5 sposobów na jesienną chandrę | #tokoniec

Tydzień temu obiecałam Wam, że będzie wpis na temat pięciu perełek kosmetycznych za grosze, ale go jednak nie będzie. Dziś i przez następne 3 niedziele będziecie miały możliwość przeczytania u mnie i u innych dziewczyn wpisów na przeróżniaste tematy. Zostałam zaproszona przez Patrycję z bloga BeautypediaPatt do wspólnych wpisów i z wielką przyjemnością podjęłam się temu wyzwaniu. Dziś startujemy z serią wpisów #tokoniec i z tej okazji postanowiłyśmy Wam zaserwować dawkę motywacji na ten jesienny czas.

 Z przykrością muszę stwierdzić, że ja należę do tej grupy osób, która nie przepada za okresem jesienno-zimowym. Zdecydowanie wolę wiosnę i lato i jak tylko przychodzi ten czas, w którym dni są ekstra krótkie i przysłowiowo pizga złem to mam ochotę zaszyć się pod kołdrą i przespać ten czas. Jesienna chandra dopada mnie co roku i to zawsze w listopadzie, ale jako że nie mogę być szczęśliwym burrito pod kołderką to postanowiłam walczyć z chandrą. Dlatego właśnie dziś podzielę się z Wami moimi pięcioma metodami na zmotywowanie samego siebie.

1. Doceniaj małe rzeczy! 

Docenianie każdej drobnej pozytywnej rzeczy, która wydarzyła się w Waszym życiu naprawdę może pomóc. Dostrzeganie i bycie wdzięcznym za mały gest jest jednym z motywatorów, które są obecne w moim życiu. Owszem, czasem wszystko pieprzy się jak cholera i nie mam ochoty na nic, ale po chwili zdaję sobie sprawę, że prócz całego bagna, które się dzieje wokół mnie wydarzyło się kilka miłych rzeczy i od razu robi mi się lepiej. ;) Pamiętajcie, że nie zawsze pozytywne wiadomości będą się walić drzwiami i oknami dlatego dostrzeganie małych rzeczy jest naprawdę super. 

2. Nie zapominaj o uśmiechu!

Tak, wiem są momenty, że uśmiech na twarzy to ostatnia rzecz na którą macie ochotę, ale pamiętajcie - ten mały gest naprawdę może zmienić wiele. Nieważne czy uśmiechniecie się do kogoś, czy ktoś uśmiechnie się do Was, najważniejsze by ten uśmiech był nie tylko od święta. 


3. Każdy dzień minie, więc uszy do góry! 

Moje motto jak w pysk strzelił, a w szczególności w okresie jesienno-zimowym jest one na porządku dziennym. Jeżeli dopadła Was niemoc, macie wszystkiego dość i najchętniej byście zamknęły się w czterech ścianach to pomyślcie o tym, że doba ma tylko 24h i ten dzień minie, a jutro obudzicie się zregenerowane i zaczniecie wszystko od nowa. Jedynym minusem tutaj jest to, że te dobre chwile czy dni też przeminą, ale za to jakie wspomnienia zostaną ;)

4. Czasem wystarczy odpuścić!

To bardzo ważne. Na pewne rzeczy, które się dzieją po prostu nie mamy wpływu. I zamiast toczyć walkę z wiatrakami to, moim zdaniem, wystarczy odpuścić. Nawet jeżeli będzie to oznaczało porażkę to i tak wyjdziemy z tego zwycięsko, bo umiejętność ocenienia sytuacji to cecha bardzo ważna. Ja jestem osobą, która walczy do końca, ale już nieraz życie mi pokazało, że to nie wystarczy dlatego laski - odpuszczamy to co musi być odpuszczone.


5. Nie katuj się porażkami!

Kluczem do bycia dobrze zmotywowanym jest nie rozpamiętywanie porażek. Pamiętam, że swego czasu każda porażka kończyła się płaczem i myśleniem o niej w nieskończoność. Teraz mówię: DOŚĆ TEGO! Z porażką trzeba się pogodzić i nie rozpamiętywać sprawy. Najważniejsze jest to żeby to właśnie ta porażka była motywacją do dalszej pracy a nie wyznacznikiem Twojej słabości, bo tak przecież nie jest.
No i tak, z mojej strony to tyle w temacie motywacyjnego kopa w dupę. Mam nadzieję, że chciałybyście takie wpisy nie tylko z okazji akcji z innymi dziewczynami. Dajcie znać, a tymczasem zapraszam Was na blogi dziewcząt, u których również pojawi się porcja motywacji na dziś. 

Patrycja - BeautypediaPatt

Inga - Like a porcelain doll

Justyna - Cosmetics my Addiction

Asia - Nienaltowska Blog

Koniecznie zajrzyjcie do każdej z dziewcząt! Są super! <3
Buziaki, Chmielova
_____________________________
Znajdź mnie! 










31 komentarzy:

  1. Ja w tym roku jakoś wyjątkowo lubię jesień.. :) Chyba dobrym sposobem na jej przetrwanie jest po prostu zaakceptowanie i polubienie jej :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Akceptacja to jeszcze, ale ja po prostu nie lubię jesieni i zimy bo jest zimno :D

      Usuń
  2. ja bardzo lubie jesien pod warunkiem ze nie leje non stop :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo fajny pozytywny post! :) Lubię takie wpisy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki! Być może będą pojawiać się częściej ;)

      Usuń
  4. świetny post i świetne rady. Polecam również książke , która widać na zdcjęciach. Powiniśmy każdego dnia cieszyć się z każdego drobiazga.

    https://hygge-blog.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak, książka jest świetna i daje dużo do myślenia ;)

      Usuń
  5. ja jestem jesienny człowiek i uwielbiam...więcej marudzę latem jak mi gorąco ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A to ja latem nie marudzę ani troszkę :D

      Usuń
  6. Ja już kiedyś pisałam o magii uśmiechu, nie jednokrotnie taki drobny gest poprawił mi humor. Z tymi porażkami bywa różnie, ja niestety dość mocno je przeżywam, ale na szczęście tylko przez chwilę. Później stają się one moją motywacją do działania!
    Ach odpuszczanie.. No ciężko, ciężko :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja nauczyłam się odpuszczać jak widzę, że nie ugram :D Sporo mi to zajęło czasu, ale dałam radę ;)

      Usuń
  7. Na szczęście nie dopada mnie jesienna chandra :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Jesieni nienawidzę:D ale tak poza tym daje radę niezależnie od wszystkiego;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też, ale jesieni nienawidzę szczerze :D

      Usuń
  9. Lubię jesień, ale ciepłą, słoneczną, a nie to co teraz jest :D Wolę wiosnę i lato zdecydowanie. A uśmiech to prawda jest bardzo ważny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To tak jak ja! Wiosna i lato to najlepsze pory roku :)

      Usuń
  10. O tak, czasami zbyt długo przeżywamy jeden temat, coś o tym wiem ;) praca nauczyła mnie że uśmiech to podstawa;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety tak jest z tym przeżywaniem, więc grunt to nauczyć się pewne sprawy brać takie jakie są i się nie przejmować. ;)

      Usuń
  11. Te 5 punktów możemy brać pod uwagę nie tylko jesienią, ale cały czas. O ile nasze życie byłoby lepsze gdybyśmy się zawsze do nich stosowali ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Co nie? ;) Ale czasem jest tak, że mając świadomość tych zasad poddajemy się ;v

      Usuń
  12. Właśnie tak sobie po kolei czytam wpisy z Waszej wspólnej akcji, i podoba mi się, że podeszłaś do tematu zupełnie inaczej. Gdy na zewnątrz "pizga złem", to też mam ochotę schować się pod kołdrą ;) aktualnie pomaga mi obżeranie się słodyczami i czytanie książek - a propos, zrobiłaś mi ochotę na Hygge! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że Ci się spodobała moja perspektywa ;) A swoją drogą - dziś to już zaczęło pizgać złem na dobre ;v

      Usuń
  13. to że każdy dzień minie mnie zawsze pociesza :D jak mi jest bardzo źle to zwijam się w kłębek w łóżku i czekam na noc i spanie haha :D

    OdpowiedzUsuń
  14. U mnie ostatnio też z motywacją ciężko, ta pogoda. Ostatnio odpuściłam, niestety kilka dni w blogosferze jest jak miesiąc w normalnym życiu. Wiele rzeczy mnie ominęło, mam duże zaległości. Pogoda nie motywuje, rano ciemno i o 16stej znów ciemno;(
    Chyba w tym roku, pierwszy raz w życiu mam taki spadek energii. Niestety na przespanie złego dnia nie mogę sobie pozwolić, nawet jak bardzo bym chciała ;)

    OdpowiedzUsuń

:)

* Dziękuje za każdy komentarz
* Jeżeli chcesz ze mną nawiązać współpracę to zachęcam do napisania maila: chmielovaa@gmail.com
Copyright © 2014 Chmielova , Blogger