Dziś witam się z Wami nietypowo, ponieważ w poniedziałek
i to wszystko za sprawą marki Claresa, która ma premierę swoich jesiennych nowości. Prócz kilku nowych kolorów poznamy również
nową linię Blink, która nada charakteru niejednemu mani. Współpraca z tą marką dała mi możliwość przetestowania ich wcześniej i wyczarowania dla Was hybrydowego manicure, który wyszedł mi iście galaktyczny. Ale zanim go zobaczycie to zapraszam na prezentację nowości.
Wiecie już, że od jakiegoś czasu robię sobie sama hybrydy w domu. Wiecie też, że moją przygodę rozpoczęłam z zestawem startowym z Semilac. Kilka hybryd już za mną, więc nadszedł czas na uzupełnienie zapasów oraz na poznawanie nowych gadżetów. Dlatego też dzisiaj prezentuję Wam moje zakupy w drogerii internetowej (dobrze już znanej) Kosmetyki Z Ameryki. Jednocześnie muszę Wam powiedzieć kilka rzeczy na temat tej drogerii, które bardzo pozytywnie mnie zaskoczyły. A to pewnie dlatego, że to były moje pierwsze zakupy tam i się nie zawiodłam. Ale o tym zaraz!
Cześć!
Dzisiaj mam dla Was wpis z serii mój pierwszy raz. Pomyślałam, że fajnie będzie się z Wami dzielić tego typu sytuacjami i dlatego też dzisiaj startujemy z pierwszym wpisem z tej serii. Hybrydowe paznokcie to gorący już temat od jakiegoś czasu. Długo nie umiałam się zebrać by sprawdzić czy to coś dla mnie i czy w ogóle jest to warte zachodu. No i tak się złożyło, że jedno wydarzenie pchnęło mnie do kupna Zestawu Startowego z firmy Semilac.