Twój pielęgnacyjny must have, czyli myBEAUTYessence | MIYA Cosmetics

Tak, wiem - ostatnio jestem tutaj mniej aktywna i niestety, wynika to z dwóch powodów. Po pierwsze, mam troszkę mniej czasu niż dotychczas, ponieważ zaczął się rok akademicki oraz więcej pracuje. A po drugie, ostatnio mam jakieś rozkminy na temat bloga i Insta, ale o tym pogadam innym razem. Mimo moich rozterek wiedzcie, że bloga nie opuszczam tylko po prostu wpisy będą pojawiać się rzadziej, ale to tylko przez chwilkę. 

Dobra a teraz do rzeczy. Dziś mam dla Was recenzję produktu, który jest mistrzem świata w swojej kategorii. Kupuję go non-stop i nie wyobrażam sobie porannej pielęgnacji bez tego produktu. Mowa tutaj o esencji w lekkiej mgiełce od MIYA Cosmetics.

 Kilka słów o tym produkcie mogliście poczytać przy okazji ulubieńców sierpnia, ale tam tylko wspomniałam Wam, że ta mgiełka to sztos. 


Ktoś pomyśli sobie: Cholera, czym tu się podniecać przecież to tylko mgiełka.. No właśnie nie jest to taka zwykła mgiełka, no ale po kolei. W mojej porannej pielęgnacji produkt ten ląduje na mojej twarzy dzień w dzień, pomiędzy tonikiem a serum nawilżającym i to, moim zdaniem, jest klucz do ultra nawilżonej skóry gotowej na przyjęcie makijażu.

  
Nie dość, że dodatkowo nawilża to jeszcze koi skórę przez co skóra lepiej przyjmuje nakładany makijaż a co za tym idzie? Ładniejszy make up. Powiem Wam szczerze, że nie myślałam że coś w formie esencji zawładnie moją pielęgnacją. Aktualnie nie wyobrażam sobie poranka bez tego produkty i wiem, że jest to po prostu mój must have. 

Mgiełka dostępna jest w dwóch wariantach: różanym i kokosowym. Ja jako miłośniczka kokosa wybrałam tę o nazwie Coco Beauty Juice, czyli nic innego jak płynny kokos. Jak spryskuję tym twarz to mam wrażenie jakbym się smarowała Rafaello. Poważnie. Producent opowiada, że w składzie tego wariantu znajdziemy: ekstrakt z owocu kokosa, sok z aloesu, woda termalna, kwas hialuronowy, witamina B3 oraz prowitamina B5. Dodatkowo producent proponuje wielorakie zastosowanie tejże mgiełki, czyli możecie stosować ten produkt tak jak lubicie. Ja rozpylam bezpośrednio na twarz i czekam aż się wchłonie, ale możecie używać ten produkt zamiast kremu lub jako baza pod makijaż. ;)

  
100ml tej mgiełki kosztuje coś około 30zł i uważam, że naprawdę warto dać te trzy dychy za tak dobry produkt. Znajdziecie go w drogeriach takich jak Rossmann czy SuperPharm a także na oficjalnej stronie MIYA Cosmetics. Jeżeli więc lubicie mocne nawilżenie skóry lub chcecie z rana ukoić skórę ultra delikatną mgiełką to koniecznie musicie sięgnąć po ten produkt. Jest genialny i tyle! 

Ściskam, 
Chmielova
___________________________
Znajdź mnie! 

www.facebook.com/chmielova

www.instagram.com/chmielova

chmielovaa@gmail.com

4 komentarze:

  1. zuzylam dwie sztuki i za nia tesknie :D musze do niej wrocic!

    OdpowiedzUsuń
  2. Tak ta MIYA zachwalacie , ze obowiazkowo musze ja nabyć :) wersja różowa była mi turbo mocno zachwalana

    OdpowiedzUsuń
  3. Tak, tak, bardzo lubiłam :) szczególnie zapach :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Oh uwielbiam kosmetyki MIYA! Miło znów do Ciebie wrócić po przerwie, ale wracam już do blogowania! Tęskniłam, buziaki - loveanea ;*

    OdpowiedzUsuń

:)

* Dziękuje za każdy komentarz
* Jeżeli chcesz ze mną nawiązać współpracę to zachęcam do napisania maila: chmielovaa@gmail.com
Copyright © 2014 Chmielova , Blogger