Akcja pielęgnacja: Idealny krem na lato | Miya Cosmetics

Akcja pielęgnacja: Idealny krem na lato | Miya Cosmetics

Powracam do Was z serią wpisów #akcjapielęgnacja, bo ostatnimi czasy jakoś tak ich miało. Gdzieś tam pojawiały się produkty do pielęgnacji, ale jednak stwierdziłam, że lubię o nich mówić przy okazji tej właśnie serii. Jak wiecie, moim ulubionym kremem na dzień była wersja travel kremu marki Clinique. Jednakże, gdy za oknem zaczęły szaleć afrykańskie upały (absolutnie nie narzekam, wręcz chcę więcej) to moja skóra potrzebowała czegoś więcej w ciągu dnia. Pierwszy raz widziałam jak bardzo moja skóra prosi o coś mocniejszego na dzień, a najbardziej było to widać po czole, które totalnie wysuszyło się na wiór. I to właśnie skłoniło mnie do sięgnięcia po krem marki MIYA Cosmetics, myWONDERBALM w wersji różowej I love me. 

Rozdanie na Instagramie | moov MOIA Biolove

Rozdanie na Instagramie | moov MOIA Biolove

Kiedy na Instagramie wybił okrągły tysiąc niesamowicie się ucieszyłam i postanowiłam Wam za to podziękować w formie rozdania. Możecie spytać: ''Po co ten wpis?'' A po to by pokazać Wam z bliska nagrodę, którą możecie wygrać właśnie na Instagramie. Wybierając kosmetyki dla Was chciałam by były to dobrze mi znane, bardzo lubiane, ale też nie wszędzie dostępne produkty. Wybór padł na kilka kosmetyków ze sklepu Kontigo i marek, które dostępne są tylko tam. 


5 kosmetyków, które u mnie się NIE sprawdziły | Wibo Avon Ziaja Tołpa

5 kosmetyków, które u mnie się NIE sprawdziły | Wibo Avon Ziaja Tołpa

Gdyby każdy kosmetyk sprawdzał się u każdego to byłoby zbyt pięknie. Niestety, zdarza się tak, że coś co u jednego jest hitem u drugiego może okazać się kompletną klapą. Osobiście staram się sprawdzać co kupuje, ale nawet po przeczytaniu tysiąca recenzji coś może pójść nie tak. Co prawda, nieczęsto natrafiam na słabe kosmetyki, ale jak już trafię to chciałabym się z Wami tym podzielić. Pamiętajcie jednak, że coś co się nie sprawdziło u mnie to nie znaczy, że jest złe. Po prostu myśmy się nie polubili i chciałabym powiedzieć dlaczego. 

Szarość, złoto i czerń - połączenie idealne w hybrydowym mani | Semilac Pierre Rene

Szarość, złoto i czerń - połączenie idealne w hybrydowym mani | Semilac Pierre Rene

Nie często pojawiają się u mnie wpisy paznokciowe, ale ostatnio poczułam potrzebę pokombinowania ze zdobieniami. Tak sobie pomyślałam, że skoro lubię robić hybrydy i robię je sobie już dość długi czas to nadszedł ten moment, aby poszerzyć swoje umiejętności i pobawić się kolorami. I z tej zabawy powstał manicure idealny, rodem z Instagrama.

ULUBIEŃCY #LIPCA | SKIN79 KONTIGO MOIA MAC

ULUBIEŃCY #LIPCA | SKIN79 KONTIGO MOIA MAC

Lipiec był dla mnie miesiącem odpoczynku, ale i pracy. Odpocząć, odpoczęłam od uczelni, od tego całego szumu wokół niej, no i od nauki rzecz jasna. Jeżeli zaś chodzi o pracę, to pracowałam nad ulepszeniem samej siebie, swoich umiejętności związanych z fotografią i blogowaniem. Uczę się nowych rzeczy, nowych technik i mam nadzieję, że choć troszkę to widać. Lipiec zleciał w tempie ekspresowym, to fakt, ale pierwszy raz od dłuższego czasu nie miałam problemów z wytypowaniem ulubieńców. 


