Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wow. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wow. Pokaż wszystkie posty
Aktualizacja makijażu!

Aktualizacja makijażu!

Cześć!
Dzisiaj przygotowałam dla Was aktualizację makijażu, który już na blogu się pojawił. Mowa tutaj o turkusowym smoky eyes. A dlaczego aktualizacja? Dlatego, moi drodzy, że po prostu nie podoba mi się jego wykonanie. Co prawda, jak publikowałam tamten wpis to myślałam, że jest to hicior, niestety okazało się, że jest bardziej kitem niż hitem. Jako, że chcę się rozwijać i uczyć to najlepszą metodą jest nauka na błędach i właśnie dlatego mam dla Was ulepszoną wersję tamtego makijażu. 

Intel Extreme Masters!

Intel Extreme Masters!

Cześć!
Chcę się z Wami podzielić moimi wrażeniami po IEM'ie czyli po wielkiej imprezie dla graczy organizowanej w Katowicach od 12.03 - 15.03. Słowem wstępu - było genialnie! Jako, że należę do grupy dziewczyn, które lubią gry komputerowe cały ten event był czymś w rodzaju zwieńczenia mojego zainteresowania tą że dziedziną. W końcu mogłam zobaczyć swoich ulubionych graczy w akcji na żywo, a nie via Internet. Atmosfera całego wydarzenia była bardzo fajna mimo ogromnej ilości ludzi i długich kolejek po jedzenie, ale to właśnie Ci ludzie napędzali cały motor fantastycznego nastroju. Były to piekielnie dobre trzy dni. Co tam, że trzeba było wstawać przed 7, by przed 10 być w Katowicach i czekać do 13 na rozpoczęcie - NAPRAWDĘ WARTO - uwierzcie mi. Dla gamera nic innego się nie liczy jak zobaczyć to wszystko na własne oczy a poranne wstawanie czy zła pogoda nie mają znaczenia. Oczywiście, makijaż i kosmetyki zawsze były na pierwszym miejscu, ale dobra gra w czasie wolnym jeszcze nikomu nie zaszkodziła :) Podsumowując, poziom szczęścia na płaszczyźnie gier osiągnął sam szczyt! W tym miejscu chcę podziękować każdemu, kto przez te trzy dni przyczynił się do takiego efektu końcowego. Czy powtórzę to za rok? OCZYWIŚCIE!

+ mam 8 kodów do Heroes of the Storm (beta) , jeśli chcesz to wystarczy polubić mnie na facebook'u i udostępnić bloga ;) Chmielova fanpage.



















Myju, myju czyli jak Chmielova czyści pędzle

Myju, myju czyli jak Chmielova czyści pędzle

Cześć! 
Dzisiaj chcę Wam pokazać jak dbam o swoje narzędzia pracy czyli jak czyszczę pędzle i  pokazać Wam na zdjęciach jak to zazwyczaj przebiega. Konkretne mycie pędzli wykonuję przynajmniej raz na tydzień, a po każdym wykonanym makijażu spryskuję je płynem dezynfekującym z Inglota. Ważne jest by nie zapominać chociażby o spryskaniu płynem, ponieważ zawsze osiądą się na pędzlu jakieś niechciane i niewidoczne gołym okiem rzeczy. Nawet kurz odgrywa tutaj dużą rolę, a jako tako pozbyć się go na stałe po prostu nie da. Bardzo dobrze jest trzymać pędzle w zamkniętym pudełku czy coś - niestety ja postawiłam na ładny wygląd i stoją na biurku. Tak czy siak trzeba  o pędzle bardzo dbać, bo przecież nie chcemy mieć brzydkich, rozczapierzonych i nie nadających się do niczego narzędzi pracy, co nie? 
Tak więc, krok po kroku pokażę Wam na dwóch pędzlach jak wygląda u mnie ten temat. 
KROK 1. 
Zawsze zaczynam od przygotowania sobie niezbędnych mi rzeczy.
1. Miska z wodą
2. BrushEgg - jeżeli nie macie to dłoń również się spisze, ale polecam ten gadżet z Ebay'a. Oczywiście zalinkowany.
3. Mydło w płynie na dekielku po kremie
4. Pędzlowe brudasy 
5. Kran z bieżącą wodą do płukania - na zdjęciu nie ma ze względu, że musiałam się przetransportować na płukanie pędzli do kuchni  (brak umywalki w łazience to dziwna sprawa)


KROK 2
Pierwszy pędzel do pokazania Wam jak się to odbywa to pędzel do różu - Hakuro H24, a drugi to pędzelek skośny do eyelinera - Inglot 31T. Już w tym miejscu Wam powiem, że pędzel do eyelinera po tygodniu wygląda strasznie, ale czego się nie robi w imię sprawdzenia jak się wymyje, bo takim użytku. A teraz do sedna: Na początku mycia zawsze moczę włosie w czystej wodzie z miseczki, później włosiem nabieram mydła i po prostu wycieram to o brushegg, gdzie świetnie widać jak brud schodzi z pędzla dzięki wypustkom. Ale nie martwcie się, o dłoń też bezproblemowo wszystko zejdzie tylko trzeba to robić odrobinkę dłużej.







