Coś się kończy, coś się zaczyna...

Coś się kończy, coś się zaczyna...

Witam Was wszystkich w ostatni dzień roku.
31 grudnia to dzień w którym wszelakie podsumowania roku wypływają z ust, nowe postanowienia są rzucane i generalnie każdy z nas robi sobie rachunek sumienia z roku, który się lada chwila skończy. My dziś wszyscy żegnamy 2015. No właśnie, żegnamy tak więc i tutaj podsumowanie musi się znaleźć. Bo to właśnie rok temu narodził się pomysł na tego bloga a kilka dni później powstał pierwszy wpis.  

Wesołych Świąt!

Wesołych Świąt!

Cześć!
Nareszcie! Nareszcie mamy Wigilię. Jak wiele z nas jestem tą osobą, która uwielbia przygotowania do Świąt jak i same Święta. Z tej okazji, że za kilka godzin rozpoczną się wieczerze u każdego, przygotowałam dla Was Świąteczne Get Ready With Me. Jest to moje pierwsze blogowe GRWM i mam nadzieję, że Wam się spodoba. No to po kolei! 

Tanie i dobre!

Tanie i dobre!

Cześć!
Jak powszechnie wiadomo, mamy na rynku dość sporo produktów, które mimo swojej niskiej ceny są przegenialne i nie do zastąpienia. Dlatego też dzisiaj chciałabym Wam przedstawić totalne hity, które moim zdaniem za tą cenę są warte posiadania ich wszystkich. No i pewnie za niedługo kupię resztę. A mowa tutaj o słynnych już konturówkach do ust z Essence.

Grudzień #1

Grudzień #1

Cześć!
Jako, że dawno nie było żadnego makijażu to dzisiaj przygotowałam dla Was wpis właśnie taki. Mam dla Was propozycję makijażu, który nada się na Święta jak i na Sylwestra. Mocne usta i podkreślone oko to jest to. Jednakże wybierając ten makijaż na Święta zastąpiłabym tutaj produkt do ust, ale dzisiaj miałam ochotę na super klejący błyszczyk ze Stili. Jak chcecie zobaczyć co z tego wyszło to zapraszam! 

A krakowskim targiem...

A krakowskim targiem...

... jarmarkowałam się tydzień temu w niedzielę, więc dzisiaj mam dla Was relację z tego oto krakowskiego jarmarku, który co roku odbywa się na rynku. Już od kilku lat zbierałam się by odwiedzić Kraków przed Świętami i w końcu wraz z rodziną wybraliśmy się tam 6 grudnia czyli w Mikołajki. 


Tak, więc jeżeli chcecie poczytać o moich wrażeniach to zapraszam!

Ulubieńcy listopada

Ulubieńcy listopada

Cześć!
Dzisiaj mamy pierwszy dzień nowego miesiąca. Miesiąca, który jest ostatnim miesiącem w roku. Grudzień to piękny miesiąc, w którym czas na podsumowanie całego roku. Ale nie o tym dzisiaj będzie. Dzisiaj mam dla Was ulubieńców listopada. Jak co miesiąc kilka rzeczy wybiło się na tle innych i to właśnie o nich chciałabym Wam dzisiaj powiedzieć. 

Cieplutko, cieplusieńko...

Cieplutko, cieplusieńko...

Cześć!
Jako, że pierwszy śnieg za oknem jest to czas przyodziać zimowe obuwie i to właśnie o nim chciałabym dzisiaj z Wami podyskutować. A dlaczego? A dlatego, że buty które towarzyszą mi niezmiennie od 4 lat są bardzo kontrowersyjne. Jedni z Was je kochają a drudzy nienawidzą. A mowa tutaj oczywiście o Emu.


Zapowiada się WSPANIAŁY rok!

Zapowiada się WSPANIAŁY rok!

