Zainspirowana koleżanką po fachu, tak Kochana o Tobie mowa, postanowiłam stworzyć swoją wishlistę na nadchodzący rok 2018. A kto ciekawy o kim mowa to o nikim innym jak o mojej imienniczce z bloga
Paulina Blog. Koniecznie musicie zajrzeć do niej i zobaczyć jakie rzeczy sobie zażyczyła na Nowy Rok. Same cudeńka, mówię Wam. A wracając do mojej zakupowej wishlisty na rok 2018 to od razu Wam muszę powiedzieć, że nie ma w niej żadnych kosmetyków, a to dlatego, że kosmetyki mogę sobie kupić zawsze a te rzeczy, które tutaj się pojawią wymagają swego rodzaju poświęcenia, tzn wiecie, szporowania. ;)
Cześć!
Dzisiaj przygotowałam dla Was coś zupełnie niezwiązanego z makijażem. Dzisiaj opowiem Wam o czymś, co musi być obecne w moim życiu każdego roku. Ta oto zbawienna dla mnie rzecz to oczywiście kalendarz książkowy, bez którego nie jestem w stanie funkcjonować. Nie wyobrażam sobie, że nie mam go w torebce czy na biurku jak jestem w domu. Jako, że mamy już prawie koniec listopada to postanowiłam w końcu wybrać nowiuteńki kalendarz na rok 2016. Lubię kupować z wyprzedzeniem, bo lubię sobie pouzupełniać wszystko i wystartować z dniem 1-szym stycznia. Szczerze mówiąc, długo się zastanawiałam, który kalendarz wybrać. Dopiero, gdy przez przypadek wyczaiłam na Instagramie to cudo (zaraz się dowiecie) to wiedziałam, że temu oto kalendarzowi chcę powierzyć nadchodzący rok. Proszę o wielkie brawa dla: