1. FIOLETOWY CIEŃ - INGLOT -  375 /freedom system/
    Cena: 13,00zł
    Gramatura: 2,5g

Jako iż czuć wiosnę w powietrzu, no może nie dziś bo u mnie śnieg padał, aleee oficjalnie wiosna już jest, tak więc postawiłam na kolory. Mimo, iż dopiero się uczę bawić kolorami postanowiłam spróbować swoich sił w łączeniu różnych cieni i to właśnie dlatego ten cień jest dla mnie szczególny. Oprócz tego cień ten jest w kolorze przepięknego fioletu, który na powiece wygląda rewelacyjnie! Pigmentacja oraz praca z produktem jest równie wyśmienita jak i kolor. Jeżeli szukacie głębokiego matowego fioletu to zapraszam do sklepów bądź wysepek Inglota. 




2. JASNY MATOWY CIEŃ - INGLOT - 355 /freedom system/
    Cena: 13,00zł
    Gramatura: 2,5g

Najlepszy cień do rozświetlenia łuku brwiowego oraz wewnętrznego kącika oka! Nic dodać nic ująć. 






3.  PĘDZEL DO BLENDOWANIA - HAKURO - H77

Ostatnimi czasy jest to mój numer jeden w świecie pędzli. Dzięki niemu zdałam sobie sprawę, że blendowanie wcale nie jest takie skomplikowane i kilkoma ruchami można uzyskać genialny efekt na powiece. Tak, to jest totalny musthave jeżeli chodzi o tego typu pędzle. Można go nabyć w sklepie internetowym  Cocolita.pl , bezpośredni link do tego pędzla jest w moim poprzednim poście na temat pędzli z Sephory i ich zamienników.



4. LAKIER DO PAZNOKCI - GOLDEN ROSE - 51 / Wow! /
    Cena: 3,90zł
    Pojemność: 6ml

Zdecydowany mój ukochany lakier odkąd słoneczko pojawiło się na niebie.  Jest on w kolorze głębokiej czerwieni. Wygląda genialnie na paznokciach i utrzymuje się również dosyć długo. Jedynym małym minusem jest to, że można nim kolorować jak się przejedzie po kartce :D Generalnie bardzo polecam jak ktoś kocha tak rzucające się w oczy barwy. 




No to tyle na dziś! A jacy są Wasi ulubieńcy? Co było największym 'wow' w tym miesiącu? Piszcie! ;)

ULUBIEŃCY LUTEGO!

ULUBIEŃCY LUTEGO!

Ulubieńcy lutego już są!
 I o dziwo są to nie tylko produkty kosmetyczne. Wśród nich pojawiła się książka oraz gadżet. Zacznijmy,więc od ogólnego podsumowania miesiąca. Luty - miesiąc pełen wrażeń w tym roku. Koniec pierwszej sesji na studiach zakończony pozytywnie, urodziny i mnóstwo pięknie spędzonych wieczorów. Myślę, że był to zarówno bardzo radosny okres jak i bardzo stresujący, ale wszystko jakoś się ułożyło i czas ruszać do przodu ze zdwojoną siłą. A teraz perełki, które coś zmieniły w moim życiu. 

1. GOK WAN - LATA CHUDE, LATA TŁUSTE 

 Książka ta zmieniła moje życie już chyba na zawsze. Gok sam w sobie jest cudownym człowiekiem i wiedziałam, że jego książka będzie genialna. I tak też jest! W sposób jaki jest napisana cała historia pokrzepia do tego, by nigdy się nie poddawać, nawet gdy jest bardzo źle i cały czas, nieustannie gonić za marzeniami i nie bać się powiedzieć NIE, gdy coś nas nie cieszy. Wielkie ukłony dla Gok'a, że w taki sposób wpłynął na moje życie!