Cześć!
Dzisiaj przygotowałam dla Was coś zupełnie niezwiązanego z makijażem. Dzisiaj opowiem Wam o czymś, co musi być obecne w moim życiu każdego roku. Ta oto zbawienna dla mnie rzecz to oczywiście kalendarz książkowy, bez którego nie jestem w stanie funkcjonować. Nie wyobrażam sobie, że nie mam go w torebce czy na biurku jak jestem w domu. Jako, że mamy już prawie koniec listopada to postanowiłam w końcu wybrać nowiuteńki kalendarz na rok 2016. Lubię kupować z wyprzedzeniem, bo lubię sobie pouzupełniać wszystko i wystartować z dniem 1-szym stycznia. Szczerze mówiąc, długo się zastanawiałam, który kalendarz wybrać. Dopiero, gdy przez przypadek wyczaiłam na Instagramie to cudo (zaraz się dowiecie) to wiedziałam, że temu oto kalendarzowi chcę powierzyć nadchodzący rok. Proszę o wielkie brawa dla:


Rossmann haul #2

Rossmann haul #2

Cześć!
Temat jakże wszystkim znany i myślę, że zarazem udany. Każda z nas już swoje zdobycze ma i bardzo fajnie, że chcę się tym podzielić z innymi. Uważam, że dzięki temu wiemy na co zwrócić uwagę podczas kolejnej promocji lub po co pobiec do Rossmanna jeszcze dziś. Dlatego też, ja chciałabym się podzielić dzisiaj z Wami tym co ja złowiłam i ile mnie to wyniosło. Jak już wiecie, ja szalałam na oczach i twarzy, natomiast usta odpuściłam, bo mam za dużo pomadek. No a teraz do rzeczy! 



Spotkanie z RLM

Spotkanie z RLM

Cześć!
Dwa dni temu czyli w poniedziałek miałam okazję być na spotkaniu autorskim z Red Lipstick Monster w Katowicach. I dzisiaj właśnie przygotowałam dla Was relację z tego jak to przebiegło i ilu nas było, a powiem Wam, że trochę ludzi przybyło.



Rossmann haul #1

Rossmann haul #1

Cześć!
Jak wszystkim kosmetycznym maniaczkom wiadomo, od ponad tygodnia w Rossmannie trwa promocja -49 na kolorówkę. W tamtym tygodniu były usta, ale z racji tego, że postanowiłam ograniczyć się w tej dziedzinie nie pisałam do Was o moich łupach. Ale! Od wczoraj mamy promocję na produkty do oczu zatem na blogu ląduje mój pierwszy HAUL!  

Piździernikowi ulubieńcy

Piździernikowi ulubieńcy

Cześć!
Dzisiaj przygotowałam dla Was ulubieńców października. Tak, dzisiaj jest Halloween, a Chmielova nie zrobiła żadnego tematycznego makijażu. Dlaczego? Troszkę przez brak czasu i troszkę przez chorobę. Za rok się poprawię, obiecuje. Tak więc, zamiast straszenia Was moją chorobową twarzą mam dla Was ulubieńców. Zapraszam! 

Macz czy nie macz?

Macz czy nie macz?

Cześć! 
Tak sobie pomyślałam, że od dawna nie było tutaj żadnej recenzji produktów. Co prawda przy ulubieńcach słów kilka zawsze rzucę na temat wybranych przeze mnie kosmetyków, ale to jednak nie taka pełnometrażowa recenzja. Dlatego też dzisiaj przygotowałam dla Was recenzję podkładu L'Oreal True Match. Jedne z Was kochają, a drugie nienawidzą. A do jakiej grupy ja należę? Jeśli chcecie sprawdzić, to gorąco zapraszam do czytania! 

Jesień bez nich byłaby niczym...

Jesień bez nich byłaby niczym...

Cześć!
Dzisiaj przygotowałam dla Was zestawienie czterech pomadek bez których nie wyobrażam sobie jesiennej pory. Chyba każda z nas ma coś takiego, co kojarzy się jej tylko i wyłącznie z jakąś porą. Dlatego też dzisiaj postanowiłam, że pokażę Wam moje pomadki, które są właśnie takimi osobistymi wyznacznikami i powiem Wam co w tym kolorze jest takiego, że właśnie trafił do tej grupy. 


Gold autumn

Gold autumn

Cześć! 
Dzisiaj przychodzę do Was z kolejnym makijażem inspirowanym piękną złotą jesienią. Głównym elementem całości są oczy, a do zrobienia ich użyłam mojej ostatnio ulubionej palety Makeup Relovution - Flawless. Jeżeli jesteście ciekawe to zapraszam do dalszej części wpisu! 


Mój 'pierwszy raz' ze stickiem z Sephory...

Mój 'pierwszy raz' ze stickiem z Sephory...

Cześć!
Dzisiaj mam dla Was test oraz pierwsze wrażenie nowego produktu Sephory do konturowania twarzy na mokro. Temat konturowania twarzy jest ostatnio bardzo na topie, więc i ja postanowiłam skusić się na coś co mi w tym pomoże. Z tego co wiem Sephora wydała dwa nowe produkty do konturowania. Paletę pudrów oraz ten właśnie stick, który nabyłam i dzisiaj miałam z nim 'pierwszy raz'.

Ulubieńcy września

Ulubieńcy września

Cześć!
Dzisiaj przygotowałam dla Was ulubieńców września. Dodaję ten wpis z małym poślizgiem, ponieważ byłam u mojej drugiej połówki a tam, niestety, nie mam wszystkich potrzebnych mi rzeczy do publikowania wpisów. A teraz do rzeczy - w poprzednim miesiącu działo się wiele. Szczerze mówiąc, był to miesiąc w którym sfera kosmetyczna była bardziej pasywna w moim życiu, ze względu na trwającą Kampanię Wrześniową. Nie mniej jednak trzy małe rzeczy spisały się na medal! 


TAG: 5 kosmetyków, które MUSZĘ mieć do końca roku!

TAG: 5 kosmetyków, które MUSZĘ mieć do końca roku!

Cześć!
Dzisiaj przygotowałam dla Was nowy TAG. Tym razem jest on czysto kosmetyczny. Mianowicie chodzi o takie kosmetyki, które koniecznie muszę mieć i chcę mieć do końca roku no i nie spocznę póki ich nie będę miała. W skrócie taka tam moja mała chciejlista kosmetyków. Spośród wielu, które chcę i które strasznie mi się podobają wybrałam pięć. Od razu mówię, że nie chodzi tutaj o kosmetyki tanie. Są to takie rzeczy, na które chcę nazbierać pieniądze i wiem, że nie kosztują pięć czy dziesięć złotych. A zatem:


Pierwszy jesienny makijaż

Pierwszy jesienny makijaż

Cześć!
Jesień zawitała do nas na całego. Czuć ją w powietrzu. Poranki już nie są gorące tylko rześkie, szybciej zachodzi słońce i generalnie czas zapomnieć o gorących wręcz dniach. Jednakże nie zmienia to faktu, że lubię jesień. Lubię ją za botki, za ciepłe chusty i szale i za bycie w pełni otulającą porą roku. Dlatego też dzisiaj mam dla Was mój pierwszy jesienny makijaż wykonany paletką Makeup Revolution /Flawless/


HAUL w nagrodę

HAUL w nagrodę

Cześć!
Po bardzo długiej przerwie Chmielova wraca do świata żywych. Po długich zmaganiach z sesją poprawkową nadszedł czas na cudowne odprężenie i czas przyjemności. Dlatego też wczoraj udałam się na zakupy kosmetyczne. Tym razem postawiłam na konkrety, o których dużo czytałam i dość długo zastanawiałam się nad ich kupnem. Tak, więc zapraszam serdecznie do czytania.

 
'Kredki weź i maluj, maluj!'

'Kredki weź i maluj, maluj!'

Cześć!
Dzisiaj chciałabym opowiedzieć Wam o produkcie, który jakiś czas temu miał swoją premierę. Mowa tutaj o nowych matowych kredkach od Golden Rose. W sumie nie mogłam się doczekać przetestowania tej nowości, bo jak powszechnie wiadomo uwielbiam wszystko co matowe. No i tak właśnie skusiłam się na dwa kolory.

Kosmetyczne żniwa sierpniowe

Kosmetyczne żniwa sierpniowe

Cześć!
Sierpień kojarzy mi się ze żniwami. Jakoś tak od dziecka ktoś tam zawsze mówił, że sierpień to miesiąc żniw i tak już zostało. Jak się jedzie poza miasto w sierpniu to widać snopki i słychać maszyny, które dalej pracują nad zbieraniem plonów. Zatem jak już nawiązałam do żniw to czas sprawdzić, które kosmetyczne plony okazały się być cudowne w tym miesiącu.

Usta za milion dolarów?

Usta za milion dolarów?

Cześć!
Dzisiaj przygotowałam dla Was recenzję matowych pomadek z Wibo z serii MILLION DOLLAR LIPS. Od jakiegoś czasu skrupulatnie je testuje i na zmianę noszę na ustach, więc myślę że czas na to by moje przemyślenia trafiły na bloga. Zatem gorąco zachęcam Was do przeczytania.

Aktualizacja makijażu!

Aktualizacja makijażu!

Cześć!
Dzisiaj przygotowałam dla Was aktualizację makijażu, który już na blogu się pojawił. Mowa tutaj o turkusowym smoky eyes. A dlaczego aktualizacja? Dlatego, moi drodzy, że po prostu nie podoba mi się jego wykonanie. Co prawda, jak publikowałam tamten wpis to myślałam, że jest to hicior, niestety okazało się, że jest bardziej kitem niż hitem. Jako, że chcę się rozwijać i uczyć to najlepszą metodą jest nauka na błędach i właśnie dlatego mam dla Was ulepszoną wersję tamtego makijażu. 

Babcine włosy - hit czy kit?

Babcine włosy - hit czy kit?

Dobry wieczór kochani!
Dzisiaj przychodzę do Was z tematem mojej dzisiejszej koloryzacji włosów. Jak widać w tytule pokusiłam się na babcine włosy czyli na siwki. Jako, że uwielbiam farbować włosy i nie boję się z nimi eksperymentować zdecydowałam się na siwy kolor. Już od dłuższego czasu 'chorowałam' na ten kolor i wiedziałam, że w końcu będzie mój. No, ale czy aby na pewno jest to kolor dla wszystkich? Pomyślmy...

Summer look

Summer look

Cześć!
Będąc ostatnio w Rossmannie natrafiłam na kilka promocji w szafie Wibo. Jednakże, najbardziej atrakcyjnym produktem wydała mi się mała paletka złożona z 4 cieni w prześlicznym kwiatowym opakowaniu. Jako, że była na promocji to dałam za nią pięć złoty z groszami. Pomyślałam, że fajnie będzie przygotować dla Was letni makijaż właśnie przy użyciu tej małej paletki. 


A kuku!

A kuku!

Cześć!
Jak mówią - pierwsze wrażenie jest najważniejsze i właśnie dlatego dzisiaj przychodzę do Was z takim oto pierwszym wrażeniem na temat mojego nowego zakupu. Słowem wstępu, jakiś czas temu na sklepie internetowym MAC pojawiła się seria zestawów o nazwie Look In A Box. Są to zestawy złożone z kilku produktów w moim zdaniem dobrej cenie (od 135zł do 225zł). Zestawy są przeróżne, od pomadek z błyszczykami po zestawy pędzli. I to właśnie na taki ego boxa z pędzlami skusiła się Chmielova.

Lipcowa trójka wspaniałych

Lipcowa trójka wspaniałych

Jako, że mamy dziś ostatni dzień miesiąca to przychodzę do Was z ulubieńcami lipca. W tym miesiącu trzy produkty wyróżniły się na tle innych. I powiem Wam, że jak tak dłużej myślę o tych produktach to żaden z nich nie przekroczył kwoty dwudziestu złotych, więc jest to jeszcze jeden powód by móc je nazwać zdecydowanymi ulubieńcami lipca. 


Makijaż #3

Makijaż #3

Cześć!
Dzisiaj przygotowałam dla Was bardzo szybki i krótki post, w którym przedstawię Wam mój wczorajszy makijaż. Wykonałam go za pomocą trzech cieni z palety Naked3. Przy czym tylko dwa grają główną rolę, a trzeci jest tylko użyty do delikatnego rozświetlenia oka. A te dwa cienie to Darkside i Blackheart czyli dwa ostatnie, a zarazem najciemniejsze cienie. 



Turystycznie bardzo!

Turystycznie bardzo!

Witam Was po bardzo długiej przerwie, ale jak powszechnie wiadomo są wakacje czyli błogi czas odpoczynku. Aktualnie jestem w Rzeszowie czyli w mieście rodzinnym mojej drugiej połówki i nie bardzo lubię tworzyć coś dla Was nie mając ze sobą wszystkich potrzebnych mi rzeczy, dlatego też dzisiaj nie będzie o kosmetykach a o moim weekendzie w Krakowie. 

Turkusowy makijaż #2

Turkusowy makijaż #2

Cześć!
Jako, że mamy lato to fajnie jest przemycić chociaż odrobinkę koloru do naszego makijażu dlatego też  przygotowałam dla Was turkusowe smoky eyes z odrobinką rozświetlenia w wewnętrznym kąciku. W moim przypadku postawiłam na połączenie tego letniego koloru z czernią i dało to bardzo ciekawy efekt. Ale co i jak po kolei szło to zaraz się dowiecie.


Makijaż #1

Makijaż #1

Cześć!
A dzisiaj jak co jakiś czas pokażę Wam makijaż w którym pierwsze skrzypce gra mój nowy cieniowy nabytek. Jak wcześniej wspominałam - jestem w trakcie uzupełniania mojej palety z Inglota 'Freedom System', dlatego też coraz częściej bywam w Inglocie by w końcu moja paleta była pełna. No i jak to z Chmielovą bywa, stanęła przed szeroką gamą cieni i zgłupiała. Totalnie nie wiedziałam co wybrać i postanowiłam zaufać mojej koleżance i wybrać coś co ona mi zaproponuje. Nie byłam do końca przekonana czy chcę ten cień, ale po zrobieniu makijażu jest to mój numer jeden jeżeli chodzi o mieniące się cienie. A zatem brawa i ukłony dla AMC SHINE 153!




Czerwcowe love

Czerwcowe love

Cześć!
Mamy dziś pierwszy dzień lipca, a u mnie jest to zarazem pierwszy dzień wakacji. Czas na troszeczkę odpoczynku. W końcu każdemu się należy. Podsumowując zatem czerwiec - był to naprawdę bardzo ciężki miesiąc dla mnie. Zaliczenia i w końcu sesja na studiach dała porządnie w kość i niestety zostawiła po sobie ślad, który będzie widoczny we wrześniu. Trzymajcie kciuki za Chmielovą! Mimo tego, że czerwiec był nie za przyjazny to i tak był to piękny miesiąc. Ciepłe dni, sukienki coraz więcej sukienek oraz większe szaleństwa z kolorami na oczach czy na ustach. Rezultaty tych kombinacji pewnie za jakiś czas się pojawią, natomiast dzisiaj mam dla Was trzech ulubieńców. Tak, te rzeczy były dla mnie wyjątkowe. 

Próba numer jeden

Próba numer jeden

Wczoraj po raz pierwszy postanowiłam być przez chwilę kimś innym. Czas na próbę umiejętności w dziedzinie charakteryzacji. W sumie za dużo powiedziane no ale! Generalnie nie ma się czym chwalić, bo wybrałam postać mało skomplikowaną. Mimo wszystko chcę Wam o tym napisać, byście wiedziały, że czerwona pomadka i pędzel wystarczą by uzyskać efekt blizny całkiem zadowalający. Jak wspomniałam, musiałam zrobić bliznę, ale na chwilę obecną nie posiadam nic co mogłoby mi w tym pomóc. Stwierdziłam, że skoro to i tak moje pierwsze podejście do tej dziedziny to wykorzystam czerwoną pomadkę z Rimmel'a i zwykły pędzel. 



