Kwiecień dobiega końca, a wraz z końcem miesiąca czas na ulubieńców. Kwiecień przeminął bardzo szybko i nawet nie wiem kiedy dobiliśmy do końca, a już za chwilę będziemy cieszyć się majówką. Wybierając rzeczy do ulubieńców zdałam sobie sprawę, że ten miesiąc minął pod znakiem czerwonych ust, bo aż dwie czerwone pomadki tutaj się pojawią. W sumie, nie jest to jakieś zaskoczenie dla Was, prawda? ;)
Czerwień na ustach to coś co lubię najbardziej i coś co najczęściej wybieram nawet na co dzień. Dlatego też pomyślałam, że co jakiś czas będę opisywała Wam jakąś czerwoną pomadkę, a że mam ich dość sporo to na pewno poznacie kilka ciekawych typów. Dziś chciałabym opisać jedną z piękniejszych czerwieni jakie posiadam w swojej kolekcji za którą szaleje i mam nadzieję, że Wy też oszalejecie. ;) Poznajcie niesamowitą czerwień MAC Cosmetics, Feels So Grand.
Ach, co to był za miesiąc! Nie dość, że masa rzeczy na głowie to jeszcze pogoda szalała. Jak to mówią 'w marcu jak w garncu', czyli wszystko naraz. Choć marzec był miesiącem intensywnym to chwila, w której robiłam makijaż była dla mnie relaksem i dzięki temu mogłam poznać nowe produkty oraz odkopać stare i używać z czystą przyjemnością. A, że zbliża się koniec miesiąca to przyszedł czas by opowiedzieć Wam o trzech produktach, które skradły moje serce.
Wy wiecie, że testowanie pomadek to dla mnie najprzyjemniejsze zajęcie ever.
A robi się jeszcze przyjemniejsze kiedy testowana pomadka jest nowością na rynku i już zdążyła wywołać wokół siebie niezły szum. Założę się, że wiecie o czym mowa - a mowa tutaj o niczym innym jak o nowości marki Maybelline. Super Stay Matte Ink to nowość, która jeszcze nie jest dostępna w Polsce stacjonarnie, ale już dziś wiem, że jak wejdzie to będzie wiecznie wykupiona. Zapytacie mnie:
DLACZEGO?! Odpowiedź znajdziecie już za chwilę.. ;)
Co jak co, ale czerwona pomadka jest moim must have niezależnie od okazji. Uwielbiam ją nosić zarówno na co dzień jak i na wieczór. Wiadomo, kiedy sytuacja wymaga wybieram coś innego niż moją ukochaną czerwień. No bo nie ma co ukrywać, czerwona pomadka jest odważna i zwraca na siebie uwagę. Ja ją osobiście uwielbiam i nieskromnie powiem, że dobrze mi w tym kolorze. Jeżeli zaś chodzi o moje zbiory pomadkowe to czerwieni mam zdecydowanie najwięcej i dlatego też dziś przychodzę do Was z trójką wspaniałych, czyli trzema pomadkami, po które sięgam w ciemno.
Każdy z nas wie, że dobrze wykonany makijaż potrafi zrobić różnicę i to czasem nawet kolosalną. Wtedy mamy co podziwiać, ale część z nas pewnie powie, że to oszustwo. No, bo przecież jak tak można? Mówię tutaj o wszechobecnych memach czy komentarzach na temat tego jak kobiety potrafią oszukiwać. Dlatego też dzisiaj mam dla Was Half Face Makeup, by każdy mógł zobaczyć jaką różnice makijaż robi u mnie. I żeby nie było, jestem w stanie wyjść bez makijażu i wcale mi to nie przeszkadza.
 |
| #NOmakeup po lewej (tu jest po prawej) |