NOCNE SPA Z VICHY AQUALIA THERMAL | PIERWSZE WRAŻENIE

NOCNE SPA Z VICHY AQUALIA THERMAL | PIERWSZE WRAŻENIE

Pielęgnacja w ciągu nocy jest tak samo ważna, jak pielęgnacja za dnia. Ba, powiedziałabym, że wieczorna pielęgnacja jest ważniejsza i bardziej wymagająca. Chyba każda z nas po całym dniu szuka ukojenia i odpoczynku. Ja mając skórę mieszaną uwielbiam fundować swojej cerze kopa nawilżającego na noc, który zapewni mi regenerację po całym dniu, ale i przygotowanie na kolejny dzień. I dlatego też dziś przychodzę do Was z pierwszym wrażeniem odnośnie kremu na noc marki Vichy z serii Aqualia Thermal (Night SPA). 

Total Matt Effect z pudrem ryżowym | Wibo

Total Matt Effect z pudrem ryżowym | Wibo

Zmatowienie skóry przy cerze mieszanej jest jak na wagę złota. No bo która z nas chce biegać z nieładnie świecącą się twarzą już po kilku godzinach? No właśnie! Wiecie, jak błysk to tylko kontrolowany nawet w dużej ilości, ale w miejscach w których tego chcemy a nie wszędzie. Dlatego dziś przychodzę do Was z recenzją pudru ryżowego marki Wibo, który ma zapewnić mat na długi czas. 

Znacie mnie już na tyle, że wiecie jak bardzo lubię matowy efekt na buzi. Nie chodzi tutaj o płaski mat, ale o taki który przytrzyma wszystko na swoim miejscu a spryskany mgiełką nabierze satynowego wykończenia. Taki efekt uzyskuje przy innym pudrze marki Wibo, znanym już wszystkim, który się zwie Fixing Powder. Dziś marka Wibo poszła level wyżej i przedstawia nam puder ryżowy, który ma być idealny jeżeli chodzi o długotrwałe utrzymanie makijażu przy matowym wykończeniu, a czy tak jest?


Tak jak wspomniałam, producent obiecuje że prócz utrzymania makijażu w ryzach, ten oto puder skontroluje wydzielanie sebum oraz nie zapcha nam porów. Jeżeli chodzi o samo utrwalenie makijażu to muszę przyznać, że jest na takim samym poziomie jak przy pudrze marki Paese, czyli krótko mówiąc - rewelacja. Testowałam go na wielu podkładach i korektorach, i muszę przyznać, że przez wiele godzin moja cera pozostaje matowa, a jak już się zaczyna świecić to jest to na tyle w porządku, że nie ma potrzeby poprawiania makijażu.

Wiem, że wiele z Was lubi wiedzieć co znajduje się w kosmetyku dlatego też przedstawiam Wam skład pudru w Wibo:
Oryza Sativa Starch, Magnesium Stearate, Caprylyl Glycol, Phenoxyethanol, Hexylene Glycol. 

Przyrównując go do pudru z Paese to muszę przyznać, że skład jest prawie taki sam i różni się tym, że Wibo nie jest perfumowany co bardziej mi się podoba i myslę, że więcej osób go polubi właśnie z tego powodu. 


Sam puder jest zmielony bardzo drobno co pozwala na baking, który swoją drogą, jest naprawdę świetny jeżeli w niektórych miejscach potrzebujecie dodatkowej trwałości. A z tym pudrem macie to jak w banku.


Podsumowując, nie ma co ściemniać, jest to naprawdę fajny puder ryżowy, który będzie dobry dla każdej z Was potrzebującej mocnego matu na swojej skórze bez uczucia ściągnięcia. Sam puder znajdziecie w Rossmannie i mam dla Was świetną wiadomość - jest na przecenie i dorwiecie go za 13,59zł ;) 

Cena standardowa: 16,99zł/5,5g

Swoją drogą trzeba przyznać, że marka Wibo prężnie się rozwija i coraz częściej mamy do czynienia ze świetną jakością za niewielkie pieniądze. Tak trzymać!

Dajcie znać czy macie już ten puder i jak się sprawuje. ;)
Ściskam, Chmielova
__________________________________________

Znajdź mnie!

www.instagram.com/chmielova

www.facebook.com/chmielova

chmielovaa@gmail.com

HAUL: MAC | PROMOCJA 3 ZA 2

HAUL: MAC | PROMOCJA 3 ZA 2

Nie skorzystanie z promocji w MAC byłoby po prostu grzechem. Do końca miesiąca lipca trwa promocja  3 za 2, i najtańszy produkt z całej trójki dostaniecie za jednego grosza. No sami powiedzcie, czy to nie jest świetna okazja na kupienie nowych produktów? No właśnie! Dlatego też ja skorzystałam i przychodzę do Was z produktami na które skusiłam się będąc w MAC. 