A po burzy znów wyjdzie słońce...

A po burzy znów wyjdzie słońce...

Witam Was po naprawdę długiej przerwie, która niestety była przymusowa ze względu na mój obecny stan w życiu. Dlatego dzisiaj nie będzie kosmetycznie a lifestyle'owo. Jak pewnie zdążyłyście/zdążyliście zauważyć nie było mnie tutaj ponad 10 dni. Zostało to spowodowane sesją na studiach. Brak czasu, ciągła nauka - no właśnie nauka. 
Uprzedzam, że będzie to coś w rodzaju strumienia świadomości czy zwykłego marudzenia, zwał jak zwał. Milion sytuacji, które wydarzyły się w tym okresie czasu zwanym sesja spowodowały, że jestem niczym. Czuje się.. A właściwie to nic nie czuje. No może presję pomieszaną ze stresem i wisienką na torcie zwaną nerwicą. Tak, chyba to będzie najlepsze określenie na mój stan. Do końca sesji jeszcze kilka rzeczy przede mną a ja chyba nie mam siły i chęci. Bo wiecie, najgorzej jest jak człowiek się stara jak cholera a i tak nie wychodzi. Ja wtedy zaczynam obwiniać siebie, no bo kto zawinił jak nie ja? Trza było siedzieć dziesięć godzin a nie tylko sześć. Głupia Ty. Chyba każdy z Was tak miał, że czuł że jest w tak czarnej dupie, że po prostu gorzej już nie będzie. Ja po prostu nie wiem co mam zrobić. Czuje się jak bohater mojej ulubionej książki Holden Caulfield z Buszującego w zbożu. 


A chyba najbliżej mi do niego w sytuacji, gdy jego siostra zarzuca mu najgorsze - że nic i nigdzie mu się nie podoba. Nie mam siostry, nie ma mi kto zarzucić. Błąd, obawiam się, że ja sama doskonale zdaje sobie z tego sprawę. Cholera, Wasza Chmielova chyba ma ''kipisz we łbie'' - cytując jedną z moich znajomych. Po prostu nie wiem co zrobić by jakoś to szło. Marzę by odpocząć, by oddać się pisaniu do Was, by było to coraz lepsze. Na dzień dzisiejszy nie wiem nic - czy to jakaś próba, czy może po prostu jestem do kitu? 


Piszę Wam o tym byście po prostu wiedziały/wiedzieli co jest grane. Może ktoś zna jakąś ''złotą metodę'' na to całe zło?
Buźka, Chmielova.
Uff, jak gorąco..

Uff, jak gorąco..

Od jakiegoś czasu mamy przepiękną wakacyjną wręcz pogodę. Nic tylko przebywać jak najwięcej na świeżym powietrzu. A najlepiej w cieniu, z dobrą książką i zimną wodą. Niestety, tak upalne dni nie są za dobre jeżeli chodzi o makijaż, w którym nakładamy warstwy. Dlatego też dzisiaj przygotowałam dla Was recenzję kremu BB z firmy Under Twenty.

Czy warto kupić 'kabel' do włosów?

Czy warto kupić 'kabel' do włosów?

Dzisiaj przychodzę do Was moje kochane z recenzją popularnych gumek do włosów Invisibobble. W pierwszej chwili jak zobaczyłam je na półce to pomyślałam, że wyglądają jak kabel ze starego stacjonarnego telefonu. Nie byłam przychylna temu, by wiązać włosy czymś co budzi we mnie takie skojarzenia, jednakże w końcu postanowiłam je kupić i sprawdzić czy faktycznie są takie super jak inne posiadaczki twierdzą.

Matte Melon

Matte Melon

Macie tak, że odnajdujecie pewną rzecz zakupioną dawno temu i nagle staje się ona waszym nowym ulubieńcem? Bo ja właśnie tak mam! Kilka dni temu znalazłam od dawna nieużywaną pomadkę z Avon'u. Myślę sobie: ''A wypróbuje ją''. Po nałożeniu jej na usta zakochałam się od razu. Od tych właśnie kilku dni to ona króluje u mnie na ustach. A mowa jest tutaj o pomadce Matte Melon. 




