Jak wiadomo, że 9 kwietnia rusza kolejna promocja w Rossmannie.
Tym razem mamy promocję -55% na trzy różne produkty do makijażu i promocja ta będzie obowiązywała TYLKO członków klubu Rossmann. Ciekawe, bo dotychczas każdy mógł skorzystać z tej promocji a teraz trzeba mieć ze sobą aplikację klubu by dostać kosmetyki z rabatem. Osobiście, nie nastawiam się na jakieś szaleństwo, ale mam dla Was pięć produktów godnych polecenia, a ta właśnie promocja jest świetną okazją do wypróbowania nowych rzeczy.
 |
| Źródło: SKARB; Rossmann str.2 |
Ho, ho, ho! Zanim przejdziemy do tematu dzisiejszego wpisu to chcę Wam życzyć Wszystkiego Najlepszego z okazji Mikołajek. Mam nadzieję, że byłyście grzeczne i, że zasłużyłyście na coś ekstra! U mnie w tym roku raczej skromnie, bo wyczekuje innego prezentu, takiego wiecie - ode mnie dla mnie. ;) No a teraz czas na ulubieńców listopada, którzy swoją drogą, pojawiają się tutaj późno. A teraz do rzeczy!
Już za dwa dni rusza kolejna edycja promocji w Rossmannie. Która z Was już zaciera łapki na zakupy? Ja powiem Wam szczerze, że tak jak kiedyś szalałam na tej promocji tak teraz podchodzę do niej z dystansem i kupuję tylko to co mam sprawdzone. Dlatego też dziś przychodzę do Was z kosmetykami, które moim zdaniem, są godne uwagi.
Witam się z Wami w pierwszy dzień czerwca czyli w Dzień Dziecka i z tej okazji każdemu życzę wszystkiego najlepszego, bo to nie ważne ile ma się lat, zawsze pozostaje się dzieckiem. A skoro mamy już nowy miesiąc to czas na podsumowanie starego, czyli zapraszam Was na ulubieńców maja.
Cześć!
Witam Was w ostatni dzień miesiąca listopada czyli bez wątpienia pogadam dziś sobie o produktach, które w tym miesiącu wybiły się bardziej niż inne. Ale zanim przejdę do głównego tematu to czas na małe, ogólne podsumowanie listopada. Zdecydowanie nie był to mój miesiąc jeżeli chodzi o temperatury, ale gdyby nie zimno to listopad był całkiem niezły. Co prawda nie jestem tutaj bardzo aktywna, za co przepraszam, ale tak to już jest jak się na troszkę spraw na głowie. Generalnie, źle nie było, ale zawsze mogło być lepiej. A teraz czas na ulubieńców!
Cześć wszystkim!
Dzisiaj przygotowałam dla Was makijaż. Od dawna miałam ochotę zrobić coś na spokojnie, pobawić się cieniami i odkopać zapomniane kosmetyki. I dzisiaj właśnie mam dla Was makijaż wykonany cieniami firmy Inglot o których totalnie zapomniałam. Makijaż ten zawiera produkty zapomniane jak te cienie, ale też i takie które są nowe bądź totalnie rutynowe w moim makijażu. A mówiąc o samej tapecie to dziś postawiłam na brązy i na ciemne usta, które ostatnio są moim ulubieńcem i nikogo tutaj nie zaskoczę. No to taa-daaam!
A w dalszej części wpisu znajdziecie listę kosmetyków i kilka słów o samym makijażu.
Jako, że mamy dziś ostatni dzień miesiąca to przychodzę do Was z ulubieńcami lipca. W tym miesiącu trzy produkty wyróżniły się na tle innych. I powiem Wam, że jak tak dłużej myślę o tych produktach to żaden z nich nie przekroczył kwoty dwudziestu złotych, więc jest to jeszcze jeden powód by móc je nazwać zdecydowanymi ulubieńcami lipca.