Zgodnie z głosowaniem na Instagramie dziś przychodzę do Was z zestawieniem ulubionych pomadek na jesień, które są na każdą kieszeń. Przygotowują ten wpis stwierdziłam, że bez sensu będzie jak pokażę Wam po raz kolejny pomadki marki MAC czy Kat Von D. Tym razem mam dla Was pomadki, które bardzo lubię a których cena nie przekracza 40zł. Myślę, że to będzie strzał w dziesiątkę, bo jest wiele tanich pomadek, które zasługują na uwagę i które świetnie wpisują się w jesienne klimaty.
Choć częściej sięgam po czerwienie to zdarza mi się sięgać po pomadki w odcieniu nude. Szczerze powiedziawszy, mam ich dość sporo w swojej kolekcji i jak mam ochotę na coś jaśniejszego albo sytuacja wymaga mniej odważnego koloru to z przyjemnością wybieram coś nudziakowego. Dlatego też dziś przygotowałam dla Was pięć pomadek po które sięgam najchętniej i mam nadzieję, że po przeczytaniu skusicie się na któryś z moich typów.
Cześć i czołem!
Połowa listopada już za nami i muszę Wam przyznać, że świąteczna aura powoli, ale widocznie zaczyna mi się udzielać. Same dobrze wiecie o czym mówię. Piękne wystroje sklepów, prezentowy asortyment czy świąteczne kawy - wszystko dookoła nas już mówi nam o Świętach. A skoro już jesteśmy w tym temacie to ostatnio w drogerii Sephora pojawiły się przeróżniaste świąteczne zestawy kosmetyków i przeglądając nowy asortyment skusiłam się na pewien produkt, który wczoraj wywołał zachwyt na moim Instagramie. I w sumię wcale się nie dziwię. A mowa tutaj o zestawie 4 miniatur pomadek Melted od Too Faced.
Cześć i czołem!
Dawno mnie tutaj nie było za co przepraszam, ale same pewnie dobrze wiecie jak to jest wrócić na uczelnie czy do szkoły po wakacjach. Trzeci rok to wyzwanie, bo praca licencjacka sama się nie napisze. Mimo to postanowiłam do Was wrócić i wziąć się do roboty. Dzisiaj przygotowałam dla Was wpis o jesiennych pomadkach. O grupach kolorystycznych, które moim zdaniem są totalnym must have na okres jesienny. Zatem do dzieła!
Jakiś czas temu miałam okazję wziąć udział w konkursie firmy L'Oreal i tak się składa, że udało mi się wygrać zestaw pięciu szminek z kolekcji Color Riche. To takie w sumie pierwsze dary losu, tak więc dzisiaj dzielę się z Wami moim pierwszym wrażeniem. Słowem wstępu, jest to zestaw, który został skomponowany przez dwie znane Blogerki - Maxineczkę i Katosu.