Naked'owo

Naked'owo

Cześć!
Rozpoczął się długi weekend, więc to najlepszy czas by przygotować dla Was więcej i lepiej. Dzisiaj zmierzyłam się z paletą Naked3 i przygotowałam dla Was makijaż oka, składający się z połączenia kilku cieni. Pokażę Wam i opiszę w jak prosty sposób za pomocą jednej palety możemy wykonać bardzo efektowny makijaż w niedługim czasie. Tym razem postawiłam na najciemniejsze cienie z całej gamy, ponieważ rzadziej je używam i chciałam stworzyć coś eleganckiego, ale utrzymującego się w ramach makijażu dziennego.

Ostatni majowy makijaż

Ostatni majowy makijaż

Cześć!
Dziś mamy ostatni dzień maja. Chyba jednego z najpiękniejszych miesięcy w roku. Już jutro czerwiec czyli ostatni miesiąc walki przed wakacjami. Dzisiaj przygotowałam dla Was makijaż z użyciem mojego majowego ulubieńca czyli z cieniem z Inglota - Double Sparkle 461. Do uzyskania należytego efektu użyłam jeszcze dwa cienie - czarny mat oraz jasny cień do rozświetlenia.


W Maju jak w raju!

W Maju jak w raju!

Witam Was moi kochani po ''małej'' przerwie!
Z powodu kończącego się semestru na studiach oraz zbliżającej się sesji jestem chodzącym brakiem czasu. A nie chcę pisać do Was na odczepnego tylko jak już coś od siebie dać to w 101%. Dlatego też dzisiaj przygotowałam dla Was ulubieńców maja. W sumie mogłabym jutro je pokazać, ale na jutro szykuję coś zupełnie innego. W tym miesiącu do moich ulubieńców trafiły dwa cienie z Inglot'a, mascara oraz pomadka.



Marker? Nie!

Marker? Nie!

Cześć!
Przemierzając jakiś czas temu przez Rossmann, gdzie wtedy aktualnie była promocja -49% na produkty do oczu przystanęłam przy gablotce z Maybelline. Błądziłam oczami po produktach sama nie wiedząc czego tak dokładnie potrzebuje, aż w końcu natrafiłam wzrokiem na coś w rodzaju pisaka. Niegdyś używałam tylko takich ''pisakowatych'', ale ten był jakiś inny. Wyglądał jak marker, jak zwykły marker. Oczywiście bardzo szybko zadecydowałam, że czas się z tym zmierzyć i przetestować ten eyeliner. Jest to dokładnie Master GRAPHIC z Maybelline. 




Plaster?

Plaster?

Cześć!
Dzisiaj przygotowałam dla Was makijaż z wykorzystaniem plastra. Jest to już całkiem znany patent na makijaż oka, ale ja jakoś nie miałam czasu by się mu bliżej przyjrzeć. Dlatego też dzisiaj korzystając z tego, że mamy dzień wolny postanowiłam przetestować plasterek i pokazać Wam co z tego wyszło. Planując ten make-up pomyślałam, że fajnie będzie stworzyć coś całościowego łącznie z włosami. Wymyśliłam, że loki, przydymione oczy oraz czerwone usta to będzie to! Tak, więc wczoraj wieczorem zakręciłam włosy na papiloty a dziś rano rozpoczęłam zabawę z plastrami. 



Duża czy mała szczota?

Duża czy mała szczota?

Cześć!
Dzisiaj przygotowałam dla Was porównanie dwóch tuszy do rzęs. Do testowania wybrałam je głównie z powodu dwóch różnych typów szczoteczek. A więc w szranki stanęły ze sobą Astor - Big&Beautiful Boom oraz popularna Bourjois - Twist Up The Volume. 


:)

* Dziękuje za każdy komentarz
* Jeżeli chcesz ze mną nawiązać współpracę to zachęcam do napisania maila: chmielovaa@gmail.com
Copyright © 2014 Chmielova , Blogger