KROK 3
A teraz płukanie! A więc pod bieżącą wodą zgodnie z opadaniem wody płuczę włosie z mydła również pocierając o brushegg, ale już mniej intensywnie - robię to tylko po to by w 100% wyczyścić każdy milimetr włosia. Po spłukaniu bardzo delikatnie wyciskam resztki wody i odkładam na należyte do wysuszenia miejsce. 


KROK 4
Ta-dam! Pędzle są już piękne i czyste, czas na ich wysuszenie. Najlepiej jest wyłożyć je na ręczniku papierowym. By włosie lepiej schło warto zagiąć ze dwa razy ręczniczek - zrobić coś w rodzaju poduszeczki. Pamiętajcie o tym by pędzle suszyły się w miejscu neutralnym bez żadnych środków mechanicznych, tzn nie przy grzejniku oraz nie w miejscu wilgotnym (łazienka).  


Mam nadzieję, że podoba Wam się mój opis :) Może macie jakieś rady? A może robię coś źle? Piszcie! :)

*a na koniec małe porównanie :D 



A taki jestem teraz czyściutki! :)
Co i jak Chmielova zjada

Co i jak Chmielova zjada

Cześć! 
Dziś całkowicie z innej beczki, mianowicie o jedzeniu. Temat jedzenia jest obecny u każdego w życiu, no tak to raczej logiczne. Ale u mnie jest to od kilku tygodni bardzo szeroko rozumiany temat. Z tego co pamiętam to od zawsze, gdzieś miałam problemy z tym jak wyglądam. Zdałam sobie sprawę, że  figury modelki mieć nie będę, ale zawsze idzie coś poprawić. Jak wspomniałam - od kilku tygodni jest to temat bardzo na czasie w moim życiu, ponieważ zauważyłam, że czas poprawić sobie zdrowie oraz samoocenę. Nie stosuję jakiejś specjalnej diety czy treningu. Po prostu nie jem słodyczy, śmieciowego jedzenia oraz staram jeść regularnie. Czy widać jakieś efekty? -  Na pewno lepiej się czuje. 
Czy jest mnie mniej? - Nie wiem, nie o to tu chodzi, chcę po prostu lepiej się czuć w swoim ciele i nie będę liczyć kilogramów.
Dlaczego o tym piszę? - Bo nikt nie jest idealny a trzeba zawsze dostrzegać dobre strony! 
Jeżeli chodzi o jadłospis to różnie to bywa - od zup, przez sałatki i bardziej sycące dania. Dziś na moim stole pojawił się naleśnik faszerowany gotowanymi warzywami i kurczakiem + feta i dressing! Pyszny i prosty sposób na syty posiłek. Mniami! Gotowanie to moja druga poboczna pasja :) 
A jak to u Was wygląda? Może polecacie jakieś przepisy? 
I pamiętajcie - wszystko co robicie musi być dla Was samych! Chmielova! 






BIRTHDAY GIRL - 20!

BIRTHDAY GIRL - 20!

Cześć!
Witam Was wszystkich po dłuższej przerwie w pisaniu, ale po prostu odpoczywałam po sesji i jakoś tak zeszło, że dopiero dziś piszę do Was w dzień bardzo ważny dla mnie! Mianowicie kończę 20 lat. Jestem dziś birthday girl i mimo tego iż lata lecą lubię ten dzień. Jest tak miło, rodzinnie. Każdy wspomina jak to było jak miałaś 4 lata i wtedy różne czasem wręcz żenujące historyjki lecą na mój temat. Mimo wszystko lubię to! Ale czymże by były urodziny bez prezentów. Pierwszy prezent dostałam od mojego chłopaka (oczywiście na życzenie). Jest to kasetka Freedom System z Inglota na 20 cieni  - mam już 4 (urodzinowy makijaż wykonany - ale o tym będzie osobny post, w którym się skupię na całym temacie związanym z tą formą palety)  oraz bransoletka z ByDziubeka z sową :) Kolejne inne rzeczy pewnie dostanę jak przyjdzie do rodzinnego spotkania, więc za jakiś czas pojawi się Wielki Urodzinowy Haul! 
I w tym miejscu chciałabym podziękować każdemu, kto jest przy mnie z roku na rok i wspiera mnie w każdej sytuacji! 
DZIĘKUJĘ! :*





 Oczywiście z okazji urodzin na mych ustach gości moja jedyna pomadka z MAC - heroine z wykończeniem matowym.