TOP 5: Pomadki w odcieniu nude | NYX moov KOBO Golden Rose

TOP 5: Pomadki w odcieniu nude | NYX moov KOBO Golden Rose

Choć częściej sięgam po czerwienie to zdarza mi się sięgać po pomadki w odcieniu nude. Szczerze powiedziawszy, mam ich dość sporo w swojej kolekcji i jak mam ochotę na coś jaśniejszego albo sytuacja wymaga mniej odważnego koloru to z przyjemnością wybieram coś nudziakowego. Dlatego też dziś przygotowałam dla Was pięć pomadek po które sięgam najchętniej i mam nadzieję, że po przeczytaniu skusicie się na któryś z moich typów. 

Idealny odcień szarości? Oczywiście! | Semilac 183 Grey Pepper

Idealny odcień szarości? Oczywiście! | Semilac 183 Grey Pepper

Zacznę od tego, że moja kolekcja lakierów hybrydowych wcale nie jest taka duża. Posiadam zaledwie kilka kolorów, które maltretuję na zmianę, ale za to jak już zbieram się do zakupu nowego koloru to jest to przemyślane milion razy. Jak już zapewne zdążyłyście się domyśleć to dziś będzie o moim nowym nabytku, który okazał się być miłością od pierwszego wejrzenia i coś czuję, że będę go teraz nosić cały czas. Tak też przedstawiam Wam cudownego szaraczka marki Semilac z kolekcji Flavours, 183 Grey Pepper.

Q&A: Praca, kosmetyki, magisterka.

Q&A: Praca, kosmetyki, magisterka.

Kilka dni temu pod zdjęciem na Instagramie (klik) zaprosiłam Was do pierwszego Q&A i postanowiłam, że w ramach czwartkowego wpisu odpowiedzi pojawią się właśnie tutaj. Co prawda za wiele pytań nie padło, ale mimo to uważam, że jest to świetna droga do powiedzenia czegoś więcej o sobie. Kto ciekawy, to zapraszam do dalszej części wpisu. 

Letnia #wishlist

Letnia #wishlist

Słońce i lato w pełni tak też stwierdziłam, że podzielę się z Wami moimi planami na letnie zakupy. Co prawda na zakupach jestem dość często i wtedy kończy się to kupnem pierdół tak też postanowiłam stworzyć sobie #wishlist, która pomoże mi w realizacji celów zakupowych. A z doświadczenia wiem, że jak sobie listę zrobię to wszystko kupię. A czy Wy tworzycie własne wishlisty? 


HAUL: Kontigo

HAUL: Kontigo

Będąc na weekend w Warszawie nie mogłam przegapić takiej okazji jaką są odwiedziny w drogerii Kontigo. Myślę, że spora część z Was wie, że nie jest to typowa drogeria i wyróżnia się nie tylko asortymentem ale też podejściem do klienta. Kto ciekawy co wpadło w moje łapki to zapraszam. 

Gala NYX Face Awards, czyli pierwszy event w życiu!

Gala NYX Face Awards, czyli pierwszy event w życiu!

Ach, co to był za weekend! Ale od początku, kilkanaście dni temu nie wierzyłam własnym oczom, że zostałam zaproszona na Galę Finałową konkursu NYX. Nawet nie macie pojęcia jak skakałam z radości wiedząc, że będę mogła zobaczyć tych, których obserwuję od wieków i podziwiam za to co robią. I tak też się stało, że w piątek 30.06 miałam okazję uczestniczyć w ekstra imprezie.


Ulubieńcy #czerwca

Ulubieńcy #czerwca

No i kolejny miesiąc za nami. Może będzie to banalne stwierdzenie, ale jak ten czas zapierdziela. Niedawno zaczynałam studia a już jutro obrona licencjatu. To chyba właśnie dlatego mam taki refleksyjny nastrój i wzięło mnie na wspominki. No, ale dziś nie o tym a o ulubieńcach miesiąca czerwca, który był gorący nie tylko pod względem pogody. Kto ciekawy co w tym miesiącu mnie zachwyciło to zapraszam do czytania ;)

I to się nazywa PRAWDZIWY krem BB!

I to się nazywa PRAWDZIWY krem BB!

