Cześć!
Na sam początek przepraszam Was, że tydzień nic się nie działo, ale jak to w życiu studenta bywa - styczeń to bardzo gorący miesiąc. Tak też, więc musicie mi wybaczyć to, że pewnie ten miesiąc będzie bardzo nieregularny jeżeli chodzi o wpisy. No, a teraz do rzeczy. W zeszłym roku pisałam Wam o pięciu kosmetykach które chce mieć do końca roku i z przykrością stwierdzam, że nie udało mi się nabyć wszystkich. Z całej listy kupiłam tylko jeden produkt - Mary Lou Manizer. Jeżeli chcecie zobaczyć co chciałam nabyć to proszę:
<KLIK> . Dlatego dzisiaj przygotowałam dla Was i dla siebie WISHLIST na cały 2016 rok. No to zapraszam do czytania!
Cześć!
Dzisiaj przygotowałam dla Was coś zupełnie niezwiązanego z makijażem. Dzisiaj opowiem Wam o czymś, co musi być obecne w moim życiu każdego roku. Ta oto zbawienna dla mnie rzecz to oczywiście kalendarz książkowy, bez którego nie jestem w stanie funkcjonować. Nie wyobrażam sobie, że nie mam go w torebce czy na biurku jak jestem w domu. Jako, że mamy już prawie koniec listopada to postanowiłam w końcu wybrać nowiuteńki kalendarz na rok 2016. Lubię kupować z wyprzedzeniem, bo lubię sobie pouzupełniać wszystko i wystartować z dniem 1-szym stycznia. Szczerze mówiąc, długo się zastanawiałam, który kalendarz wybrać. Dopiero, gdy przez przypadek wyczaiłam na Instagramie to cudo (zaraz się dowiecie) to wiedziałam, że temu oto kalendarzowi chcę powierzyć nadchodzący rok. Proszę o wielkie brawa dla: