Od jakiegoś czasu lepiej sprawują mi się gąbeczki do nakładania podkładu niżeli pędzle. A pamiętacie jak zarzekłam się jak bardzo jestem po stronie pędzli i gąbki są nie dla mnie? Kobieta zmienną jest i to nawet w tej kwestii. Dziś opowiem Wam o gąbeczce marki Sigma Beauty, która jest totalnie nietypowa i zrobiła na mnie duże wrażenie. 3DHD Blender to bez lateksowa gąbka, która zaskakuje swoim kształtem. A czy jakością też?
Ach, co to był za miesiąc! Nie dość, że masa rzeczy na głowie to jeszcze pogoda szalała. Jak to mówią 'w marcu jak w garncu', czyli wszystko naraz. Choć marzec był miesiącem intensywnym to chwila, w której robiłam makijaż była dla mnie relaksem i dzięki temu mogłam poznać nowe produkty oraz odkopać stare i używać z czystą przyjemnością. A, że zbliża się koniec miesiąca to przyszedł czas by opowiedzieć Wam o trzech produktach, które skradły moje serce.
Lubię, gdy pędzle są wielozadaniowe, bo sprawiają, że cały proces robienia makijażu przebiega szybciej i sprawniej. Skłamałabym gdybym powiedziała, że nie lubię rozkoszować się procesem tworzenia makijażu, ale zdarza się tak, że nie mam za rana za wiele czasu i wtedy sięgam po coś co zagwarantuje mi maksimum efektu przy minimum wysiłku. I taki właśnie jest pędzel marki Sigma, którego pokochałam od pierwszego użycia.
Ho, ho, ho! Zanim przejdziemy do tematu dzisiejszego wpisu to chcę Wam życzyć Wszystkiego Najlepszego z okazji Mikołajek. Mam nadzieję, że byłyście grzeczne i, że zasłużyłyście na coś ekstra! U mnie w tym roku raczej skromnie, bo wyczekuje innego prezentu, takiego wiecie - ode mnie dla mnie. ;) No a teraz czas na ulubieńców listopada, którzy swoją drogą, pojawiają się tutaj późno. A teraz do rzeczy!