Ja jako fanka mocnego krycia, kochająca podkład z MAC całym sercem postanowiłam dać troszkę skórze odpocząć w lato. Co roku poszukiwania dobrego krem BB kończyły się fiaskiem, bo albo któryś nie krył wcale albo kolor był sto razy za ciemny. W tym roku dałam sobie spokój z polskimi kremami tego typu i sięgnęłam po coś, co od jakiegoś czasu siedziało w mojej głowie. A mowa tutaj o kremie BB firmy Skin79. 

Pomady do brwi, czyli którą wybrać?

Pomady do brwi, czyli którą wybrać?

Brwi to z pewnością jeden z cięższych tematów makijażowych z jakimi miałam do czynienia. Nie ukrywam, że dość sporo czasu zajęło mnie nauczenie się ładnego wyrysowania brwi. Jak już zapewne wiecie, ja z natury mam bardzo jasne włosy na brwiach i z racji tego jestem zmuszona malować je od podstaw. I dlatego też brwi są dla mnie czymś świętym, czymś bez czego nie wyobrażam mojego sobie makijażu i tak naprawdę mogę nie mieć grama podkładu, ale brwi muszę mieć zawsze i od bardzo długiego czasu moje codzienne brwi powstają przy użyciu pomad. Tak też dziś mam dla Was trzy propozycje z różnych półek cenowych. Zapraszam!


AKCJA PIELĘGNACJA: Garnier - Aqua Bomb Mist

AKCJA PIELĘGNACJA: Garnier - Aqua Bomb Mist

Jak dziwnie jest zaglądać tutaj po dwóch tygodniach, ale część z Was pewnie dobrze wie jak to jest być w trakcie sesji i załatwiania formalności w sprawie obrony pracy licencjackiej. Tak, to już za kolejne dwa tygodnie, ale obiecuje, że wpisy będą się pojawiać. Dziś do Was wracam ze wpisem z serii #akcjapielęgnacja i na tapetę biorę dość ciekawy produkt firmy Garnier. Tak też jeżeli jesteście ciekawe mojej opinii to zapraszam do czytania.

Ulubieńcy #maja

Ulubieńcy #maja

Witam się z Wami w pierwszy dzień czerwca czyli w Dzień Dziecka i z tej okazji każdemu życzę wszystkiego najlepszego, bo to nie ważne ile ma się lat, zawsze pozostaje się dzieckiem. A skoro mamy już nowy miesiąc to czas na podsumowanie starego, czyli zapraszam Was na ulubieńców maja. 


ZARA, czyli zapachy MUST HAVE na wiosnę

ZARA, czyli zapachy MUST HAVE na wiosnę

Która z Nas nie lubi ładnie pachnieć? No właśnie. Dlatego też dzisiaj przychodzę do Was ze wpisem na temat perfum, które moim zdaniem są jeszcze nie do końca doceniane i wcale takie nie powinny być. Mowa tutaj o zapachach z sieciówki ZARA, które skradły moje serce i dziś chcę Wam zaproponować trzy zapachy, w które koniecznie musicie się zaopatrzyć na wiosnę.


PIERWSZE WRAŻENIE: Lirene - baza korygująca zaczerwienienia (NO REDNESS)

PIERWSZE WRAŻENIE: Lirene - baza korygująca zaczerwienienia (NO REDNESS)

Temat zaczerwienień na mojej twarzy nie jest mi nowy, ale dopiero od niedawna zaczęło mnie to denerwować na maksa. Sęk w tym, że nie mam zaczerwienień na policzkach czy coś tylko mam wiecznie czerwony nos ze względu na alergię. Jeszcze rok temu totalnie mi to nie przeszkadzało, bo różne podkłady radziły sobie z tym problemem, ale w tym roku przelała się czara goryczy i postanowiłam coś z tym zrobić. Przy okazji zakupów w Rossmannie sięgnęłam po bazę marki Lirene No Redness

PIERWSZE WRAŻENIE: Maybelline - Fit Me. Matte + Poreless

PIERWSZE WRAŻENIE: Maybelline - Fit Me. Matte + Poreless

Szczerze mówiąc nie planowałam jakiś większych szaleństw na promocji w Rossmannie, ale jak już tam byłam to prócz zapasów postanowiłam złapać za kilka nowości. Jednym z nich jest podkład marki Maybelline z serii Fit Me, która jest  również nowością na pólkach w Polsce. Z reguły nie biorę podkładów w ciemno, ale tym razem pozwoliłam sobie na odrobinkę szaleństwa. Używam go już ponad tydzień i to tak prawie dzień w dzień dlatego też mam już kilka spostrzeżeń na jego temat.

Ulubieńcy #kwietnia

Ulubieńcy #kwietnia

Ale ten kwiecień zleciał, nawet nie wiem kiedy i z racji tego, że mamy dziś ostatni dzień miesiąca to przyszedł czas na ulubieńców. Tym razem mam troszkę pielęgnacji, perfum i tylko jedną rzecz z kolorówki. Zaskoczone? Szczerze mówiąc to sama się zdziwiłam, bo u mnie raczej przeważa kolorówka, ale jakoś tak w tym miesiącu nic szczególnego prócz tej jednej rzeczy się nie przewinęło bo stale używam tego samego. Ale już Wam mogę zdradzić, że pod koniec maja będzie tego więcej bo dojdą bardziej przetestowane łupy z Rossmanna. A tymczasem, wróćmy do ulubieńców #kwietnia.


AKCJA PIELĘGNACJA: Krem na dzień - Clinique Pep-Start Hydroblur

AKCJA PIELĘGNACJA: Krem na dzień - Clinique Pep-Start Hydroblur

Odpowiednia pielęgnacja to bardzo ważny aspekt, który ma wpływ na to jak będzie wyglądasz nasz makijaż. Bez dobrze przygotowanej cery nie ma co liczyć na dobrze wyglądający mejkap. Wiecie też , że ja ze znalezieniem odpowiednich kosmetyków do pielęgnacji lubię mieć problem. Jednakże tym razem, zupełnie w ciemno, zaopatrzyłam się w nowy krem marki Clinique. Już dłuższy czas kusi mnie pielęgnacja tej marki dlatego też powolutku zamierzam kompletować cały zestaw, ale dziś opowiem Wam o moich odczuciach po 3 tygodniach używania tego kremu dzień w dzień. 

Peemer, czyli lusterko na telefon

Peemer, czyli lusterko na telefon

Dzisiaj wpis inny niż zwykle, który być może zaowocuje nową serią na blogu #gadżetykobiety. Dzisiaj opowiem Wam o gadżecie, który jest dla tych co lubią błyskotki i ciekawe rozwiązania. A mowa tutaj o lusterku na telefon marki Peemer. Dzięki uprzejmości portalu Trusted Cosmetics udało mi się dostać ten oto produkt, który bez wątpienia jest ciekawy tak też zapraszam do lektury. 

PIERWSZE WRAŻENIE: Wet n' Wild - Contouring Palette (megaglo)

PIERWSZE WRAŻENIE: Wet n' Wild - Contouring Palette (megaglo)

Jeżeli śledzicie mnie od jakiegoś czasu, czy to tu czy na Instagramie, to z pewnością zauważyłyście, że jestem freakiem w temacie konturowania. Oglądając miliony filmików na YouTube zaciekawił mnie jeden produkt, który przez długi czas nie chciał pojawić się w Naturze. A jak już w końcu nadszedł dzień, w którym to małe, a raczej duże cudo się pojawiło to musiałam kupić. A mowa tutaj o dużym duo do konturowania marki Wet n' Wild. 


RECENZJA: Sephora - High Coverage Concealer

RECENZJA: Sephora - High Coverage Concealer

Korektor pod oczy to produkt niezbędny jeżeli chodzi o mój codzienny makijaż. Mimo tego iż rynek, czy to drogeryjny czy też nie, oferuje przeróżne produkty to znalezienie idealnego w miarę jasnego, dobrze kryjącego i nie za ciężkiego jest naprawdę nie lada wyzwaniem. Dlatego dziś przychodzę do Was z recenzją pewnego gagatka, którego używam już od 4 miesięcy i nadszedł czas na podzielenie się z Wami moją opinią. 

Ulubieńcy #marca

Ulubieńcy #marca

Cześć i czołem!
Koniec marca już za pasem, więc nadszedł czas na kolejnych ulubieńców miesiąca. Tym razem kilka produktów używałam non stop także nie miałam problemu z ich wyborem. Wśród wybranych produktów znajdują się dwie pomadki (a jakżeby inaczej!), mgiełka utrwalająca makijaż oraz produkt do pielęgnacji na noc. Jeżeli jesteście ciekawi to zapraszam do dalszej lektury. 

Ulubione lakiery hybrydowe Semilac na wiosnę

Ulubione lakiery hybrydowe Semilac na wiosnę

Cześć i czołem!
Jak się macie po dzisiejszej zmianie czasu? Odczułyście mniej snu? Ja powiem Wam, że całkiem dobrze się czuję i w końcu mam chwilkę czasu by tutaj zajrzeć i z racji cudownej pogody postanowiłam powiedzieć Wam kilka słów o moich ulubionych hybrydach Semilac na wiosnę. Wiecie dobrze, że od ponad roku jestem zakochana w hybrydach i nie wyobrażam sobie życia bez nich. W prawdzie moja kolekcja lakierów nie jest za wielka, ale dzisiaj chcę Wam przedstawić 3 kolory które goszczą najczęściej w okresie wiosenno-letnim.

AKCJA PIELĘGNACJA: Delia Cosmetics - Witaminowe serum do twarzy

AKCJA PIELĘGNACJA: Delia Cosmetics - Witaminowe serum do twarzy

Każda z nas dobrze wie, że dobra pielęgnacja twarzy to konieczność jednakże nie zawsze wszystkie produkty grają ze sobą. No właśnie, u mnie od jakiegoś czasu krem na noc zaczął wariować i totalnie nie pomagał a wręcz szkodził. Szukając czegoś nowego zostałam skuszona przez koleżankę na to oto serum marki Delia Cosmetics i... jeżeli jesteście ciekawe co się wydarzyło dalej to zapraszam do czytania ;)

PROMEES Lingerie - musisz to mieć!

PROMEES Lingerie - musisz to mieć!

Od ponad roku jestem oczarowana trendem który pozwala przemycać elementy bieliźniane do codziennych stylizacji. Nie mówię tutaj o wulgarności, bo żadna z Nas tego nie chce. Mówię o takim elemencie, który nie dość że podbija stylizację to dodatkowo pobudza myślenie. A mowa jest o ozdobnych paskach przy biustonoszu, które puszczają oczko wyglądając zza koszulki. Początkowo, gdy ten trend dopiero wszedł to cholernie ciężko było znaleźć biustonosz z takim elementem ozdobnym, ale na szczęście teraz mamy coś co totalnie zastępuje nam całe te poszukiwania. PROMEES Lingerie to miejsce, które oferuje nam ramiączka pasujące do każdego biustonosza. I wiecie co? Ja to kupuje! 

RECENZJA: Marc Jacobs - Velvet Noir Mascara

RECENZJA: Marc Jacobs - Velvet Noir Mascara

Przez bardzo długi czas wmawiałam sobie, że wydawanie kupy kasy na drogie tusze do rzęs nie ma sensu. Po co mam wydawać duże pieniądze  na kosmetyk, który traktuje po macoszemu. Tak było, no właśnie było. Od jakiegoś czasu zatrzymałam się na dłużej w temacie rzęs. Nie tylko stosuję odżywki regularnie, ale postanowiłam zainwestować w tusz wysokopółkowy i padło na sławny już do rzęs marki Marc Jacobs Velvet Noir. Używam go już na tyle długo, że mogę coś o nim powiedzieć tak też kto ciekawy to zapraszam do dalszej lektury. 

Ulubieńcy #lutego!

Ulubieńcy #lutego!

Cześć!
Przy okazji ostatniego dnia miesiąca nadszedł czas na ulubieńców. Szczerze powiedziawszy miałam problem żeby wybrać produkty w tym miesiącu, bo nie chciałam zalewać Was po raz kolejny tym samym o którym ostatnio pisałam. Zastanawiając się nad wyborem postanowiłam pokazać Wam ulubieńców, którzy towarzyszyli mi w podróży. Bo w prawdzie aż 11 dni z całego miesiąca byłam poza domem i używałam tylko tych produktów tak też jeżeli jesteście ciekawe co o nich sądzę to zapraszam do dalszej lektury :)

PIERWSZE WRAŻENIE: Nowe pomadki BELL Velvet Story

PIERWSZE WRAŻENIE: Nowe pomadki BELL Velvet Story

Cześć i czołem! 
Jak wiecie cierpię na uzależnienie od pomadek do ust i tak się pięknie złożyło, że jakiś czas temu na półki marki Bell w Biedronce wjechały nowe pomadki do ust. No nie mogłam przejść koło nich obojętnie, tak też wzięłam i kupiłam kilka kolorów. Dlatego dzisiaj przychodzę do Was z pierwszym wrażeniem odnośnie tych oto szminek.