2. INGLOT - FREEDOM SYSTEM 

 Jakież to przegenialne rozwiązanie - zamiast kupować całe zestawy cieni, z których mogą nam się przydać 3 cienie to warto samemu skomponować swoją paletkę. Ja posiadam kasetkę na 20 cieni i nie jest jeszcze cała zapełniona, ale wiem, że cienie które kupiłam są przydatne i z każdego korzystam. Polecam z całego serca, ponieważ radość tworzenia całej palety nie zastąpi kupna jednej gotowej.
Cena kasetki: 35zł
Cena jednego cienia: 13zł



3. INGLOT - MAGNES DO WYCIĄGANIA CIENI Z FREEDOM SYSTEM

No powiem Wam gadżet, który nareszcie pozwolił mi wyciągać cienie bez użycia nożyka, co u mnieprawie zawsze skutkowało trafieniem w cień. Przy nowej palecie tego już nie ma, ale mam mają kasetkę freedom system na 5 okrągłych cieni i tam jest masakra tylko i wyłącznie z mojej winy, bo jestem niepełnosprytna. Tak, więc ten że malutki magnes jest cu-do-wny! Polecam każdej, która ma obawy przed używaniem nożyka czy coś w tym stylu.





4. GOLDEN ROSE - VELVET MATTE NR 07

Cały okres zimowy, w tym luty przechodziłam z tą pomadką, która jest naprawdę fajna. Kolor nie rzucający się w oczy, bo stwierdziłam, że na zimę wolę coś bardziej nude. Pigmentacja i trwałość zdecydowanie na plus. Gama kolorów jest również super. Nic dodać nic ująć! POLECAM!



5. BALSAM DO CIAŁA - WELLNESS & BEAUTY



A to cudeńko dorwałam w Rossmannie na promocji i postanowiłam, że przetestuje. I ku wielkiemu zaskoczeniu, jestem bardzo zadowolona. Doskonale nawilża suchą skórę i przecudowny zapach mango i papai utrzymuje się bardzo długo. Generalnie na kosmetyki z tej serii chciałam się skusić już dawno, ale jakoś tak wyszło, że dopiero niedawno kupiłam. Mam też olejek do kąpieli o zapachu wanilii i żel pod prysznic o zapachu takim jak balsam, ale jednak balsam wygrał! Jest naprawdę super :) 




A jak tam Wasz luty przeminął? Nowe nabytki są? Piszcie! :)
Miłego dnia, Chmielova.
Ebay'owe łupy!

Ebay'owe łupy!

Cześć!
Dziś o zupełnie czymś innym. Mianowicie o moim uzależnieniu jakim jest kupowanie różnych rzeczy na Ebay za mniej niż 5 złotych. To jest to! Kupić coś za bardzo mało a cieszyć się jakby się kupiło najdroższą torebkę świata czy coś w tym stylu. Ten kto mnie dłużej zna wiem, że moje doświadczenie z zakupami na Ebay'u jest już niemałe. Zaczęłam od kupowania etui na Iphone, bo jest ich tam masa i są przecudowne (oczywiście mniej niż 5zł). Szczerze mówiąc, nie pamiętam czy kupiłam coś za większą sumę. Dla tych co nie wiedzą jak to działa, krótkie wytłumaczenie. Logujemy się na www.ebay.pl, następnie wpisujemy co chcemy kupić i odpowiednio zaznaczamy: KUP TERAZ, PRZEDZIAŁ CENOWY, CAŁY ŚWIAT, BEZPŁATNA WYSYŁKA, następnie szukamy co chcemy i kupujemy płacąc za pieniądze przelane na Paypal'a lub kartą z tego co wiem. Chociaż ja osobiście polecam założenie konta na Paypal.com. Wracając do moich wczorajszych łupów, które dotarły do mnie po około 2 tygodniach ( kiedyś był miesiąc!). Tym razem skusiłam się na małe ''jajeczko'' do mycia pędzli - poleciła mi je jedna z instagramerek @naathaliess (z całego serduszka polecam jej instagram !), piórnik i kosmetyczkę. Wszystkie trzy rzeczy są przeurocze!
A Wy macie doświadczenia z Ebay'em? Robicie szaleńcze zakupy? 

 Ach, co za widok!


 CENA: 5,69ZŁ (tak, przekroczyłam budżet :D )



 CENA: 2,92ZŁ
CENA: 3,64ZŁ

I co sądzicie? Warto?

:)

* Dziękuje za każdy komentarz
* Jeżeli chcesz ze mną nawiązać współpracę to zachęcam do napisania maila: chmielovaa@gmail.com
Copyright © 2014 Chmielova , Blogger