Choć częściej sięgam po czerwienie to zdarza mi się sięgać po pomadki w odcieniu nude. Szczerze powiedziawszy, mam ich dość sporo w swojej kolekcji i jak mam ochotę na coś jaśniejszego albo sytuacja wymaga mniej odważnego koloru to z przyjemnością wybieram coś nudziakowego. Dlatego też dziś przygotowałam dla Was pięć pomadek po które sięgam najchętniej i mam nadzieję, że po przeczytaniu skusicie się na któryś z moich typów.
Zacznę od tego, że moja kolekcja lakierów hybrydowych wcale nie jest taka duża. Posiadam zaledwie kilka kolorów, które maltretuję na zmianę, ale za to jak już zbieram się do zakupu nowego koloru to jest to przemyślane milion razy. Jak już zapewne zdążyłyście się domyśleć to dziś będzie o moim nowym nabytku, który okazał się być miłością od pierwszego wejrzenia i coś czuję, że będę go teraz nosić cały czas. Tak też przedstawiam Wam cudownego szaraczka marki Semilac z kolekcji Flavours, 183 Grey Pepper.
Cześć!
Powoli zbliża nam się koniec miesiąca, więc pewnie już wiecie z czym do Was dzisiaj przychodzę. Zanim przejdziemy do kosmetyków to muszę stwierdzić, że październik okazał się być dość dziwnym miesiącem. Bardzo poprzeplatany zarówno w dobre jak i w te mniej dobre momenty, ale nikt nigdy nie powiedział, że cały czas będzie super. Także no, życiowo neutralnie ale kosmetycznie jak najbardziej na plus i zapraszam do lektury.
Jak w tytule widać zbliża mi się mój wakacyjny wyjazd na ponad dwa tygodnie i z tej okazji od dłuższego czasu zastanawiałam się czy zrobić sobie przerwę w hybrydach czy postarać się wytrzymać w jednym mani przed ok dwa tygodnie. Na dwa dni przed wyjazdem postanowiłam spróbować wytrwać w jednym kolorze i dlatego dzisiaj mam dla Was wpis o moim wakacyjnym manicure do którego wprowadziłam jeden dodatkowy krok. Jeżeli jesteście ciekawe co pojawiło się na moich paznokciach to zapraszam do czytania! ;)
Dzisiaj przychodzę do Was z recenzją klipsów do ściągania hybryd. Z tego co wiem to są już one prawie każdemu dobrze znane, ale wiecie jak to jest. Jak się samemu nie przetestuje to się po prostu nie wie. Jako, że ja już jakiś czas robię sobie hybrydy sama to zdecydowałam się, że kupię te oto klipsy i przetestuje, bo do tej pory hybrydy ściągałam, tradycyjnie, za pomocą folii. A tak dodatkowo przy okazji tego testu pokażę Wam jaki nowy kolor nałożyłam dziś na paznokcie. Tak też zapraszam do lektury i poznania mojej opinii ;)
Cześć!
Dzisiaj mam dla Was wpis z serii mój pierwszy raz. Pomyślałam, że fajnie będzie się z Wami dzielić tego typu sytuacjami i dlatego też dzisiaj startujemy z pierwszym wpisem z tej serii. Hybrydowe paznokcie to gorący już temat od jakiegoś czasu. Długo nie umiałam się zebrać by sprawdzić czy to coś dla mnie i czy w ogóle jest to warte zachodu. No i tak się złożyło, że jedno wydarzenie pchnęło mnie do kupna Zestawu Startowego z firmy Semilac.