Moje TOP maseczki na zimę

Moje TOP maseczki na zimę

Cześć!
Dzisiaj pogadam sobie do Was o pielęgnacji. Dość rzadko pojawiają się wpisy tego typu, więc postanowiłam to zmienić. Patrząc za okno widać, że zima powolutku odpuszcza a razem z nią mroźne dni. Dlatego dziś postanowiłam przedstawić Wam mój zestaw maseczek, które w zimę ratowały moją skórę, gdy było naprawdę ekstremalnie. 

RECENZJA: Eveline Cosmetics - Krem do rąk SOS

RECENZJA: Eveline Cosmetics - Krem do rąk SOS

Cześć i czołem!
Podejrzewam, że większość z Was boryka się z problemem suchych dłoni w zimę. U mnie ten problem jest niesamowicie wielki i niestety mało który krem daje satysfakcjonujące rezultaty. Odkąd pamiętam skóra moich dłoni jest ciągle sucha a w zimę to już szkoda gadać. Dlatego dzisiaj przygotowałam dla Was recenzję kremu do rąk marki Eveline Cosmetics z serii Extra Soft SOS (Regenerujący krem-opatrunek do rąk)

PIERWSZE WRAŻENIE: Smashbox STUDIO SKIN

PIERWSZE WRAŻENIE: Smashbox STUDIO SKIN

Cześć!
Dzisiaj przychodzę do Was z pierwszym wrażeniem podkładu, który jakiś czas temu wpadł w moje łapki. Mowa tutaj o dość popularnym już podkładzie firmy Smashbox, czyli Studio Skin. Szczerze powiedziawszy ten oto produkt kupiłam totalnie w ciemno. Idąc do Sephory miałam w głowie totalnie inny podkład, ale Pani ekspedientka uparła się, że koniecznie powinnam wziąć ten oto rewelacyjny podkład. Po miesiącu solidnego testowania przyszedł czas na powiedzenie Wam czy jej ochy i achy były słuszne. 

Mój sposób na organizację kosmetyków na wyjazd.

Mój sposób na organizację kosmetyków na wyjazd.

Heja, hej!
Kilka dni temu przygotowując się do podróży pomyślałam, że fajnie będzie powiedzieć Wam jaki mam sposób na to by nie zapomnieć spakować wszystkich potrzebnych kosmetyków na wyjazd. Jak wiecie moje kosmetyki do makijażu zajmują dwie szuflady, także troszkę tego jest i nie mam ochoty zabierać wszystkiego dlatego też stawiam na najpraktyczniejsze produkty. A jak to robię, że nie zapomnę o czymś Pierwszym krokiem w przygotowywaniu się do wyjazdu jest sporządzenie listy kosmetyków...


#wishlist

#wishlist

Cześć!
Zima za oknem w pełni, ale ja mam jej już zdecydowanie dość i z racji tego przygotowałam chciejlistę na wiosnę. Pomyślałam, że będzie to dobry sposób na poczucie wiosny chociażby odrobinkę. Przeżywając detoks kosmetyczny i trzymając się postanowienia o kupowaniu mniejszej ilość kosmetyków, postanowiłam że pokażę Wam moje pozycje musthave na wiosnę, ale w temacie ubraniowym. 

Witajcie w 2017!

Witajcie w 2017!

Cześć i czołem!
Cieszę się, że mogę powrócić do Was z nową energią i nowymi pomysłami. Muszę przyznać, że końcówka tamtego roku oraz cały styczeń były na tyle absorbujące, że ani nie miałam czasu ani ochoty na zaglądanie tutaj. Mam nadzieję, że cieszycie się z mojego powrotu tutaj, bo czuję że dziś nadszedł ten dzień w którym mogę z czystym sumieniem przywitać Was w roku 2017. Nie macie pojęcia jak bardzo mordka mi się uśmiecha pisząc to do Was. Tak, stęskniłam się za Wami jak cholera! Jako, że jesteście dla mnie ważni to w kolejnej części wpisu postaram się wyjaśnić co wpłynęło na to, że zniknęłam stąd i co zamierzam zmienić w tym roku. Jeżeli macie ochotę poczytać to zapraszam. ;)

:)

* Dziękuje za każdy komentarz
* Jeżeli chcesz ze mną nawiązać współpracę to zachęcam do napisania maila: chmielovaa@gmail.com
Copyright © 2014 Chmielova , Blogger