Dziś wyjątkowo wpis pojawił się w czwartek, a nie w środę. Pomyślałam, że 1 listopada to taki dzień, w którym każdy powinien spędzić go z najbliższymi a nie skupiać się na internetowym świecie. Dlatego też wczorajszy wpis z serii #akcjapielęgnacja wjeżdża dzisiaj i tym razem pogadamy sobie o kremie pod oczy, który jest baaardzo popularny. A czy ta popularność idzie w parze z jakością?
Już na samym początku muszę Wam powiedzieć, że ten wpis będzie naprawdę długi i bogaty w zdjęcia, dlatego też polecam zrobić sobie kawę albo herbatę. Jak wiecie jestem już w Polsce i szczerze muszę Wam przyznać, że z bólem serca wracałam do kraju. Będąc w Londynie osiem dni totalnie zakochałam się w tym mieście i wracać mi się nie chciało. No ale wiecie jak jest - wszystko co dobre szybko się kończy. Ale nie ma tego złego! Zakupy zrobiłam z przytupem i jak sobie o nich myślę to mam wyrzuty sumienia, serio! A jako, że spora część z Was chciała zobaczyć moje łupy tutaj dlatego też zapraszam na londyńskie zakupy.
Za kilka dni wyruszam wraz z moim chłopakiem na
pierwszą podróż samolotem, nasz cel to Londyn. Część z Was wie, że studiuję filologię angielską i też wie jak
wielkim marzeniem jest dla mnie odwiedzenie Anglii. I pewnie tylko domyślacie się jak bardzo jestem tym wszystkim podekscytowana i na samą myśl, że to już za chwilę cieszę się jak cholera.
Wraz z moim wyjazdem poczynią się zakupy, zarówno kosmetyczne jak i ubraniowe. W związku z tym kilka dni temu zapytałam Was na Instagramie czy chciałybyście poczytać o tym co planuję kupić i zwiedzić. Większość z Was wybrała temat zakupów także samo zwiedzanie zostawimy sobie na wpis po powrocie,
a dziś pokrótce przedstawię Wam kosmetyki, które z pewnością trafią w moje ręce.