Zestawienie lakierów - WOW!

Zestawienie lakierów - WOW!

Cześć!
Dzisiaj długo wyczekiwane zestawienie kilku lakierów z Golden Rose z serii WOW! Postanowiłam kupić wzorniki i pokazać Wam wszystkie kolory nie tylko w buteleczce - co prawda mogłam to zrobić na swoich paznokciach, ale niestety byłam zmuszona je diametralnie skrócić i malowanie paznokci aktualnie nie wchodzi w grę, tylko ewentualne malowanie ich odżywką z Eveline. A właśnie - przygotowuję dla Was opis produktów odżywczych z Eveline, mam nadzieję, że Wam się to spodoba :) Wracając do lakierów, kupiłam wzorniki na allegro za 3.90zł/szt + 7zł przesyłka. Skusiłam się na dwie sztuki. Generalnie uważam, że posiadanie takich wzorników w domu jest niezłym pomysłem. Można zobaczyć jak kolor prezentuje się przed nałożeniem go na paznokieć, bo czasem bywa tak, że w buteleczce kolor jest super a na paznokciu kicha. Wiadomo nie jest to odzwierciedlenie 1:1, ale zawsze jakiś punkt zaczepienia jest. Co do kolorów - nie mam ich dużo, ale jak dla są akurat. Ostatnio lubuję sie w nudziakach, więc są tam moje 3 ulubione. Jest też mój numer jeden jeżeli chodzi o metaliczny lakier, no i oczywiście nie zabrakło czegoś totalnie innego.
Który Wam się najbardziej podoba? A może Wy macie swoje perełki? Piszcie! :)


Ulubieńcy stycznia!

Ulubieńcy stycznia!

Hej! 
A dzisiaj podsumowanie miesiąca czyli co zachwyciło mnie całkowicie. Słowem wstępu są to 4 kosmetyki i jeden makijażowy gadżet. Każda z tych rzeczy w jakiś sposób wniosła coś do mojego makijażowego hobby. No to jedziemy! 

1. OGRANIZER  NA KOSMETYKI 
To gadżet, który w końcu zaprowadził ład w moich kosmetykach - wcześniej miałam takie pudełeczko i co prawda kosmetyki były poukładane, ale po tygodniu pełnym zawirowań kosmetyki leżały sobie jak chciały. Dlatego też ten gadżet jest moim numerem jeden jeżeli chodzi o ulubieńców stycznia. 
Cena 9,99zł - oczywiście Biedronka :D




2. URBAN DECAY - NAKED3 (chyba każdy się tego spodziewał :) ) 
Ta paleta totalnie zmieniła moje podejście jak i pracę z cieniami do oczu. Nie tylko kolory są cudowne, sama praca z tym produktem jest czystą przyjemnością - nic się nie osypuje, kolory ''siedzą'' gdzie trzeba. Jedyny minus to oczywiście cena - 199zł, ale czasem warto zaszaleć :)



 3. LAKIER DO PAZNOKCI - GOLDEN ROSE - WOW! NR 67
Ach, ten kolor! Cudowny, metaliczny - po prostu to jest to! Dawno nie zachwyciłam się tak lakierem do paznokci, ponieważ przed dłuższy czas robiłam żele i jakoś nie skupiałam się nad tym. Ale odkąd nie robię to szukam różnych kolorków i znalazłam swojego faworyta! 
Cena: 3,90zł


4. POMADKI GOLDEN ROSE - VISION
Zakochałam się w nich totalnie co jest dziwne, bo toleruję tylko pomadki matowe. Lecz te są idealne na zimę, doskonale nawilżają usta oraz kolory są genialne. Ja lubię wyraziste usta i znalazłam coś dla siebie - nawet są delikatne nudziaki, więc uważam, że każda znajdzie coś dla siebie. Aktualnie mam 2 pomadki, ale z pewnością moja kolekcja się powiększy. W końcu muszę się przekonać do czerwieni :>
Cena: 9.90zł









:)

* Dziękuje za każdy komentarz
* Jeżeli chcesz ze mną nawiązać współpracę to zachęcam do napisania maila: chmielovaa@gmail.com
Copyright © 2014 Chmielova , Blogger